REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Boom mieszkaniowy dopiero za kilka lat

2015-02-24 15:55
publikacja
2015-02-24 15:55

- Ceny mieszkań pozostawały bez zmian praktycznie przez cały 2014 rok. Lekkie zmiany zaobserwowaliśmy jedynie w mniejszych lokalizacjach typu Łódź, Katowice - natomiast w Warszawie są to różnice rzędu zaledwie 50-100 złotych w skali roku. Jakichkolwiek wzrostów w bieżącym roku nie należy się spodziewać - mówi dr Jacek Furga, Prezes Zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji.

Boom mieszkaniowy dopiero za kilka lat
Boom mieszkaniowy dopiero za kilka lat
fot. Barc Warszawa SA. / / materiały dla mediów

Boom mieszkaniowy dopiero za kilka lat

Start odtwarzacza ...

Na rynku pierwotnym mamy ponownie nadpodaż, ożywił się zaś rynek wtórny. Zdaniem Furgi, właściciele mieszkań przeznaczonych na sprzedaż przestali łudzić się, że znajdą nabywców po wymarzonej przez siebie cenie – średnio 10 tys. złotych za mkw. Dzisiaj na rynku wtórnym zapłacimy już nawet poniżej 8 tys. złotych, a boom mieszkaniowy nastąpi dopiero za kilka lat. Średnia cena na rynku pierwotnym i wtórnym w Warszawie to 7,2 tys. złotych za metr kwadratowy i choć zdarzają się perełki gdzie metr kwadratowy kosztuje 24 tys, zdaniem dr Jacka Furgi nie stanowią one zagrożenia dla przeciętnej stawki. Co ciekawe, z analiz Centrum Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami AMRON wynika, że coraz chętniej interesujemy się większymi, dwu- bądź trzypokojowymi mieszkaniami.

Źródło:
Tematy

Komentarze (48)

