Przełom lutego i marca przyniósł dalszy spadek cen oleju napędowego, któremu towarzyszyły wciąż bardzo wysokie ceny benzyn. Te ostatnie na światowych giełdach są niemal równie drogie co w listopadzie.


Średnia krajowa cena oleju napędowego wyniosła 7,11 zł/l i była o 10 gr/l niższa niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. To czwarty z rzędu tydzień obniżek cen tego paliwa, które przez ostatni miesiąc potaniało w sumie o 55 groszy na litrze. Benzynę Pb95 tankowano średnio po 6,70 zł/l, a więc o 1 gr/l taniej niż przed tygodniem. O 2 gr/l obniżyła się przeciętna cena detaliczna autogazu, która ukształtowała się na poziomie 3,19 zł/l i była najniższa od stycznia.
Od początku lutego obserwujemy wyraźną redukcję różnicy cen benzyny Pb95 i oleju napędowego. Na początku marca ON był już „tylko” o 41 groszy na litrze droższy od Pb95, podczas gdy jeszcze w styczniu różnica ta przekraczała złotówkę na litrze. Obecny „spread detaliczny” jest więc najmniejszy od sierpnia 2022 roku, choć wciąż pozostaje istotny jak na historyczne standardy. Tym bardziej że w przeszłości na polskich stacjach to zwykle ON był tańszy od Pb95.
Rok temu doświadczaliśmy bezprecedensowego wzrostu cen paliw będącego skutkiem rosyjskiej napaści na Ukrainę i groźby nałożenia embarga na dostawy ropy i gotowych paliw z Rosji. Na przełomie lutego i marca 2022 roku litr benzyny podrożał o ok. 1,6 zł, oleju napędowego aż o 2,5 zł, a LPG o blisko złotówkę. Porównując do cen z początku marca ubiegłego roku, benzyna Pb95 wciąż jest o 56 gr/l droższa. ON kosztuje o 66 gr/l więcej, a autogaz o 29 gr/l. Jednakże jeśli w najbliższych dniach nie dojdzie do jakiejś cenowej rewolucji, to po raz pierwszy od wybuchu wojny na Ukrainie ceny przy dystrybutorach będą niższe niż rok wcześniej.
Ceny w rafineriach znów zaczęły rosnąć
Patrząc na ceny w rafineriach, w najbliższym czasie trudno liczyć na poprawę sytuacji w detalu. 3 marca PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 332 zł/m3, a więc ok. 6,56 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To o ok. 3 gr/l drożej niż tydzień temu.Taki ruch nie powinien mieć jednak istotnego wpływu na ceny przy dystrybutorach.

Inaczej może być w przypadku diesla. W piątkowym cenniku płockiej rafinerii olej napędowy Ekodiesel figurował po 5 761 zł/m3, czyli 7,09 zł/l po doliczeniu VAT-u. To o 9 gr/l więcej niż tydzień temu, gdy obserwowaliśmy najniższe ceny od sierpnia ubiegłego roku. W rezultacie średnia cena detaliczna już prawie zrównała się z ceną hurtową. Utrzymanie takiej sytuacji grozi umiarkowanymi podwyżkami tych pierwszych.
Nie najlepsze wieści dla kierowców płyną ze światowych giełd. Nowojorskie kontrakty na benzynę notowane są po ok. 2,70 USD za galon. To o blisko jedną trzecią więcej niż trzy miesiące temu oraz poziomy podobne do tych z listopada czy sierpnia. Nieco pomaga nam obserwowane od października osłabienie dolara, ale sytuacja wciąż pozostaje daleka od komfortowej. Nieco lepiej prezentują się notowania oleju napędowego, który na londyńskiej giełdzie w piątek wyceniany jest na ok. 842 USD/t. To stawka raptem o 10% wyższa od lutowych minimów oraz o 40% niższa od rekordu z marca ’22.
Przypomnijmy też, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (wzrost z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
Nie zmienia to faktu, że w dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym vacie litr benzyny kosztowałby obecnie nieco ponad 6 zł, a oleju napędowego w granicach 6,5 zł.




























































