REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekonomista o budżecie 2024: wzrost gospodarczy może być silniejszy, a inflacja niższa

2024-01-19 06:31
publikacja
2024-01-19 06:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost gospodarczy może być silniejszy od tego zapisanego w ustawie budżetowej na 2024 r., inflacja zaś zapewne będzie niższa – uważa główny ekonomista banku Citi Handlowy Piotr Bielski. Dodał, że część uczestników rynku uważa ten budżet za tymczasowy.

Ekonomista o budżecie 2024: wzrost gospodarczy może być silniejszy, a inflacja niższa
Ekonomista o budżecie 2024: wzrost gospodarczy może być silniejszy, a inflacja niższa
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

W czwartek Sejm uchwalił ustawę budżetową na rok 2024.

"Trzeba jasno powiedzieć, że budżet w trakcie roku może ulec zmianie. Mówili o tym przedstawiciele rządu, że jeśli będzie potrzeba, to po audycie finansów publicznych są możliwe zmiany budżetu w trakcie roku. I tak do budżetu podchodzi część uczestników rynku – że to budżet tymczasowy" - mówił PAP główny ekonomista banku Citi Handlowy Piotr Kalisz.

Dodał, że "patrząc na założenia makroekonomiczne do budżetu, wydaje się, że wzrost gospodarczy może być silniejszy od tego zapisanego w ustawie, inflacja zaś zapewne będzie niższa".

Jak powiedział, biorąc pod uwagę polską gospodarkę, "to jesteśmy w stanie pozyskać finansowanie nawet dla większych potrzeb pożyczkowych (niż te planowane - PAP). Pytanie tylko, po jakim koszcie" - zaznaczył.

Wakacje na giełdzie

Wskazał, że rentowność obligacji zależy od wielu czynników, choćby od tego, co się stanie ze stopami procentowymi w Polsce i co będzie ze stopami na świecie. "Jeśli na świecie banki centralne będą obniżać stopy, to inwestorzy będą chętniej kupować polskie obligacje” – stwierdził Piotr Bielski.

Jego zdaniem skala potrzeba pożyczkowych jest na tyle duża, że sytuację pod tym względem należy uważnie obserwować.

W tym tygodniu wiceminister finansów Hanna Majszczyk powiedziała PAP, że ewentualne zmiany planów budżetowych, przesunięcia i znalezienie wewnętrznych oszczędności będą możliwe po przeprowadzeniu audytów.

Potrzeby pożyczkowe netto na rok 2024 zostały zaplanowane na blisko 252,3 mld zł w stosunku do potrzeb pożyczkowych w roku 2023, których wykonanie szacuje się na ok. 150 mld zł. Z kolei potrzeby pożyczkowe brutto w roku 2024 mają wynieść 449 mld zł w stosunku do ok. 290 mld zł w roku ubiegłym.

Ustawa budżetowa zakłada, że deficyt ma nie być wyższy niż 184 mld zł; deficyt środków europejskich ustalono na 32,5 mld zł, deficyt sektora finansów - według metodyki unijnej - wyniesie 5,1 proc. PKB. Dochody państwa mają wynieść blisko 682,4 mld zł. Ustalono limit wydatków na ten rok na ok. 866,4 mld zł. Zgodnie z budżetem wzrost PKB wyniesie 3 proc., inflacja średnioroczna 6,6 proc., a stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku ma wynieść 5,2 proc.

Ustawa trafi teraz do Senatu, a do podpisu do Prezydenta RP ma pójść do 29 stycznia. (PAP)

autor: Marek Siudaj

ms/ amac/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
samsza
W artykule główny ekonomista banku Citi Handlowy najpierw Piotr Bielski potem Piotr Kalisz?

Dualizm czytaj schizofrenia rozszerza się na kolejne dziedziny, z prokuratury, sejmu i sądów w ekonomię i banki...
_aj_waj_
Zmiany w PAP na lepsze ^_^
Piotr Bielski to chyba z Santander. Może „Sztuczna Inteligencja” miała halucynację?
samsza
Piotr Bielski, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych w Santander Bank Polska - Dalsze wygaszanie inflacji może być trudne.
Publikacja: 19.12.2023 https://klubekspertow.rp.pl/klub-ekspertow/art39597131-piotr-bielski-dalsze-wygaszanie-inflacji-moze-byc-trudne
morpheus1982
500+ patologiczna przyczyna inflacji... 800+ podwyżki 30% budowanie wzrostu PKB opartego na konsumpcji :D:D:D
1984
Oczywiście, że inflacja konsumencka może spaść. Jest wiele powodów: ludziom już zaczynają sie kończyć limity na zamrożoną cenę prądu co powoduje wzrost ceny o ok. 30%. Od lipca dla wszystkich o ok. 50% wzrosną ceny prądu i gazu. Od kwietnia wraca VAT na produkty żywnościowe...

Upsss, pomyliłem się. Miałem napisać "oczywiście,
Oczywiście, że inflacja konsumencka może spaść. Jest wiele powodów: ludziom już zaczynają sie kończyć limity na zamrożoną cenę prądu co powoduje wzrost ceny o ok. 30%. Od lipca dla wszystkich o ok. 50% wzrosną ceny prądu i gazu. Od kwietnia wraca VAT na produkty żywnościowe...

Upsss, pomyliłem się. Miałem napisać "oczywiście, że inflacja konsumencka może wzrosnąć". Ciekawe czy cytowani w tekście eksperci też się pomylili czy w swoim eksperckim zadufaniu nie widzą w/w inflacjogennych czynników? Przypomnę, że udział żywności w koszyku wynosi ok. 25%, a ceny energii są w kategorii utrzymanie mieszkania która waży ok. 20%. Inaczej mówiąc nawet niewielki ruch cen w w/w kategoriach bardzo mocno przekłada się na odczyt!

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki