Najbardziej palącą kwestią z punktu widzenia kredytobiorców „walutowych” jest obecnie niejednolitość orzecznictwa. Rzecznik Finansowy zwrócił się do Sądu Najwyższego o wydanie w tej sprawie uchwały. W ostatnim czasie przybywa także wniosków o interwencję w sprawie wcześniejszych spłat kredytów konsumenckich oraz nieautoryzowanych transakcji płatniczych.


Podczas konferencji podsumowującej 5 lat działalności instytucji Rzecznika Finansowego w jej obecnym kształcie przedstawiono najbardziej istotne problemy, z którymi borykają się obecnie klienci instytucji finansowych. W tym okresie eksperci Biura Rzecznika Finansowego otrzymali około 225 tys. wniosków i zapytań od klientów poszukujących wsparcia z podmiotami rynku finansowego, najczęściej ubezpieczycielami i bankami. Jego eksperci udzielili w tym okresie ponad 125 tys. porad telefonicznych i e-mailowych. Liczba wniosków przekroczyła 100 tys. Najwięcej, bo niemal 86 tys. było wniosków o tzw. postępowanie interwencyjne. Nieco ponad 14 tys. wniosków dotyczyło wszczęcia postępowania polubownego.
„Z niepokojem obserwujemy bardzo duży wzrost liczby skarg. Do końca roku będzie ich zapewne ponad 10 tys.” – wskazał Jakub Szczerbowski, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego, omawiając sprawy dotyczące tego segmentu rynku.
W porównaniu z pierwszym półroczem 2019 r. aż o 519 proc. wzrosła liczba wniosków dotyczących niewłaściwego rozliczenia wcześniejszej spłaty kredytów konsumenckich. W pierwszych 6 miesiącach 2020 r. konsumenci skierowali do RF 2283 tego typu sprawy. Można zaobserwować pierwsze sygnały poprawy, wskazał Szczerbowski, przypominając jednocześnie, że w ostatnim czasie Rzecznik Finansowy żądał zaniechania nieuczciwych praktyk w przypadku kilku banków odmawiających należnym klientom wypłat.
– Moim zdaniem jest to nieuczciwa praktyka rynkowa. W takiej sytuacji prawo pozwala mi na wystąpienie do sądu z roszczeniem o zaprzestanie stosowania takiej nieuczciwej praktyki. Złożyliśmy takie pozwy wobec dwóch banków: Banku Handlowego i Santander Banku. Kolejne są w przygotowaniu – zapowiada Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Drugim obszarem notującym szybki wzrost wniosków o interwencję są nieautoryzowane transakcje płatnicze. Przybyło ich, w stosunku do I połowy 2019 r. 70 proc. Podczas epidemii przestępcy przenoszą się do sieci i sięgają zarówno po sprawdzone proste sposoby wyłudzania danych i środków (np. phishing), jak i bardziej zaawansowane technicznie (np. przez zdalny pulpit czy duplikaty karty SIM) połączone z działaniami socjotechnicznymi. Rzecznik Finansowy wspiera klientów, którzy padli ofiarą takich przestępstw, także wytaczając powództwa przeciwko bankom.
Kredyty „frankowe” wymagają uporządkowania
W trakcie konferencji poruszono także kilka wątków dotyczących kredytów hipotecznych opartych na walutach obcych. Rzecznik Finansowy zwrócił się do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały w sprawie sposobu rozliczenia wzajemnych roszczeń w przypadku uznania umowy kredytowej za nieważną. Przypomnijmy, że na salach sądowych ścierają się dwa poglądy – tzw. teoria salda i dwóch kondykcji.
Zdaniem Rzecznika Finansowego rozstrzygnięcie tej kwestii jest najważniejszym aktualnie problemem dla kredytobiorców spierających się z bankami. „Klienci nie wiedzą jak formułować roszczenie” – wskazał Mariusz Golecki. To z kolei może powstrzymywać wahających się przed rozpoczęciem sporu.
W sprawie żądań banków o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (w przypadku uznania umowy za nieważną) Rzecznik Finansowy nie zwrócił się jeszcze do Sądu Najwyższego. „Musimy wykazać we wniosku występowanie rozbieżności, w prawomocnych orzeczeniach. W naszym przekonaniu nie ma materii, gdzie można wykazać rozbieżność. Wydaje się ze sądy przychylają się do poglądu, że wynagrodzenie się nie dotyczy” – skomentował sprawę Golecki, nie wykluczając, że w przyszłości tak wniosek może zostać opracowany.
Rzecznik Finansowy analizuje także zasadność zwrócenia się do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały dotyczącej niejednolitej linii orzecznictwa – tzw. problemu „odfrankowienie kontra unieważnienie”, czyli skutków, jakie pociąga za sobą istnienie w kontrakcie klauzuli niedozwolonych. „Będzie to następny ruch”, wskazano podczas konferencji.































