dodaj komentarz
~Realista
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~bogdan
Popieram wasze komentarze odnosnie emigracji , starzejącego sie spoleczenstwa i tego ze ceny nie maja prawa rosnąc , jednak sytuacja ta nie dotyczy warszawy i dzielnic takich jak wola mokotow, ursynow , tutaj mieszkania sa wykupywane na pniu przez ludnosc naplywowa z calej polski, takze jesli ktos liczy na znizki w wawie to sie przeliczy.
~POlandia
Wiosna się zbliża i z każdym dniem z mojego osiedla młodych ubywa. Też bym wyjechał ale już jestem za stary i do granic możliwości wyeksploatowany. Kto mnie tam zatrudni? Przykro to mówić, ale taka Irlandia, i parę innych krajów, okazuje się dla Polaków lepszą matką niż Polska, o której poprzednie pokolenia mogły tylko marzyć i płacić Wiosna się zbliża i z każdym dniem z mojego osiedla młodych ubywa. Też bym wyjechał ale już jestem za stary i do granic możliwości wyeksploatowany. Kto mnie tam zatrudni? Przykro to mówić, ale taka Irlandia, i parę innych krajów, okazuje się dla Polaków lepszą matką niż Polska, o której poprzednie pokolenia mogły tylko marzyć i płacić za to marzenie krwią, represjami, złamanymi życiorysami. Przegraliśmy tę Polskę, oddaliśmy ją bandzie partyjnych cwaniaczków, biurew i kombinatorów, i tak jak spod obcych zaborów, tak teraz uciekamy spod własnego. Pozostawiając za sobą państwo beznadziejnie chore, kalekie, zadłużone po uszy i zalane lukrem propagandy sukcesu, które nie potrafi nawet upilnować kupy desek pod strategicznym mostem. Więcej na sklave.manifo.com/polityka
~mart
ej bankiery pomyliliscie boom z krachem
~asdd
Jak mogę pojechać do Niemiec i tam pracować za 1500 euro i kupić tam mieszkanie za 100 000 euro to po jakiego grzyba mam pracować w Polsce za 350 euro i zapłacić za mieszkanie też 100 000 euro. Gdzie tu logika. I jeszcze może mam tu założyć rodzinę, .... ludzie śmiech na sali.
~UK29
Miasto Łódź mniejszą aglomeracją hahahaha HIT DNIA!
~xx
Po wojnie będzie trzeba dużo odbudować, to będzie bummmm
~BędzieBoom
Wg, danych GUS za rok 2013 z Polski wyemigrowało 2. 196. 000 osób. Wg. raportu OECD rok edukacji w Polsce kosztuje średnio około 30 tys. PLN, więc wykształcenie emigrantów (średnie ich wykształcenie) wyniosło 800 miliardów PLN (czyli nasz 3 krotny roczny budżet!!!), a to oznacza stratę podatków dla polskiego budżetu w wysokości 3 Wg, danych GUS za rok 2013 z Polski wyemigrowało 2. 196. 000 osób. Wg. raportu OECD rok edukacji w Polsce kosztuje średnio około 30 tys. PLN, więc wykształcenie emigrantów (średnie ich wykształcenie) wyniosło 800 miliardów PLN (czyli nasz 3 krotny roczny budżet!!!), a to oznacza stratę podatków dla polskiego budżetu w wysokości 3 bilionów 300 miliardów PLN rocznie (uśredniona przez GUS). Według wyliczeń National Institute of Economic and Social research Polacy tylko w roku 2013 wypracowali dla brytyjskiego budżetu 5 miliardów Funtów. Gratulacja dla towarzyszy rządzących III RP. Kto ma teraz utrzymać armię 700 000 urzędasów? Wybierzecie PO ponownie, to będziecie mieli i milion urzędasów do utrzymania. Wiecie ile kosztowało wykształcenie 2 200 000 emigrantów, którzy na stałe uciekli za pracą i lepszym życiem głównie do UK i Niemiec - 800 miliardów PLN (dane GUS, to prawie 3 letni budżet Polski!!!), a wiecie ile kosztuje utrzymanie tylko ZUS - 70 miliardów rocznie. W III RP (czytaj PRL BIS) nie ma ani wolności gospodarczej ani demokracji, najbliżej jest nam do ustroju feudalnego i niewolniczego (a nawet znacznie gorzej), dlaczego? Oto fakty: przez ręce administracji państwowej przechodzi 55 % PKB. Stopa opodatkowania wynosi od 35 brutto do 80 % netto (czasami nawet i 100%), 50 % środków produkcji jest w rękach Państwa. Oprócz podatków płacimy 8 przymusowych składek, 3 mln hektarów ziemi uprawnych znajduje się w rękach Państwa. "wolność" gospodarczą reguluje 216 koncesji i licencji (w wolnych krajach zwykle 6-7). Kodeksy limitują wejście do zawodów. Ponad 40 instytucji kontrolnych może wam w każdej chwili bez ograniczeń zrobić nalot w waszym domu i firmie. Policja skarbowa może każdego Polaka pozbawić w każdej chwili dorobku życia z dnia na dzień i ma większe uprawnienia do inwigilacji (w tym podsłuchów) niż policja i wszystkie służby specjalne razem wzięte. Kwota wolna od podatku w europie: UK - 48, 002 zł, Niemcy - 34, 032 zł, Hiszpania - 74, 122 zł, Chorwacja - 14, 333 zł, Cypr - 81, 620 zł no i Polska 3, 091 zł!!! To jest ta "Zdrowa gospodarka"? Idziemy dalej - przeciętny Kowalski pracujący na etacie oddaje państwu 75-80% swoich zarobków. Państwo reguluje płace minimalne, max. odsetki, ceny skupu. Ponad 4 miliony, głównie młodych ludzi uciekła z kraju (to gorzej niż w trakcie II WŚ). Mamy zapaść demograficzną, do 2080 roku populacja Polaków ma zmniejszyć się o 10 mln. Polskę zarzyna ponad 660. 000 etatów urzędniczych, nieprodukcyjnych, a utrzymanie jednego etatu urzędniczego blokuje powstanie, utrzymanie 3-4 etatów w sferze produkcji (tylko utrzymanie ZUS kosztuje 70 miliardów PLN rocznie, a powinny tymi środkami zarządzać bank, na swój koszt, wynagradzane z prowizji, najlepiej polskie, ale ich oczywiście nie ma ponieważ zostały sprzedane). Podliczcie to teraz przez 25 lat i zobaczycie jak tylko ten jeden geszeft może doprowadzić do katastrofy finansowej. Polacy coraz częściej też ludzie są zmuszeni do pracy na umowach śmieciowych i przymusowym samozatrudnieniu. Różnica pomiędzy zasiłkiem dla bezrobotnych a płaca to też 1000 - 1500 PLN, co oznacza jeden dodatkowy posiłek dziennie, a to już gorzej niż niewolnictwo. A co jest już kompletnie szokujące, to że Polsce jest 3, 8 mln osób utrzymywanych z podatków, a tylko 14 mln osób pracuje nie utrzymując się z podatków i około 4 milionów zostało zmuszonych do ucieczki z Polski za pracą. Niewolnictwo jest zatem w Polsce oficjalnie zalegalizowane. Dobrą prace mogą dostać tylko członkowie mafii rządzącej i ich rodziny.
~szczęśliwy
Pleban strasznie uciskał chłopa bo pobierał dziesięcinę (10%).
A teraz państwo pobiera 80% i mamy demokrację i taniec z gwiazdami.
~minas_trith
nie pitol głupot, nie będzie peło u steru a psiarczyki to będzie 760 tyś urzędasów bo i Ci będą musieli swoich wcisnąć. Najgorsze jest to że na takiego urzędnika nie ma bata bo to nie jest "normalna" praca i najnormalniej w świecie nie można takiemu delikwentowi powiedzieć dziękuję i wręczyć 3-miesięczny okres wypowiedzenia nie pitol głupot, nie będzie peło u steru a psiarczyki to będzie 760 tyś urzędasów bo i Ci będą musieli swoich wcisnąć. Najgorsze jest to że na takiego urzędnika nie ma bata bo to nie jest "normalna" praca i najnormalniej w świecie nie można takiemu delikwentowi powiedzieć dziękuję i wręczyć 3-miesięczny okres wypowiedzenia bo od razu sądy etc... Powinno być jasno powiedziane: na 1 tyś mieszkańców powiatu/gminy etc ma być XX urzędników i tyle w temacie... dodatkowo wszystko zderegulować i uprościć na maxa za to wzmocnić sądownictwo i komu coś nie pasuje niech się sądzi...

Powiązane: Mieszkanie dla młodych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki