Po 13.00 indeks Stoxx Europe 600 tracił blisko 0,2 proc. do 228,58 punktów. Wcześniej szeroki wskaźnik europejskiego rynku spadał nawet do 217,37 punktów. Tym sposobem indeks oddalił się od tegorocznego szczytu wyznaczonego w lutym o ponad 20 proc.
Obniżenie ratingu Stanów Zjednoczonych przez Standard & Poor's wywołało panikę na światowych giełdach. Poniedziałkowa sesja na nowojorskiej giełdzie przyniosła około 6 proc. spadki kluczowych indeksów. Na azjatyckich parkietach indeksy traciły nawet 10 proc. Podobnie nastroje panują na europejskich rynkach, gdzie portugalski PSI 20 tracił niemal 5 proc.
Nerwowość na rynkach doprowadziła do ostrej przeceny surowców. Cena ropy naftowej na nowojorskiej NYMEX giełdzie spadał poniżej 80 dolarów, a na londyńskie giełdzie ICE Futures Europe poniżej 100 dolarów. W mniejszym wymiarze przeceniono miedź. Natomiast złoto zanotowało dzisiaj kolejny historyczny poziom, drożejąc do 1.782,20 dolarów.
Taniejąca ropa naftowa mocno zaszkodziła notowaniom spółek paliwowych. Francuski koncern Total taniał ponad 1,7 proc. a brytyjski BP niemal 1 proc.
Nerwowość na rynkach potęgują kiepskie raporty gospodarcze. W Chinach inflacja wzrosła do najwyższego poziomu trzech lat. Jednocześnie zmalała dynamika produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Tymczasem w Wielkiej Brytanii produkcja przemysłowa zanotowała spadek wobec minionego roku, a Niemcy doświadczyły zmniejszenia wartości eksportu oraz pogorszenie bilansu handlowego.
Jedyną nadzieją na odwrócenie niepomyślnych tendencji na rynkach są działania banków centralnych. Dzisiaj Federalny Komitet Otwartego Rynku ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. Tymczasem nasilają się spekulacje, że amerykański bank centralny rozważa udzielenie wsparcia gospodarce w obliczu mocno rozczarowujących danych. Byłby to wzrostowy impuls dla rynków akcji oraz surowców. Decyzja Fed zostanie przedstawiona o 20.15.
P.L.





























































