REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksperci: przyjęta nowela zwiększa możliwości inwigilacji w internecie

2016-01-15 15:18
publikacja
2016-01-15 15:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowelizacja kilkunastu ustaw regulujących działania służb specjalnych zwiększa możliwości inwigilacji w internecie - uważają przedstawiciele organizacji pozarządowych, z którymi rozmawiała PAP.

Eksperci: przyjęta nowela zwiększa możliwości inwigilacji w internecie
Eksperci: przyjęta nowela zwiększa możliwości inwigilacji w internecie
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

fot. / / YAY Foto

W piątek Sejm uchwalił nowelizację autorstwa posłów PiS ws. zasad pobierania przez służby billingów i prowadzenia kontroli operacyjnej. Ma to być wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. o częściowej niekonstytucyjności zasad inwigilacji. PO uważa, że zmiany grożą głęboką ingerencją w prywatność internautów, bo wbrew wyrokowi TK wprowadzają pojęcie "danych internetowych". Zastępca koordynatora ds. służb Maciej Wąsik replikuje, że służby mają już do nich dostęp od dawna, a nowela wprowadza sądową kontrolę ich pobierania oraz niszczenie danych zbędnych.

"Faktycznie, służby miały już wcześniej dostęp do danych internetowych, ale ustawa zasadniczo poszerza ten zakres" - powiedział w piątek PAP Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon, który uczestniczył w pracach w komisjach sejmowych nad projektem PiS. "Internauci powinni się obawiać" - ocenił nowelę, sprzeczną według niego i z konstytucją, i z prawem Unii Europejskiej.

Klicki powiedział, że dane internetowe to np. adresy odwiedzanych stron, hasła wpisywane w wyszukiwarce, czy też nawet to, co ściągamy z internetu. Podkreślił, że służby nie będą już musiały, jak obecnie, kierować pisemnych wystąpień o udostępnienie tych danych do operatorów telekomunikacyjnych, ale będą miały do nich dostęp przez tzw. bezpieczne połączenie internetowe, co wyłącza jakąkolwiek kontrolę ze strony operatorów.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że służby będą miały dostęp do tych danych już nie tylko na potrzeby prowadzonych postępowań, jak dziś, ale także dla "zapobiegania przestępstwom i ich wykrywania albo ratowania życia lub zdrowia ludzkiego bądź wsparcia działań poszukiwawczych". Według niego, na tej podstawie będzie można zbierać dane internauty np. przy podejrzeniu naruszenia przez niego praw autorskich.

"Nic nie stoi na przeszkodzie, by służby pobierały tyle danych, ile będą miały na to ochoty; będzie to dla nich i wygodne, i łatwe, i bezkosztowe" - uważa Klicki. Jego zdaniem sądowa kontrola pobierania tych danych nie będzie realna. Przypomniał, że będzie się ona odbywała na podstawie cosześciomiesięcznych sprawozdań, gdy "już dawno będzie po wszystkim", a sąd będzie mógł, ale nie będzie musiał, weryfikować, czy dane pobrano zasadnie. Fundacja zawsze była za silną kontrolą pobierania danych internetowych - dodał.

Klicki przyznał, że krokiem w dobrą stronę jest zapis noweli będący poprawką rządu - że służby mogą pozyskiwać tylko te dane telekomunikacyjne, pocztowe lub internetowe, które nie stanowią treści danego przekazu (na pozyskanie samej treści musi się zgodzić sąd). Według niego poprawka rządu nie pozwoli zatem np. na ściąganie maili czy czatów bez zgody sądu, ale i tak służby będą mogły uzyskiwać wiele informacji, co może pozwolić im dowiedzieć się więcej o internaucie niż np. z treści maila.

Także mec. Artur Pietryka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zwraca uwagę na łatwiejszy dostęp służb do danych internetowych. Zwrócił uwagę, że najwięksi operatorzy będą musieli na swój koszt zapewniać odpowiednie oprzyrządowanie dające służbom dostęp do nich "+Wrzutka+ co do danych internetowych to największe zagrożenie dla praw i wolności w noweli" - powiedział PAP.

Jego zdaniem nowelizacja pozwala na śledzenie przez służby danej osoby za pomocą GPS, bo - jak wyjaśnił - obserwacja w miejscach publicznych nie podlega kontroli sądu. Według niego służby mogłyby też posługiwać się oprogramowaniem szpiegowskim w celu dostępu do "informatycznego nośnika danych i telekomunikacyjnego urządzenia końcowego" (jak zapisano w noweli).

