Brexitu cd. Izba Gmin poparła Johnsona, ale i tak szykują się na "bezumowny"

Brytyjski premier Boris Johnson po przegranym głosowaniu nad harmonogramem prac nad ustawą ws. porozumienia o wystąpieniu z UE zapowiedział, że wstrzymuje ją do czasu odniesienia się przez Brukselę do wniosku o przesunięcie terminu brexitu.

(fot. UK PARLIAMENT / Reuters)

Ustawa o porozumieniu w sprawie wystąpienia z UE - nazwana w skrócie WAB - miała dać politycznym uzgodnieniom z UE w wynegocjowanej przez rząd Borisa Johnsona umowie prawnie obowiązującą moc. Rząd przestawił liczący 110 stron projekt w poniedziałek wieczorem i chciał, aby prace nad nim odbyły się w ekspresowym tempie - Izba Gmin miała już w czwartek przeprowadzić ostatnie głosowanie i przesłać go do Izby Lordów. Takie tempo umożliwiłoby dotrzymanie złożonej przez Johnsona obietnicy wyjścia kraju z UE 31 października.

Izba Gmin we wtorek wieczorem poparła w pierwszym głosowaniu projekt, co oznacza zgodę na przesłanie go do komisji. Za wnioskiem opowiedziało się 329 posłów - 285 z Partii Konserwatywnej, 25 niezależnych, ale także, wbrew stanowisku partii, 19 laburzystów. Przeciwnych było 299 - w tym 217 laburzystów, deputowani wszystkich pozostałych ugrupowań opozycji oraz ze wspierającej dotychczas rząd północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP).

Sam ten wynik jest sukcesem Johnsona, który, stojąc na czele rządu mniejszościowego, przegrał dotychczas niemal wszystkie głosowania w Izbie Gmin, poza tym wersja umowy forsowana przez jego poprzedniczkę Theresę May nigdy nawet nie doszła do takiego etapu legislacyjnego. Jednak ten sukces został przekreślony już kilkanaście minut później przez wynik drugiego głosowania.

Za rządowym harmonogram prac nad ustawą opowiedziało się 308 posłów - 285 z Partii Konserwatywnej, 18 niezależnych i już tylko pięciu laburzystów. Przeciwnych było 322 deputowanych.

Podczas parlamentarnej debaty przed głosowaniem Johnson zapowiadał, że odrzucenie ustawy bądź brak zgody na szybką ścieżkę legislacyjną spowoduje, iż rząd wycofa projekt i zażąda przeprowadzenia przedterminowych wyborów. Po ogłoszeniu wyników mówił jednak już tylko o wstrzymaniu prac.

"Muszę wyrazić rozczarowanie faktem, że Izba głosowała za opóźnieniem, a nie za harmonogramem, który gwarantowałby, że Wielka Brytania mogłaby wyjść 31 października z umową" - mówił Johnson. "UE musi teraz zdecydować, w jaki sposób odpowiedzieć na wniosek parlamentu o opóźnienie. Dopóki UE nie podejmie decyzji, wstrzymamy prace nad tą ustawą" - zapowiedział. Dodał też, że w tej sytuacji rząd musi przyspieszyć przygotowania do brexitu bez umowy.

"Dziś wieczorem Izba nie dała się wciągnąć w dyskusję na temat bardzo ważnej ustawy niemal bez zapowiedzi. Premier jest autorem własnego nieszczęścia. Dziś wieczorem składam ofertę: pracujmy razem, aby uzgodnić rozsądny harmonogram, i podejrzewam, że ta Izba zagłosuje za tym, by debatować nad tą ustawą" - mówił z kolei lider laburzystowskiej opozycji Jeremy Corbyn.

Na razie jednak przyszłość ustawy jest niejasna. Jacob Rees-Mogg, który jako lider Izby Gmin jest odpowiedzialny za koordynację realizacji polityki rządu w niższej izbie parlamentu, oświadczył wieczorem, że "bardzo trudno" jest wyobrazić sobie, w jaki sposób ustawy związane z brexitem miałyby zostać przyjęte przed 31 października. Poinformował też, że w środę i czwartek posłowie zamiast nad ustawą WAB wrócą do debaty nad programem legislacyjnym rządu na obecną sesję, który w zeszłym tygodniu został przedstawiony w mowie tronowej przez królową Elżbietę II.

Z kolei spiker Izby Gmin John Bercow oświadczył, że ustawa znajduje się "w czyśćcu", a pytany później, co miał na myśli, wyjaśniał: "Ustawa nie jest martwa, ale jest w stanie inercji. Nie jest w drodze, nie postępuje naprzód, można powiedzieć, że jest statyczna. To nie jest trup".

