REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak skutecznie wynegocjować podwyżkę?

2008-07-28 14:27
publikacja
2008-07-28 14:27
Negocjacje wynagrodzenia to chleb powszedni - mają do niego prawo zarówno pracownicy jak i pracodawcy. Zanim odniosę się do konkretnego przykładu nadmienię, że podwyżka o wartości inflacyjnej (obecnie 3-4%) jest poniekąd standardem w firmie i otrzymuje ją ok 80-90 % osób (długoletnich pracowników), więc ciężko w takim wypadku mówić o negocjacjach.

Jeśli zaś sytuacja jest następująca - Pracownik uważa się za solidnego i sumiennego, ma informacje od Pracodawcy ze wykonuje dobrze swoja pracę, a Pracodawca jest zadowolony to warto aby, podjął rozmowy o swoim uposażeniu.

Niestety jak to w negocjacjach bywa - rzadko jest tak, że wygrywa tylko jedna strona - wiec nie liczyłabym, że pracodawca zgodzi się od razu na warunki, których oczekuje pracownik.

W tym przypadku w negocjacjach ważne są rzeczowe argumenty co do oczekiwań finansowych pracownika, korzyści wynikających dla Pracodawcy z takiego rozwiązania, działań podjętych lub zaplanowanych przez pracownika w danym temacie.

Zgodnie z maksyma - NIC ZA DARMO - pracownik musi się przygotować na fakt, że może uda się mu uzyskać podwyżkę zgodna z jego oczekiwaniami (lub podlegającą negocjacjom) w zamian za wykonanie dodatkowych zadań, udziału w projektach, obostrzeń w terminach realizacji itp.

Negocjowanie podwyżki w sposób twardy i stosując technikę blefu - "Jeśli nie otrzymam kwoty X odchodzę", rzadko kiedy jest skuteczna i efektywna na dłuższą metę, bo nikt nie lubi być szantażowany. Taka sytuacja może skończyć się utratą zaufania do takiego pracownika, a w konsekwencji doprowadzić do faktu ze Pracodawca nie będzie chciał z takim pracownikiem bliżej współpracować. Gdy Pracodawca rozpracuje nieskuteczny blef może nawet prosić o złożenie wypowiedzenie w sekretariacie.

W tym miejscu warto zaproponować kilka wskazówek praktycznych.

Nie podchodź do negocjacji wynagrodzenia jeśli :

- nie czujesz się na siłach otrzymać informacji o warunkach jakie trzeba spełnić, by otrzymać podwyżkę w pożądanej wysokości - nie chcesz zwiększać swojego zakresu obowiązków, nie jesteś zaangażowany w działania firmy

- nie masz świadomości, że firma w takim wypadku oczekuje czegoś w zamian

- nie potrafisz wymienić korzyści które otrzyma Pracodawca po podniesieniu Ci wynagrodzenia

- twój stan emocjonalny nie jest najlepszy

Sylwia Kłyczek
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~niko
warto czasem wcale rozmowy nie zaczynać, tylko sporządzić pisemny wniosek i tylko zasygnalizować szefowi o co chodzi, a wniosek położyć mu na biurku. Chodzi o to, że szef może odczuwać pewną presję - mówisz mu o podwyżce, a on musi Ci udzielić szybkiej odpowiedzi, a może na spokojnie chce sprawdzić obroty firmy, Twoje ostatnie wyniki,warto czasem wcale rozmowy nie zaczynać, tylko sporządzić pisemny wniosek i tylko zasygnalizować szefowi o co chodzi, a wniosek położyć mu na biurku. Chodzi o to, że szef może odczuwać pewną presję - mówisz mu o podwyżce, a on musi Ci udzielić szybkiej odpowiedzi, a może na spokojnie chce sprawdzić obroty firmy, Twoje ostatnie wyniki, chce pogadać z Twoim kierownikiem jak Ci idzie itp. Jak zostawisz wniosek, to tym samym dajesz mu czas do namysłu. Po kilku dniach oczywiście warto się przypomnieć ;) Warto trochę poświęcić czasu na napisanie tego wniosku, tu jest szablon do przeróbki: http://dokumenty.e-prawnik.pl/pisma/wnioski/wniosek-o-podwyzke-wynagrodzenia.html i na pewno dla obu stron będzie to sytuacja mniej stresująca.
~Arek
Moim zdanie nie warto szantażować, tylko ja to tak zrobiłem, że nie chcieli mi dać podwyżki to znalazłem nową pracę, złożyłem wypowiedzenie w starej i nagle w starej firmie chcieli mi dać prawie drugie tyle: z 4500 na 7700 i pieniążki się znalazły, ale ja zdania nie zmieniłem, bo jak zmieniać to zmieniać a nie szantażować.
pozdr
netis7
Zgadzam sie z przedmowca. Rok temu zdecydowalem sie na zmiane pracodawcy i moje zarobki wzrosly o 40%. Zarobki w bylej firmie do dnia dzisiejszego nie ulegly zmianie.
~tech
Te rady to są dobre ale dla Muchomorka i Żwirka w głębokim socjaliźmie. W wilczym kapitaliźmie proponuję zrobić tak jak ja już kilkakrotnie zrobiłem, przetestowałem i za każdym razem podnosiłem swoje zarobki ok 20-50%. Ostatnio właśnie o 50%.
1. Idź do pracodawcy i porozmawiaj o ewentualnej podwyżce. Jeżeli jest ona odległa w
Te rady to są dobre ale dla Muchomorka i Żwirka w głębokim socjaliźmie. W wilczym kapitaliźmie proponuję zrobić tak jak ja już kilkakrotnie zrobiłem, przetestowałem i za każdym razem podnosiłem swoje zarobki ok 20-50%. Ostatnio właśnie o 50%.
1. Idź do pracodawcy i porozmawiaj o ewentualnej podwyżce. Jeżeli jest ona odległa w czasie i uzależniona od trudnych warunków a nie spełnia oczekiwań to wykorzystaj ten czas na szukanie nowej pracy.
2. Znajdź nową pracę (zawsze nowo przychodzący pracownik do firmy jest w stanie wywalczyć więcej niż obecnie już pracujący) i idź na powtórną rozmowę do obecnego pracodawcy w sprawie tej podwyżki. Oceń czy obecny pracodawca jest skłonny dać Ci tą podwyżkę czy tylko gra na czas stawiając coraz to nowsze wymagania.
3. Jeżeli kręci - złóż wypowiedzenie.
4. Daj mu ostatnią szansę na tą podwyżkę - jeżeli nie idź do nowego pracodawcy oczywiście uzgadniając wcześniej odpowiednią pensję.

Powtarzaj to nie żadziej niż 2 maksymalnie 3 lata. Tylko zmiana pracy daje szanse rozwoju, nauczenie się nowych rzeczy, poznania nowych ludzi oraz konieczność podniesienia sobie pensji. Pamiętaj że zmieniając pracę robisz dobrze sam dla siebie gdyż wymuszasz ruch w interesie, aby stary pracodawca znalazł kogoś na twoje miejsce musi zapłacić wiecej, bardziej się postarać (przeszkolić nowego) i miło jest też zobaczyć jak byłeś cenny dla niego:)

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki