Ludowy Bank Chin obniżył stopy oprocentowania rocznych pożyczek i depozytową o 25 punktów bazowych. W rezultacie juan osłabił się wobec dolara do najniższego poziomu od ponad 2 lat. Sobotnia decyzja wpisuje się w trend stopniowego luzowania polityki monetarnej w celu pobudzenia wzrostu chińskiej gospodarki. Z wyliczeń agencji Reutera wynika, że w tym roku stopy procentowe obniżyło już 20 banków centralnych.


Od 1 marca 2015 r. stopa oprocentowania rocznych pożyczek w Chinach wynosi 5,35%, a stopa depozytowa 2,5%. Równocześnie podwyższono dopuszczalny limit odchylenia depozytów od stopy referencyjnej ze 120% do 130%.
Poprzednia obniżka stóp procentowych miała miejsce w listopadzie ubiegłego roku. Przed niespełna miesiącem chiński bank centralny ściął także stopę rezerw obowiązkowych - do poziomu 19,5%. Był to spory zwrot w polityce PBoC, który powstrzymywał się od tego typu ruchów przez poprzednie dwa lata. Impuls monetarny nie wywołał jednak oczekiwanych efektów, dlatego ekonomiści spodziewali się kolejnych cięć.

Ostatnie niepokojące sygnały – spowalniające tempo wzrostu, problemy na rynku nieruchomości, załamanie handlu i widmo deflacji – skłoniły chiński bank centralny do działania. Ostateczny wpływ na decyzję o cięciu stóp miał prawdopodobnie odczyt indeksu PMI według CFLP na poziomie poniżej 50 punktów. Sektor przemysłowy boryka się z wysokimi kosztami obsługi długu i spadającymi cenami – indeks cen produkcyjnych utrzymuje się poniżej zera od ponad 3 lat.
Decyzja o obniżeniu stóp procentowych może się negatywnie odbić na chińskiej walucie i przyspieszyć odpływ kapitału z Państwa Środka. Po latach stopniowego umacniania się juan osłabił się wobec dolara o blisko 3% w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a w IV kwartale ubiegłego roku z kraju „wyciekło” ponad 90 miliardów dolarów netto. W poniedziałek po godz. 6.00 polskiego czasu za dolara trzeba było zapłacić ponad 6,27 juana, czyli najwięcej od października 2012 roku.
Wskazówkę co do kolejnych posunięć banku centralnego może przynieść doroczne spotkanie chińskiego parlamentu, które rozpocznie się w tym tygodniu. Jeżeli Pekin wyznaczy cel na poziomie 7,5% wzrostu PKB w 2015 roku, nie obędzie się bez dalszego luzowania polityki monetarnej. Natomiast jeżeli cel będzie znacząco niższy bądź wcale nie zostanie wskazany, presja na PBoC może być mniejsza.



























































