W związku z praktycznym wetem prezydenta do ustawy o nadzwyczajnych zyskach spółek paliwowych, to być może rząd powinien pomyśleć o wprowadzeniu systemowego podatku na przyszłość - poinformował wiceminister energii Wojciech Wrochna. Nie wykluczył rządowego projektu ustawy w tym roku, choć jak zastrzegł, za sprawy podatkowe odpowiada MF. Dodał, że prace rządu mogą też dotyczyć firm gazowych.


"Jeżeli mamy sytuację taką, że sytuacja rynkowa w trochę nieuprawniony sposób prowadzi do tego, że firmy z sektora gazowego, z sektora rafinacji ropy, mają jakieś zyski, które nie wynikają wyłącznie z efektywności biznesowej, to jest jakaś przestrzeń do tego, żeby myśleć o jakimś podatku, jeżeli nie nadzwyczajnym, to o podatku, który ma charakter bardziej systemowy" - powiedział dziennikarzom wiceszef resortu energii.
Przyznał, że może to być to rozwiązanie na wzór CIT-u bankowego, ale zastrzegł, że za sprawy podatkowe odpowiada w rządzie minister finansów.
"To są prace (rządowe - PAP), które są prowadzone na bieżąco, natomiast w sytuacji, w której mamy praktycznie weto do tej ustawy o zyskach nadzwyczajnych spółek paliwowych, trzeba się zastanowić, czy po prostu z pewnymi pracami nie przyspieszyć" - dodał.
Podkreślił, że by mieć podatek obowiązujący od stycznia, powinien on zostać uchwalony w tym roku.
Przeczytaj także

jz/ ana/




























































