Ostatnio politycy często podejmują temat „drożyzny”. Jakiś czas temu w mediach reklamowano słynny „koszyk Kaczyńskiego”, a partia rządząca przekonuje nas, że inflacja wcale nie jest tak wysoka. Niestety „drożyzna” jest zjawiskiem powszechnym niezależnie od tego w jakim sklepie robimy zakupy i komu płacimy rachunki. Politycy mówią, że problem jest, a my pokazujemy jak sobie z nim radzić.
Nie trzeba iść na bazar
Nie trzeba iść na bazar, okazuje się, że większość zakupów z powodzeniem uda się zrobić taniej za pośrednictwem sieci. Praktyka pokazuje, że większość produktów oferowanych w normalnym sklepie można kupić taniej w internecie. Różnice w cenie potrafią osiągnąć nawet kilkadziesiąt procent. Dzieje się tak z powodu stosunkowo niższych kosztów prowadzenia e-sklepu, dzięki czemu przedsiębiorcy mogą sobie pozwolić na znaczne obniżenie marży. Z badania Boston Consulting Group wynika, że w sieci:
- za zakup kosmetyków online zapłacimy 20% mniej niż w tradycyjnym sklepie,
- za sprzęt AGD - 18% mniej,
- za elektronikę - 15% mniej,
- za odzież i obuwie 4% mniej,
- a za książki 2% mniej.
Jaki potwór pożera Twoje pieniądze?
Inflacja, czyli utrata siły nabywczej pieniądza, to „potwór, którego nie widać”. O tym, że padliśmy jego ofiarą, zwykle dowiadujemy się dopiero przy kasie, gdy za codzienne zakupy musimy zapłacić kilka złotych więcej niż dzień wcześniej. Wydaje się, że to tylko kilka złotych, ale gdy zsumuje się je w ciągu roku, to okazuje się, że wzrost cen można porównać do złodzieja, który na ulicy ukradł nam siatkę z całkiem sporymi zakupami.
Kliknij, aby przejść do narzędzia
Z tego powodu powołaliśmy do życia Droziillę – specjalne narzędzie, które policzy, ile pieniędzy rocznie tracimy na inflacji. Wystarczy wejść na stronę kupteraztaniej.pl i w odpowiednim oknie wpisać wysokość osiąganego dochodu. Wynik podany przez narzędzie odzwierciedla utratę siły nabywczej pensji. „Zjedzona” przez Drozillę kwota oznacza, że w ciągu ostatniego roku wydano właśnie o tyle złotych więcej, aby kupić za zarobione pieniądze tyle samo dóbr i usług.
| Ile zarabiasz? | Ile zeżarła Ci Drozilla? |
Polacy nie zarabiają dużo. Średnia krajowa dla większości to nieosiągalne marzenie, a ponad 70% absolwentów studiów średnio zarabia 1600 zł brutto. Biorąc to pod uwagę, utrata nawet kliku złotych może stanowić poważne obciążenie dla wielu budżetów domowych. Niestety czasy są takie, że każdy musi szukać sposobu na najtańsze zakupy – na razie najlepszą alternatywą są zakupy w sieci. Oczywiście nie w każdym wypadku, ale zapoznając się z przygotowanymi przez nas materiałami, dowiedzą się Państwo m.in. również tego, jak nie dać się oszukać.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Fiskus nadal utrudnia handel odpadami
» Weź paragon 22 czerwca
» Po co utrzymywać OFE?
» Fiskus nadal utrudnia handel odpadami
» Weź paragon 22 czerwca
» Po co utrzymywać OFE?




























































