Prognozy wskazują, że El Niño może osiągnąć intensywność nienotowaną od co najmniej 150 lat. Anomalia pogodowa może doprowadzić do suszy w Azji oraz niszczycielskich ulew w Ameryce Południowej, powodując wzrost cen żywności i surowców rolnych. Choć bezpośrednie skutki wystąpią tysiące kilometrów od Europy, zobaczymy je również w Polsce na sklepowych półkach.


Tegoroczne El Niño rozwija się w tempie określanym przez badaczy jako "porażające" - czytamy w czasopiśmie naukowym Nature, powołującym się na wyliczenia instytutu Berkeley Earth. Prognozy modeli klimatycznych sugerują, że anomalia temperatury powierzchni Pacyfiku może przekroczyć rekord z lat 2015-2016 nawet o około 0,8°C. Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) szacuje prawdopodobieństwo wykształcenia się "Super El Niño" na 81%.
Zjawisko pogodowe, które zwykle zdarza się co dwa do siedmiu lat, prawdopodobnie przyniesie suszę w niektórych częściach Azji i ulewne deszcze w części Ameryki Południowej, zagrażając zbiorom.
Od suszy w Azji po paraliż energetyczny w Ameryce
Jeśli prognozy się potwierdzą, szczególnie poważnie "Super El Niño" może dać się we znaki indyjskich rolnikom, gdzie coroczny monsun dostarcza blisko 70% łącznych opadów. Tamtejszy instytut meteorologiczny ostrzega, że w tym roku poziom deszczu może okazać się najniższym od ponad dekady, co stwarza bezpośrednie zagrożenie dla plonów w kraju będącym największym globalnym eksporterem ryżu oraz drugim dostawcą cukru.
Ewentualne pogorszenie indyjskich zbiorów może wywołać efekt domina na światowych giełdach towarowych i zmusić tamtejszy bank centralny do zaostrzenia polityki pieniężnej w warunkach i tak podwyższonej inflacji.

Banki centralne Filipin, Indonezji, Korei Południowej, Pakistanu i Sri Lanki podniosły już w tym roku stopy procentowe co najmniej raz - wskazuje agencja Reutera, podkreślając, że silne zjawisko El Niño może utrzymać wysokie koszty pożyczek w całym regionie do początku przyszłego roku.
🔵Nell'Oceano Pacifico #ElNiño si sta intensificando. Secondo la rivista Nature, il fenomeno climatico è destinato a diventare il più potente degli ultimi 150 anni, con rialzi delle temperature fino a +1,7° e conseguenti eventi meteorologici estremi in molte parti del mondo. pic.twitter.com/lNriNDvk5g
— Rai Radio1 (@Radio1Rai) July 26, 2026
Niepokojący scenariusz ma coraz większe szanse zrealizować się także w Ameryce Południowej, gdzie skrajne zjawiska pogodowe paraliżują całe sektory gospodarki. W Kolumbii od opadów uzależniony jest system energetyczny, ponieważ produkcja elektryczności w kraju opiera się na zbiornikach retencyjnych. Jeżeli opady okażą się wyraźnie niższe od normy, a na to wskazują obecne prognozy, władze będą zmuszone uruchomić droższe w obsłudze elektrownie cieplne, co podbije ceny energii i inflację.
W sąsiednim Peru bank centralny ostrzega przed możliwym przekroczeniem w tym roku celów inflacyjnych oraz spowolnieniem wzrostu gospodarczego, do czego przyczyniają się straty w rolnictwie i kluczowym dla tego kraju sektorze rybołówstwa. Sytuację obserwują również bankierzy centralni z Meksyku, Chile i Brazylii. W Argentynie prognozowane wyższe opady mogą przyczynić się natomiast do osiągnięcia wyższych plonów, zwiększenia przychodów z eksportu i napływu obcej waluty.
Dodatkowym czynnikiem mogącym potęgować kryzys na rynkach wschodzących jest presja na lokalne waluty. Indonezyjska rupia oraz indyjska rupia znalazły się w pobliżu historycznych dołków, podczas gdy tajski baht, południowokoreański won czy filipińskie peso tracą na wartości. Osłabienie krajowych środków płatniczych sprawia, że import żywności oraz surowców energetycznych staje się dla tych państw jeszcze droższy, utrudniając bankom centralnym opanowanie rosnących kosztów życia i pogłębiając obawy o długotrwałe skutki gospodarcze.
Jak El Nino może wpłynąć na sytuację w Polsce?
Choć historycznie wpływ El Niño na samą Europę Środkowo-Wschodnią był jak dotąd mocno ograniczony i z dużym prawdopodobieństwem pozostanie bez wpływu na perspektywę obniżek stóp procentowych w Polsce. Zmniejszenie zbiorów ryżu, cukru, kawy, kakao czy owoców w Azji i Ameryce Południowej wywoła jednak wzrost ich cen na giełdach towarowych. Polscy importerzy i sieci handlowe zapłacą za te surowce więcej, co ostatecznie może przełożyć się też na wyższe ceny na sklepowych półkach.
MM































































