Inflacja HICP w strefie euro przyspieszyła i w maju osiągnęła najwyższą wartość od września 2023 roku. Inflacja konsumencka przewyższająca 3% może zmusić do szybkiego działania zwykle ospały Europejski Bank Centralny.


Ze wstępnych danych Eurostatu wynika, że zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych (HICP) w strefie euro w maju 2026 roku był o 3,2% wyższy niż rok wcześniej. To najwyższy odczyt inflacyjny od września 2023 roku, a więc już prawie 3 lat.
Takiego też wyniku spodziewali się rynkowi ekonomiści. Dla porównania, w kwietniu inflacja HICP w eurolandzie wyniosła 3,0%, w marcu 2,6%, a jeszcze w lutym wynosiła 1,9%. Wystarczyły zatem trzy miesiące szoku naftowego, aby inflacja w strefie euro wyskoczyła z celu Europejskiego Banku Centralnego i zaczęła go bardzo wyraźnie przekraczać.
Dlatego też rynek oczekuje, że na czerwcowym posiedzeniu Rady Prezesów EBC dojdzie do 25-punktowej podwyżki stóp procentowych. Byłaby to pierwsza podwyżka stóp w strefie euro od… wspomnianego już września 2023 roku.
Wiosenny skok inflacji konsumenckiej w Europie spowodowany był drastycznym wzrostem cen paliw, jaki nastąpił w reakcji na zablokowanie Cieśniny Ormuz i wstrzymanie większości dostaw ropy naftowej i LNG z Zatoki Perskiej. Według Eurostatu w maju ceny energii wprawdzie spadły o 1,1% względem kwietnia, lecz wciąż były aż o 10,9% wyższe niż rok temu (w kwietniu wzrosły o 10,8% rdr).

Jeszcze w marcu zakończony został trwający przez poprzednie 10 miesięcy okres realizacji 2-procentowego celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego. Przez blisko rok inflacja HICP w eurolandzie oscylowała wokół 2%, wpisując się w mandat frankfurckich władz monetarnych. Ten okres w marcu dobiegł końca i nie da się określić, kiedy euroinflacja powróci do celu. W rezultacie realne stopy procentowe w strefie euro (a przynajmniej te liczone ex post) ponownie stały się ujemne.
Natomiast bazowa inflacja HICP w strefie euro ukształtowała się w maju na poziomie 2,5% wobec 2,2% w kwietniu, co wtedy było najniższym odczytem od 6 lat. Problemem pozostawały szybko drożejące usługi, których ceny podniosły się średnio o 3,5%. Nieprzetworzona żywność kosztowała o 4,2% więcej niż przed rokiem, a wspomniane już wcześniej ceny energii poszły w górę o 10,9% rdr. Nadal dość niski pozostawał wzrost cen nieenergetycznych dóbr przemysłowych (0,9% rdr).
W Polsce majowa inflacja CPI w sensacyjny sposób obniżyła się do 3,1%, kompletnie zaskakując ekonomistów spodziewających się jej wzrostu do 3,7%.






























