Jeśli natomiast Johnson faktycznie zażądałby przedterminowych wyborów, to - ponieważ brytyjskie prawo wymaga, by między ich rozpisaniem a datą głosowania upłynęło co najmniej 25 dni roboczych, a zwyczajowo dniem, w którym się one odbywają jest w Wielkiej Brytanii czwartek - wychodzi, że najwcześniej mogłyby się one odbyć 28 listopada.

Tusk będzie rekomendował przywódcom przedłużenie brexitu

"Komisja Europejska odnotowuje wynik dzisiejszego wieczornego głosowania i oczekuje, że rząd Wielkiej Brytanii poinformuje nas o kolejnych krokach. Przewodniczący Rady Europejskiej (Donald Tusk - PAP) konsultuje się z liderami w sprawie wniosku Wielkiej Brytanii o przedłużenie brexitu do 31 stycznia 2020 r." - napisała na Twitterze główna rzeczniczka KE Mina Andreewa.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował we wtorek wieczorem, że w związku z decyzją premiera Borisa Johnsona o wstrzymaniu ratyfikacji umowy o wyjściu W. Brytanii z UE, będzie rekomendował liderom UE-27 zaakceptowanie wniosku o przedłużenie brexitu.

Jeśli jego sposób pracy zostanie zaakceptowany, oznaczać to będzie, że nie będzie potrzebny dodatkowy, nadzwyczajny szczyt UE przed końcem miesiąca.

Zgodę na przesunięcie brexitu muszą dać jednomyślnie wszystkie państwa członkowskie. Tusk prowadzi konsultacje z liderami państw członkowskich w tej sprawie. Wniosek Wielkiej Brytanii zakłada przedłużenie brexitu do 31 stycznia 2020 r.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 3 open_mind

A Np. Taka Andorra ma się świetnie bez udziału w komunie. Polska natomiast bez nadzoru Brukseli by rypła na twarz, GB to taki nowożytny teatr Ala Szekspir: Staję przed problemem przynależności do Europejskiej komuny – co robić ? Klaun-ować dalej. Ja mówię stanowcze Nie dla komuny pod każdym względem. A prawdą jest że duży może więcej – ale nastawiać tablic dar zbudowano przy pomocy Unii Europejskiej. Dawniej było ZSRR. Ciekawe jak oberwiemy w razie jak Putinowo by się zaczęło przesuwać na zachód, USA zrobiło by z nas Kurdów a jak strefa buforowa najwięcej byśmy oberwali – to dlatego Niemcowo przesunęło strefę bardziej na wschód, a my jakie „zadowolnioni” i dumne! Masakra.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 8 1as

Jak mówiłem, z ZSRE nie da się wyjść.
zawsze coś znajdą, kogoś przekupią, nie ma w UK jednomyślności w tej sprawie, więc już na etapie UK sprawa jest nie do przejścia. A jak nawet się uda, to UE postawi zapory.
Zobaczycie, nie dojdzie do Brexitu.

! Odpowiedz
0 10 greatmongo

Da sie, tylko brytyczyjcy sami nie wiedza czego chca. Zamiast zaglosowac za hard exit albo przeciw to sie bawia. Jaka niby zapore unia tu postawila?

! Odpowiedz
2 3 open_mind odpowiada greatmongo

Ludziom skutecznie propaganda socjal demokratyczna wyprała mózgi, moje gratulacje.

! Odpowiedz
4 11 jacyna2017

Dobrze, że p Donald T skupia się na problemach UE, bo buda rozwala się eurokratom! Ma mniej czasu na mieszanie w kraju z naszą bezprogramową oPOzycją (stołki dla nas to jeszcze nie program!) i stąd mniejsze szanse, że narobią szkody i u nas!

! Odpowiedz
16 16 johny_kielbasiany

Żałosna jest ta unia zero zasad żeby ją szlak trafił

! Odpowiedz
5 16 cowabunga

Ja upłynniłem GBP przedwczoraj bo jestem za mało cierpliwy...

! Odpowiedz
24 18 awenturyn1

Wygląda na to ,że ogon macha psem.Taka właśnie jest unia. Beznadzieja i smutek.

! Odpowiedz
19 11 silvio_gesell

Jedyne co ma UK, to złoto. I to jest wystarczająco dużo, by postawić na swoim. Będzie brexit, czy się to komuś podoba czy nie.

! Odpowiedz
2 20 sel

Złota swojego maja bardzo mało a te innych nie licząc Wenezueli sukcesywnie wyjeżdża..

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil