Państwo nie pozostanie bierne wobec sytuacji bezprawia, bo Trybunał Konstytucyjny musi działać – zapewnił szef MS Waldemar Żurek podczas obrad sejmowej komisji. Szef KPRP Zbigniew Bogucki odparł, że „TK może działać, tylko władza nie publikuje wyroków”.


Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka we wtorek przez ponad dwie godziny dyskutowała „na temat aktualnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym”. Poza posłami obecny był m.in. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz sędziowie wybrani przez Sejm do TK w połowie marca br. – zarówno dwoje, którzy złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, jak i czworo, którzy później - podczas uroczystości w Sejmie - złożyli ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”.
Bogucki odpowiadając na pytanie, dlaczego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim złożyły „te a nie inne osoby” powtórzył, że „gdyby parlament procedował zgodnie z konstytucją i ustawami i obsadzał kolejno zwalniające się stanowiska w TK, to ani prezydent Andrzej Duda, ani prezydent Karol Nawrocki, nie mieliby nic do powiedzenia”. – Prezydent zmuszony przez parlament, który nie wybrał sędziów w odpowiednim czasie i na konkretne kadencje, postanowił o wyborze dwojga sędziów – dodał.
Szef KPRP odniósł się także do uroczystości w Sejmie, podczas której sędziowie TK składali ślubowania. - Nie ma tutaj żadnego aktu, który można by uznać za ślubowanie - podkreślił. Odwoływał się do przepisów konstytucji oraz ustaw „po to, aby unaocznić to wielkie kłamstwo, które jest kolportowane, że »wobec prezydenta«, to znaczy wygłoszone w obecności marszałka w Sejmie, bez obecności głowy państwa”. - I wszyscy państwo, również państwo sędziowie, doskonale o tym wiecie - dodał.
W odpowiedzi minister Żurek pytał szefa KPRP „co dalej”.

Ja wiem, że państwo chcecie sytemu prezydenckiego, ale musicie mieć większość konstytucyjną, żeby ten system wprowadzić, a nie łamać polskie prawo – oświadczył Żurek zwracając się do Boguckiego.
Jednocześnie zaapelował do szefa KPRP, jego otoczenia oraz wszystkich pracowników TK o przestrzeganie prawa. – Proszę mi wierzyć, państwo nie pozostanie bierne na tę sytuację bezprawia, bo TK musi działać – podkreślił Żurek.
- Jakie jest uzasadnienie, że prezydent dwójkę sędziów zaprasza, a czwórki nie zaprasza? Nie ma żadnego uzasadnienia, to jest uzurpacja władzy przez prezydenta. Nie wiem, kto mu tak podpowiedział. Mam nadzieję, że przywrócimy działanie prawa – podsumował szef MS. Przypomniał jednocześnie, że w sprawie tej toczą się postępowania karne, a doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa zostały złożone.
Bogucki odnosząc się do słów szefa resortu sprawiedliwości powiedział, że „TK może działać, tylko że władza nie publikuje jego wyroków”. - Mnie te groźby ministra Żurka, wszczynane postępowania, ręczne sterowanie prokuraturą, naprawdę nie przestraszą. Ja ministra Żurka boje się tak, jak zeszłorocznego śniegu - powiedział.
Jeden z czworga sędziów, którzy składali ślubowanie w Sejmie - Marcin Dziurda - podkreślał, że on i trójka pozostałych sędziów nie zrobili niczego, aby uniemożliwić lub utrudnić przeprowadzenie ślubowań w Pałacu Prezydenckim. - Deklarowaliśmy, że stawimy się w każdej chwili. (...) Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Nie wiem, co jeszcze moglibyśmy zrobić - mówił.
Inny z tej czwórki sędziów - Krystian Markiewicz - ocenił, że „na ten moment, jeśli nie posuniemy się do przodu, to TK nie będzie działał”. - Apeluję o to, żeby posunąć się trochę do przodu w tym wszystkim i znaleźć rozwiązanie, bo państwa polskiego i obywateli nie stać na to, żeby nie działał TK - podkreślił.
Na wtorkowe posiedzenie komisji nie przyszedł prezes TK Bogdan Święczkowski. W opatrzonym wtorkową datą piśmie do szefa sejmowej komisji sprawiedliwości Pawła Śliza, Święczkowski napisał m.in., że zgodnie z konstytucją „Trybunał Konstytucyjny jest niezależnym organem władzy sądowniczej, a Sejm RP nie ma żadnych kompetencji do sprawowania nad nim kontroli lub nadzoru”.
Zaznaczył ponadto, że w poniedziałek do TK wpłynął - zapowiedziany już wcześniej - wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego z Sejmem. „Mając powyższe na względzie, jestem zmuszony odrzucić zaproszenie na »spotkanie na temat aktualnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym«” - napisał Święczkowski do szefa sejmowej komisji.
- Z przykrością zawiadamiam, że prezes TK niestety skapitulował i postanowił nie przyjść przed komisję przysyłając tylko i wyłącznie pismo, które nie jest konkretnym, jest tylko tłumaczeniem i szukaniem usprawiedliwienia, żeby nie stawić się przed komisją - skomentował Śliz.
Jednocześnie wyraził nadzieję, że apele i argumenty m.in. ze strony czwórki sędziów TK wygłoszone podczas wtorkowego posiedzenia, zostaną przedstawione prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. (PAP)
mja/ par/






























