Ponadto, według Pietryki, wskutek noweli słabsza będzie ochrona informacji, które adwokatom i radcom prawnym przekazują ich klienci. Nowela przewiduje, że jeśli służby uzyskają informacje będące tajemnicą obrończą lub spowiedzi, to będą one natychmiast niszczone. W przypadku innych tajemnic zawodowych (np. adwokackiej, radcowskiej, dziennikarskiej czy lekarskiej) to sąd ma decydować, czy będą mogły być one wykorzystane w postępowaniu karnym, czy też zniszczone. Od zgody sądu na wykorzystanie w postępowaniu tajemnicy adwokackiej, dziennikarskiej czy lekarskiej osoba, której tajemnica dotyczy, nie będzie się mogła odwołać (nowela daje to prawo tylko prokuraturze).

"Na jakiej podstawie funkcjonariusz służb po zapoznaniu się ze stenogramem jakiegoś podsłuchu ustali, że dana rozmowa zawiera tylko tajemnicę adwokacką, a nie obrończą?" - pyta Pietryka. Dodał, że prawo do obrony zaczyna się, gdy organa ścigania zaczynają konkretne czynności przeciw jednostce w celu pociągnięcia jej do odpowiedzialności karnej, a działania operacyjne służb trwają jeszcze przed wszczęciem śledztwa. "Służby w ogóle nie będą zatem zakładać, że podczas inwigilacji uzyskały jakąkolwiek tajemnicę obrończą" - ocenił adwokat.

Pietryka podkreślił, że wbrew orzecznictwu TK, nowela nie przewiduje informowania obywatela post factum, że był inwigilowany.

Krytycznie ocenił on też brak sądowej kontroli uprzedniej pobierania danych telekomunikacyjnych (nowela wprowadza kontrolę następczą). "Ale jest to kontrola następcza tylko w sensie możliwości sprawdzania pakietów sprawozdawczych, które sąd dostanie, a nie konkretnego sięgnięcia po czyjeś billingi" - dodał Pietryka. Ocenił, że TK "niestety nie powiedział, jak ta kontrola dokładnie ma wyglądać". Jego zdaniem sąd nie będzie miał żadnego narzędzia aby zażądać określonych czynności wobec służb przy stwierdzeniu jakichś nieprawidłowości po ich stronie. "Pozostawałoby chyba tylko zawiadomienie prokuratury o przestępstwie" - dodał adwokat.

Teraz nowelizacja trafi do Senatu. Jej przepisy miałyby zacząć obowiązywać od 7 lutego, czyli dzień po tym, gdy w życie wejdzie wyrok TK o częściowej niekonstytucyjności zasad inwigilacji.(PAP)

sta/ itm/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~autor
Przecież o to kurduplowi chodzi. Inwigilować wszystkich i dla dobra ludzi rządzić do śmierci. Może nei wiecie, ale on wie lepiej co dla was dobre. Nawet jakby wam się wydawało inaczej to się myslicie, zapytajcie wodza o radę. Prezydent i premier się nie wstydzą a wy?
~JA6969
Ja p... LUDZIE czy kiedykolwiek jakikolwiek rząd musiał mieć zgode na inwigilacje obywateli? Jak coś wykryli zawsze mogli zgodnie z przysłowiem "daj człowieka a paragraf znajde" znaleźć coś i mu przyp...
Może przestaniecie się oszukiwać?
A tak apropos dlaczego narzekacie na nasz rząd skoro nasi wspaniali bracia hamerykanie
Ja p... LUDZIE czy kiedykolwiek jakikolwiek rząd musiał mieć zgode na inwigilacje obywateli? Jak coś wykryli zawsze mogli zgodnie z przysłowiem "daj człowieka a paragraf znajde" znaleźć coś i mu przyp...
Może przestaniecie się oszukiwać?
A tak apropos dlaczego narzekacie na nasz rząd skoro nasi wspaniali bracia hamerykanie robią to nagminnie??? Tu nie protestujecie???????
~nnnx
z takimi decyzjami rzadow nielduo wszyscy ludzie uciekna z polski,
Psi kraj niewolnikow bez zadnych praw.

~zez
Co mnie przeogromnie bawi, to głosy wszelkiem maści "ekspertów", dla których "sądowa kontrola" działań służb jest cudownym środkiem zapobiegającym wszelkim nadużyciom - tak jakby nie było w naszym sądownictwie karierowiczów i zwyczajnych szuj gotowych przyklepać wszystko o co poproszą służby (czyli władza)
~cde
i tak ma być internet należy zamknąć bo to wynalazek diabła ...
~Dżejms
To żeś trzasnął kopytem towarzyszu Boruta ;)

Powiązane: Rząd Beaty Szydło

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki