Po niedawnych „korkach” w bankach udzielających kredytów hipotecznych nie ma już śladu. Na błyskawiczną decyzję mogą liczyć zwłaszcza klienci z umowami o pracę. Expander sprawdził dla Bankier.pl, w których instytucjach procesy są obecnie najszybsze.


Jeszcze kilka miesięcy temu banki uginały się pod lawiną wniosków dotyczących kredytów hipotecznych. Czas oczekiwania na decyzję bywał liczony w miesiącach, chociaż ustawa przewiduje, że klient powinien otrzymać dokument do 21 dni po złożeniu aplikacji. Banki jednak chętnie sięgały po różne możliwości wydłużenia procedury, w tym żądania uzupełnienia dokumentacji.
Jesienią sytuacja uległa zdecydowanej poprawie, jednocześnie hamować zaczął popyt na finansowanie mieszkań. Późniejsze podwyżki stóp procentowych dodatkowo schłodziły zainteresowanie kredytami, chociaż efekt wzrostu kosztu pieniądza będzie widać w pełni z pewnym opóźnieniem.
Expander Advisors sprawdził dla Bankier.pl, jak wygląda sytuacja obecnie. Grono sprawnie radzących sobie z decyzjami banków nieco się poszerzyło, ale eksperci zastrzegają, że otoczenie jest dynamiczne i warto zachować pewien margines czasowego bezpieczeństwa przy planowaniu transakcji.
W mBanku i Millennium może wystarczyć kilka dni
– Czas rozpatrywania wniosków w ostatnim czasie był już zdecydowanie krótszy niż latem. Mimo to, wnioskując obecnie o kredyt, tak na wszelki wypadek najlepiej zarezerwować sobie 2-2,5 miesiąca, bowiem na przełomie roku ten czas zapewne znowu się wydłuży ze względu na świąteczno-noworoczne urlopy bankowych analityków – wskazuje Jacek Pikor, zastępca dyrektora oddziału, ekspert finansowy Prestige Expander Advisors.

– Jeśli chodzi o sytuację w konkretnych bankach, to jeżeli kredytobiorcy mieli umowy o pracę i kupowali mieszkanie na rynku wtórnym, to w ostatnim czasie najszybciej uzyskiwali kredyty w Banku Millennium i mBanku. Tam decyzja kredytowa podejmowana była w ciągu kilku dni od momentu dostarczenia kompletnego wniosku i wszystkich wymaganych przez bank dokumentów. Oprócz nich dość szybkie są również ING Bank Śląski, PKO BP i Bank Pekao – podkreśla Jacek Pikor.
– Warto jednak dodać, że sytuacja w najbliższym czasie może się znacząco zmienić. Obecnie trudno jeszcze przewidzieć, które banki będą najszybsze w okresie świąteczno-noworocznym. Zarówno ja, jak i inni eksperci finansowi na bieżąco będziemy obserwowali czasy w poszczególnych bankach i będziemy o nich informowali klientów – ostrzega ekspert Expandera.
Co miesiąc mniej wniosków
Biuro Informacji Kredytowej poinformowało na początku grudnia, że w listopadzie o kredyt hipoteczny wnioskowało 36 tys. osób. To o 7,4 proc. mniej niż w październiku. Spadek liczby aplikacji miesiąc do miesiąca obserwowany jest od marca, który wyznaczył szczyt zainteresowania hipotekami.
Cały czas we wzrostowym trendzie pozostaje jednak średnia kwota wnioskowanego kredytu. Wzrost stóp procentowych, oznaczający spadek zdolności kredytowej wnioskodawców, może jednak przełożyć się na odwrócenie trendu również tego wskaźnika w najbliższym czasie.





























































