Fiskus potrafi utrudnić prowadzenie biznesu, a najlepszym tego przykładem są problemy wielu firm w branży recyklingowej. W tym wypadku trudno jednoznacznie wskazać winnego - fiskus czasami nadgorliwie egzekwuje prawo podatkowe na podstawie wcześniejszych doświadczeń z przedsiębiorstwami z branży, które wyłudzały VAT.
Nie byłoby to możliwe, gdyby prawo podatkowe w Polsce regulowało te kwestie w sposób prosty i niepozostawiający żadnych wątpliwości. Niestety tak nie jest, przez co wiele uczciwych firm narażonych jest na duże kłopoty finansowe.
Skutecznym sposobem na rozwiązanie tego problemu było wprowadzenie samonaliczania VAT-u. Polega on na tym, że to finalny odbiorca surowca, czyli np. huta, jest płatnikiem tego podatku. Mechanizm ten z powodzeniem stosowano w UE, a w Polsce wprowadzono go wiosną br, wdrażając unijną dyrektywę z 2006 roku.
|
Na czym polega syndrom "czarnych owiec" w branży recyklingowej i ilu firm może dotyczyć ten problem?
Marek Suchowolec: Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że "Czarne owce" zdarzają się w każdej branży i recykling nie jest tu wyjątkiem. Do 1 kwietnia 2011 roku, czyli do wprowadzenia samonaliczania podatku VAT w obrocie złomem, czarne owce zajmowały się wyłudzaniem podatku VAT nie odprowadzając go do urzędów skarbowych i tym samym zwiększając sobie marżę. Na przestrzeni lat czarne owce stanowiły od kilku do kilkunastu procent podmiotów działających w naszej branży. W zależności od aktywności organów skarbowych i organów ścigania, mieliśmy do czynienia z falami wyłudzenia podatku VAT. Bywały lata gorsze dla czarnych owiec i niestety także lepsze.
Jakie są przyczyny wystąpienia DROP S.A. na drogę sądową, czyli na czym w istocie polega problem z organami podatkowymi?
M.S: DROP S.A. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie dotyczącą podatku VAT za 2005 rok. Stało się tak, ponieważ Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie powołując się na stwierdzenie, że „Wskazać bowiem należy na okoliczność, iż swoistą specyfiką branży obrotu złomem jest funkcjonowanie ogromnej ilości firm, które jedynie firmują obrót tym towarem, podczas gdy źródło jego pochodzenia jest nieujawnione (co jest faktem notoryjnym).” utrzymał decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie z 28 września 2010 roku kwestionującą rzetelność dostaw jednego dostawcy.
Naszym zdaniem jest to niezrozumiałe. Organy skarbowe posługują się uogólnieniami oraz stwierdzeniem, że źródło pochodzenia złomu jest nieujawnione. W rzeczywistości od kilkunastu do kilkudziesięciu procent złomu w Polsce dostarczają gospodarce osoby fizyczne. Takie stawianie sprawy przez organy skarbowe może prowadzić do zakwestionowania większości transakcji na rynku recyklingowym i uniemożliwić dalsze funkcjonowanie działającym na nim firmom.
Dlaczego decyzja WSA może być precedensowa i wpłynąć na funkcjonowanie całej branży recyklingu w Polsce?
Zobacz także
M.S: Tego typu sprawy są zwykle bardzo skomplikowane i dlatego sędziowie często opierają się na wcześniejszym orzecznictwie, a ostatnie działania organów skarbowych wskazują, że tego typu skarg będzie dużo więcej. W rezultacie decyzja, jaką sąd podejmie 14 czerwca może naszym zdaniem mieć wpływ na decyzje innych sądów w przyszłości.
Wyrok będzie precedensowy także dlatego, że będzie to pierwsza taka rozprawa od wprowadzenia 1 kwietnia tego roku przepisów o podatku VAT w branży recyklingowej. Nowa ustawa obciążająca nabywcę obowiązkiem płacenia VAT jest dobra, ale firmy działające z naszej branży muszą borykać się ze skutkami nadużyć, do których doszło zanim ją wprowadzono. Urzędnicy skarbowi dopatrując się nieprawidłowości w transakcjach sprzed lat zabezpieczają od pewnego czasu duże sumy z majątku firm recyklingowych, a udowodnienie niewinności w sprawach dotyczących transakcji sprzed np. 5 lat jest bardzo czasochłonne, a czasem niemal niemożliwe.
