REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dystrybucja i ucieczka z Wall Street? Ujawnili faworytów do kupna i sprzedaży

Michał Kubicki2026-07-21 14:25redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-07-21 14:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Inwestorzy z niepokojem patrzą na spadek dynamiki akcji spółek technologicznych w USA. Kursy już nie rosną jak kiedyś, a szeroki rynek obrał trend boczny, w którym znajduje się już od dwóch miesięcy. Analitycy Oppenheimera jednak uspokajają: to nie dystrybucja i ucieczka kapitału z giełd. Bazując na historycznych wzorcach, optymistycznie oceniają perspektywy rynku i wskazują nie tylko swoich faworytów, ale także akcje, które lepiej sprzedać.

Dystrybucja i ucieczka z Wall Street? Ujawnili faworytów do kupna i sprzedaży
Dystrybucja i ucieczka z Wall Street? Ujawnili faworytów do kupna i sprzedaży
fot. REUTERS/Brendan McDermid / / FORUM

Eksperci zauważają, że mimo osłabienia sektora sztucznej inteligencji, szerokość rynku rośnie, co sugeruje zdrową rotację kapitału zamiast masowej wyprzedaży akcji. Indeks S&P500 swój historyczny szczyt na poziomie 7 620,90 pkt ustanowił 2 czerwca. Obecnie jest nieco powyżej 7 400 pkt, czyli około 2,5 proc. od szczytu. Na tym poziomie jest od połowy maja, a więc już przeszło dwa miesiące.

Oppenheimer: Nie ma obaw o dystrybucję

Analitycy Oppenheimera zauważają niedawne osłabienie w segmencie akcji o wysokim współczynniku beta. Mierzy on, jak mocno cena akcji danej spółki porusza się względem rynku. Jeśli beta jest wyższa od 1, papier zwykle reaguje silniej niż indeks, jeśli niższa od 1, reaguje słabiej. Patrząc na zachowanie na tych pierwszych, Oppenheimer uważa to co obserwujemy na rynku to ruch korekcyjny, a nie dystrybucyjny.

Co to oznacza w praktyce? Spadek o charakterze korekcyjnym oznacza rynkowe „odpoczynki” i chwilową realizację zysków po dynamicznych wzrostach. Wyceny dostosowują się do bieżących warunków, jednak bez trwałego uszczerbku dla trendu wzrostowego. Dystrybucja oznaczałaby natomiast, że duzi gracze instytucjonalni cicho i systematycznie pozbywają się akcji, przerzucając je na rynek detaliczny przed nadchodzącą bessą.

Analitycy zwracają uwagę, że schłodzenie w sektorze sztucznej inteligencji (AI) oraz na spółkach technologicznych odbywa się na malejącym wolumenie obrotów. To podręcznikowy dowód na brak presji sprzedażowej ze strony kapitału instytucjonalnego. Głównym argumentem przemawiającym za kontynuacją trendu wzrostowego jest poprawa szerokości hossy na rynku widoczna na przykładzie indeksu Russell 3000.

Wakacje na giełdzie

Russell 3000 i szerokość hossy

Mierzy on wyniki 3000 największych spółek publicznych z USA mierzonych całkowitą kapitalizacją rynkową i stanowi około 98% amerykańskiego rynku akcji publicznych. Ma być punktem odniesienia dla całego amerykańskiego rynku akcji. (Russell 2000 to wersja Russell 3000 bez 1000 największych spółek). Skład indeksu Russell 3000 jest aktualizowany raz w roku, w ostatni piątek czerwca. W tym roku indeks ten zyskał 9%, przy 8,5% S&P500.

google.finance

Zatem jak sprawdzili analitycy Oppenheimera, udział spółek z indeksu Russell 3000 notowanych powyżej swojej 200-sesyjnej średniej kroczącej wzrósł z 60% do 68%.  Zjawisko to miało miejsce w okresie, gdy sam S&P500 poruszał się w trendzie bocznym od wspomnianego szczytu z początku czerwca. Wzrost liczby rosnących spółek przy płaskim indeksie głównym świadczy o rotacji kapitałowej, a nie o ucieczce do gotówki.

Cykl wyborczy sprzyja korekcie

Według nich trwa właśnie próba odrobienia zaległości przez spółki typu value względem sektora growth. Odbywa się to poprzez nadrabianie „zaległości” w wycenie, a nie załamanie liderów wzrostów, co buduje według nich stabilne fundamenty pod zwyżki. Jak wskazują wyrównanie wycen w cyklu wyborczym (wybory połówkowe do Kongresu w USA zaplanowane są na listopad), historycznie tworzy idealne tło: korekta w III kwartale roku wyborczego bardzo często stawała się trampoliną do silnych wzrostów – zauważają.

Całość analizy sugeruje optymistyczne perspektywy. Według Oppenheimera, trendy wewnętrzne sugerują raczej kontynuację hossy na rynku niż bezpośrednie odchodzenie od akcji, co wzmacnia przekonanie o konieczności kupowania dołków. Wsparciem dla S&P 500 ma być obecnie poziom 7 420 pkt. Jego wyłamanie mogłoby otworzyć drogę do głębszej korekty w kierunku 7 000 pkt, gdzie zlokalizowany jest silny dołek budujący bazę pod ewentualną kolejną falę wzrostową.

Co kupić, a co sprzedać według Oppenheimera?

W obliczu postępującej rotacji sektorowej analitycy Oppenheimera przygotowali dla każdej branży zestaw spółek, dla których rekomendują „kupuj” i „sprzedaj”, wskazując liderów ewentualnej nadchodzącej fali wzrostowej i spółki podatne na relatywną słabość. Według nich inwestorzy długoterminowi powinni skupić się na selekcji spółek zyskujących na rozszerzaniu się hossy na pozostałe gałęzie gospodarki.

           Rekomendacje analityków Oppenheimera

Sektor

Rekomendacja kupna

Rekomendacja sprzedaży

energetyka

Targa Resources

EQT Corporation

materiały

Corteva

International Paper

przemysł

W.W. Grainger

Uber Technologies

dobra konsumpcyjne wyższego rzędu

Amazon

Home Depot

podstawowe produkty konsumpcyjne

Archer-Daniels-Midland

PepsiCo

opieka zdrowotna

Neurocrine Biosciences

Danaher Corporation

finanse

JPMorgan Chase

Jack Henry & Associates

reits (nieruchomości)

Welltower

Crown Castle

technologia

Apple

Fair Isaac Corporation

usługi komunikacyjne

Alphabet

Walt Disney

użyteczność publiczna

Entergy

Constellation Energy

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
sterl
Jak nie chce rosnąć to musi spadać..
od_redakcji
Handel przenosi się do Azji, bo normalni inwestorzy mają po prostu dość USA. Dzisiejsze Wall Street to nie żaden rynek, tylko serwerownia, w której algorytm handluje z algorytmem na milisekundy. Żadne dorabianie teorii o cyklach wyborczych tego nie zmieni.
kukuka
Czy nie mógł byś się tam przenieść razem z rynkiem? Odrazu by się trochę optymistycznie zrobiło na tym forum

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki