Kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat deklaruje, że przedstawi projekt ustawy ws. maksymalnych marż bankowych na kredytach hipotecznych. Banki bogacą się dzisiaj w sposób absolutnie niestandardowy - oceniła we wtorek w Studiu PAP.


Biejat podkreśliła, że polityka mieszkaniowa jest najważniejszym punktem jej programu. Jak dodała, wysokość rat kredytów mieszkaniowych jest nieprzewidywalna i trzeba to zmienić.
"Banki bogacą się na nas dzisiaj w sposób absolutnie niestandardowy, mamy kredyty, które są w ogóle nieprzewidywalne, nigdy nie wiadomo, ile ta rata ostatecznie wyniesie. Banki w ciągu ostatnich czterech lat wzbogaciły się sześciokrotnie, głównie na marżach od kredytów hipotecznych, i my z tym musimy skończyć" - powiedziała.
Przeczytaj także
"Trzeba przyjąć ustawę i taką ustawę przygotujemy, która będzie wprowadzała maksymalny limit marż bankowych na kredytach hipotecznych, to jest możliwe" - dodała Biejat.
Nie chciała mówiła o szczegółach, zapowiedziała, że przedstawi je, gdy już będą trwały prace nad projektem. "Musimy mieć pewność stałych rat i musimy zrobić porządek z tym, co się dzieje w kredytach" - podkreśliła.

Kandydatka Nowej Lewicy mówiła też o propozycjach ws. wynajmu i wzmocnieniu roli samorządów w polityce mieszkaniowej. Dodała, że jest narzędzie, które już istnieje w prawie i jest zbyt rzadko wykorzystywane.
"To jest możliwość, żeby prywatni właściciele oddawali swoje mieszkania w zarząd samorządom, co powoduje mechanizm, że można obniżać nieco ceny najmu na rynku mieszkań. A w zamian właściciele tych mieszkań mają stabilność, poczucie, że nie muszą przejmować się, czy będzie najemca, czy nie będzie, ponieważ, niezależnie od tego, czy ten najemca znajdzie się, czy nie, (to) ustaloną kwotę dzierżawy tego mieszkania płaci (właścicielowi) samorząd" - powiedziała Biejat. Dodała, że w tym modelu również ciężar zarządzania mieszkaniem przechodzi na gminę.
Biejat stwierdziła też, że innymi składnikami "walki o lepszy rynek mieszkaniowy" są m.in. rozwój budownictwa, walka z flipperami i spekulacjami. Podkreśliła też, że jako prezydent na pewno nie podpisałaby ustawy o kredycie 0 proc.
Cała rozmowa dostępna pod tym adresem.
Rozmawiał Adrian Kowarzyk (PAP)
kos/ amk/ itm/ ktl/





















