Prezydent Bronisław Komorowski ratyfikował umowę między rządem Polski i Rosji o zasadach małego ruchu granicznego. Dotyczy on mieszkańców Obwodu kaliningradzkiego i niektórych powiatów w woj. pomorskim i warmińsko-mazurskim. Czy Polskę zaleje tanie paliwo z Rosji?Umowa o małym ruchu granicznym umożliwi wielokrotne przekraczanie granicy polsko-rosyjskiej przez mieszkańców stref przygranicznych obu państw oraz przebywanie na terenie strefy sąsiada bez konieczności posiadania wizy.
Mieszkańcy Obwodu kaliningradzkiego muszą posiadać wizę, aby wjechać do Polski. To samo dotyczy Polaków, którzy chcą przekroczyć granicę z Rosją. Mnogość procedur i stosunkowo wysokie koszty niestety często uniemożliwiały normalne funkcjonowanie na tych terenach. Ułatwienia dla mieszkańców strefy przygranicznej mają złagodzić przeszkody. Porozumienie ma przyczynić się, przede wszystkim do ożywienia gospodarczego, szczególnie po stronie polskiej w branży handlowej i usługowej, w tym w hotelarstwie i w turystyce.
Będzie tańsze paliwo
Część ekspertów obawia się, że umowa o małym ruchu przygranicznym wpłynie na obniżenie cen paliwa w regionie. Polacy będą jeździć na wycieczki po pełny bak do Rosji. Do tego kanister 10 litrów, bo na taki zezwalają przepisy i litr wódki plus dwie paczki papierosów. Z kolei nasi sąsiedzi, będą nas odwiedzać z pełnym bakiem, tylko po to, by szybko go opróżnić. Kupcy szybko się znajdą.
Rosjanie także narzekają na ceny paliwa w swoim kraju. Nie zmienia to faktu, że jest ono i tak dwa razy tańsze niż w Polsce. Niektórzy eksperci narzekają na jego jakość, ale to samo robią Niemcy kupujący paliwo na polskich stacjach benzynowych.
Straci na tym tylko państwo, ale zyskają sprytni obywatele. Z drugiej strony, nie ma obawy dla budżetu. Prawdopodobnie liczba turystów odwiedzających sąsiadów w Obwodzie kaliningradzkim wzrośnie. Jednak nie powinno to zagrozić monopolowi krajowych rafinerii, a tym bardziej mocno wpłynąć na obniżenie dochodów do budżetu państwa. No chyba, że niedługo wjeżdżanie do Polski z pełnym bakiem będzie przestępstwem skarbowym.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl





























































