"Nie mamy planów na wycofanie tych spółek z giełdy" – powiedział minister skarbu Dawid Jackiewicz. Czy zgodnie ze starą maksymą powinno wierzyć się w tylko w zdementowane plotki? Czy zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa przed wrogim przejęciem może być rozumiane jako zapowiedź właśnie wycofania największych spółek z GPW, czy może w grę wchodzi tylko fuzja?


Fuzja PGNiG, Lotosu i PKN ORLEN stworzyłaby jeszcze większy państwowy monopol. Politycy przekonywaliby społeczeństwo, że dzięki temu uda się zmniejszyć koszty zarządzania i administracji tych spółek (w tym nakłady na reklamę). Drugim argumentem byłoby zabezpieczenie istotnych i strategicznych interesów państwa. Kolejnym byłaby informacja o korzyściach z większych możliwości inwestycyjnych, bo mielibyśmy coś na kształt "megaspółki", która w teorii miałaby większe możliwości akwizycji na rynkach zagranicznych.
Przeczytaj także
Czy byłoby to jednak rzeczywiście korzystne dla przeciętnego Kowalskiego? Można mieć wątpliwości. Zacznijmy od tego, że fuzja kosztuje – koszty prawne, zwolnienia, optymalizacja, likwidacja konkurencyjnych placówek, etc. (zmieszczenie się w kwocie 1 mld zł byłoby optymistycznym scenariuszem).
Zobacz także
Koszty zarządzania, administracji czy też marketingu tylko na początku byłyby mniejsze (o ile w ogóle by były). Wielki państwowy moloch w ciągu paru lat stałby się wielką przechowalnią etatów, a efektywne zarządzanie nim byłoby niemożliwe.
Przeciętny Kowalski zyskałby tylko iluzoryczne przekonanie, że państwowy monopol stoi na straży jego interesów ekonomicznych. Prawdopodobnie w dużo większym stopniu niż obecnie spełniałby on funkcję podatkową - gdyby tylko zaszła potrzeba sfinansowania ważnych celów społecznych, nie trzeba byłoby do tego przekonywać trzech zarządów.

Ściągnięcie spółki z giełdy to rzecz na którą nas nie stać (chyba, że byłaby to prosta nacjonalizacja, co tradycyjnie kosztowałoby tylko akcjonariuszy m.in. OFE, czyli przyszłych emerytów). Byłby to też koniec polskiego rynku kapitałowego, bo taka operacja stawiałaby nas w jednym szeregu z Wenezuelą. Kapitalizacja PKN Orlen wynosi 28 mld zł. Skarb Państwa posiada 27,5% akcji, które dzisiaj są warte 7,6 mld zł. Czy mamy w budżecie ponad 20 mld zł na ściągnięcie Orlenu z GPW? Nie. Ponadto ryzyko polityczne jest zbyt duże a politycy nie są chyba aż tak szaleni.
| Podstawowe dane o wybranych państwowych spółkach | ||
|---|---|---|
| Nazwa | Kapitalizacja (11.01.2016) | Udział Skarbu Państwa |
| PKN Orlen | 27,6 mld zł | 27,53% |
| PGNiG | 27 mld zł | 70,82% |
| Lotos | 4,8 mld zł | 53,18% |
| Opracowanie Bankier.pl | ||



























