Nie jest też brany pod uwagę aspekt ekonomiczny sprawy, czyli straty związane ze znaczącym utrudnieniem funkcjonowania firm z branży recyklingowej vs. potencjalne korzyści wynikające ze znalezienia w grupie normalnych przedsiębiorców ewentualnych czarnych owiec. A straty są i to duże. Już w pierwszym kwartale tego roku DROP S.A. odprowadził do urzędu skarbowego 700 000 złotych mniej niż w tym samym okresie w roku poprzednim. Od wyroku WSA zależy naprawdę bardzo wiele.
Jaki może być werdykt i co może z niego wyniknąć?
O tym nie sposób dziś wyrokować. Teoretycznie Wojewódzki Sąd Administracyjny może uwzględnić skargę spółki DROP S.A. i uchylić wydaną decyzję przez Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie. To byłby wariant optymalny, który znacząco poprawiłby klimat w branży recyklingowej. Oczywiście zgodnie z prawem Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie może, ale nie musi zaskarżyć taki wyrok do NSA. W razie oddalenia skargi DROP S.A Spółka złoży skargę kasacyjną do NSA. To byłby wariant gorszy, bo sprawa przeciągnęłaby się znacząco ze szkodą zarówno dla DROP S.A., jak i dla innych firm działających w branży recyklingowej. Niektóre z nich mogłyby nawet upaść, co nie jest w interesie polskiej gospodarki, ani – na koniec dnia – organów podatkowych. W ich miejsce wejdą bowiem firmy zza granicy, które w ogóle nie zapłacą w Polsce podatków.
Jak niekorzystny wyrok WSA może wpłynąć na osoby fizyczne, które codziennie dostarczają złom itp. do firm recyklingowych?
Wierzę głęboko, że wyrok będzie dla nas korzystny. Także dlatego, że inne rozwiązanie jest niedobre dla polskiej gospodarki. Niekorzystny wyrok WSA mógłby spowodować zmniejszenie konkurencyjności w branży. W rezultacie spadłyby ceny, a osoby fizyczne dostawałyby mnie za dostarczony towar. Ale nie to byłoby najgorsze. Rzecz w tym, że przedsiębiorcy zmuszeni do zajmowania się długoterminowymi kontrolami skarbowymi mogą wstrzymać inwestowanie w nowe rozwiązania technologiczne do przerobu kupowanych surowców wtórnych (np. nie będzie inwestycji w przerób puszek aluminiowych)
Czy w takim wypadku konieczne byłoby wprowadzenie ewidencji "złomiarzy" i czy w ogóle jest to możliwe?
M.S: Osoba fizyczna dostarczająca złom do skupu jest spisywana z dowodu tożsamości. Jednak przed wprowadzeniem samonaliczania podatku VAT nieuczciwi przedsiębiorcy (wyłudzający VAT) kupujący złom od osób fizycznych po sprzedaży złomu niszczyli dokumentację zakupową. Po wprowadzeniu samonaliczania podatku VAT w branży złomowej w sporej części nieprawidłowości te zostały wyeliminowane, ponieważ pozostał tylko zwykły podatek dochodowy od zysku. Dlatego problemem nie jest to, co dzieje się dziś w branży recyklingowej, ale to, jak organy skarbowe odnoszą się teraz spraw sprzed lat, kiedy mieliśmy w Polsce przestarzałe przepisy o VAT w branży recyklingowej.
Ordynacja Podatkowa Art 33 |
Dziękuję za odpowiedź
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Czarne owce w handlu złomem
» 20% młodych w UE nie może znaleźć pracy
» 70% przedsiębiorców ze spokojem patrzy w przyszłość


































































