Ostatnia sesja tygodnia przyniosła mocne wzrosty głównych indeksów giełdowych. To efekt konsumowania przez popyt czwartkowego odbicia na rynkach. WIG20 okazał się najmocniejszym indeksem w Europie, a cały tydzień zakończył minimalnie pod kreską.


WIG20 był w piątek najmocniejszym indeksem w Europie, chociaż czwartkową sesję zakończył na wyraźnym minusie i z pogłębieniem dołków bessy w trakcie sesji. Wpływ na to miał sentyment po danych o inflacji z USA, które zatrzęsły rynkami finansowymi po ich publikacji. Otwarte dłużej niż GPW europejskie giełdy skończyły na plusach, reagując na dynamiczne i nieoczekiwane odbicie indeksów na Wall Street. Warszawski parkiet zdążył jedynie ograniczyć skalę spadków, a w piątek giełdowe byki nadrabiały stracony dystans do indeksów bazowych.
Na zakończenie sesji WIG20 zyskał 2,85 proc. przy wzroście WIG o 2,08 proc. do 46 570,39 pkt.. Nieco spokojniej było w niższych segmentach rynku, gdzie mWIG40 wzrósł o 0,45 proc. do 3 597,96 pkt., a sWIG80 o 0,49 proc. do 15 971,07 pkt. Obroty wyniosły 1 mld zł i w 889 mln dotyczyły WIG20.
Z perspektywy ostatnich pięciu dni końcówka sesji przesądziła o zamknięciu całego tygodnia pod kreską na WIG20 (-0,57 proc.) oraz potwierdzenia silnego oporu na poziomie 1400 pkt. WIG w tym czasie oddał 0,73 proc. mWIG40 i sWIG80 były odpowiednio o 0,99 proc. i 1,09 proc. na minusie.
Całość sesji naznaczona była wahaniami kursów walut i zmiennością, najpierw notowań amerykańskich kontraktów terminowych na indeksy, a po otwarciu sesji na Wall Street samych benchmarków. Na odcinku makroekonomicznym otrzymaliśmy już pełny raport o polskiej inflacji we wrześniu.

W wymiarze polityczno-gospodarczym pojawiły się zaskakujące informacje z Węgier o decyzji tamtejszego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Jednoczenie coraz większy chaos obserwowany jest w Wielkiej Brytanii, gdzie stanowisko stracił minister finansów, a premier Truss jednak będzie dążyła do cięć podatków by wesprzeć gospodarkę.
W ostatecznym rozrachunku sesja znów była zależna od sentymentu płynącego z rynków bazowych, w tym przede wszystkim z Wall Street. Przyspieszające tam spadki przekraczajcie 1 proc. zniosły część wzrostów na WIG20, który w ciągu dnia momentami zyskiwał 3,5 proc.
Za Oceanem opublikowano mieszane dane o sprzedaży detalicznej i przede wszystkim wyniki największych banków. JPMorgan, Morgan Stanley, Citigroup i Wells Fargo wykazały spadek dochodu netto w III kwartale, chociaż nie było wielkiego zaskoczenia z punktu widzenia prognoz. Pokazano także oczekiwania inflacyjne Uniwersytetu Michigan, które po danych o inflacji podskoczyły do góry, psując nastrój inwestorom w USA.
Utrzymanie w tym przypadku wzrostów na GPW okazało się zadaniem trudnym, ale wykonalnym, a wzrosty głównych indeksów były poparte szerokim wzrostami benchmarków branżowych. Spadły tylko notowania chemii (-1,5 proc.), energetyki (-1,55 proc.), informatyki (-0,11 proc.) oraz leków (-0,03 proc.). Najmocniej wzrosła odzież (5,53 proc.) i banki (3,22 proc.). Te ostatnie wsparte decyzją Węgrów, która podnosi presję w regionie na banki centralne do zdecydowanych działań w walce z inflacją.
W WIG20 motorem napędowym był na pewno kurs Allegro (8,13 proc.), który odbił od historycznych minimów. Bardzo dobrze radziły sobie banki z Santanderem (5,38 proc.), mBankiem (4,26 proc.) i Pekao (3,38) na czele. Również detaliści pokazywali siłę ze wzrostem CCC (2,94 proc.) i przede wszystkim LPP (6,66 proc.), które jeszcze rano traciło ponad 1 proc. Dynamiczną zwyżką wyróżnił się tez kurs Grupy Kęty (6,21 proc.). Z koszyka blue chipów tylko kurs PGE (-1,62 proc.) zanotował spadek, a rząd w piątek przyjął projekt zamorzenia cen energii dla MŚP, JST i odbiorców wrażliwych.
W drugiej linii, na spółkach z mWIG40, liderami były kursy banków: ING (4,38 proc.) i Millennium (2,47 proc.). Dołączyły do nich w drugiej części sesji notowania Mercatora (2,64 proc.) i Kernela (2,61 proc.). Słabo zachowały się natomiast kursy Eurocashu (-4,53 proc.) i Grupy Azoty (-3,43 proc.)
Na szerokim rynku wyróżnił się kurs Celtic (10,91 proc.), której spółka zależna sprzedaje działkę w Warszawie za 104 mln zł.
MKu



























































