REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marże polskich banków niemal najwyższe w Europie. "Spadną, gdy spadną stopy procentowe i gdy ruszy akcja kredytowa"

Jacek Misztal2024-12-16 10:45redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-12-16 10:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Banki operujące w Polsce na odsetkach zarabiają niemal najwięcej w Europie. Wysokie stopy procentowe pozwoliły na "odbicie" sobie słabych lat, które ma za sobą sektor bankowy. Jednak nadchodzące kwartały mogą okazać się punktem zwrotnym dla wyników banków.

Marże polskich banków niemal najwyższe w Europie. "Spadną, gdy spadną stopy procentowe i gdy ruszy akcja kredytowa"
Marże polskich banków niemal najwyższe w Europie. "Spadną, gdy spadną stopy procentowe i gdy ruszy akcja kredytowa"
fot. inxti / / Shutterstock

Od miesięcy głośno mówi się o rekordowych zyskach polskich banków. Z najnowszych danych opublikowanych przez Narodowy Bank Polski wynika, że zysk netto sektora bankowego w okresie styczeń-październik 2024 roku wyniósł 35,2 mld zł, czyli wzrósł o 46,2 proc. rdr. W samym tylko październiku zysk sektora wyniósł 4,134 mld zł.

Nie jest też tajemnicą, że polskie kredyty hipoteczne są niemal najdroższe w Europie - wyprzedza nas tylko jeden kraj, co realnie przekłada się na zyski banków. W kontekście rynku nieruchomości warto dodać też, że marże deweloperów z Polski biją średnią europejską. Choć to nieco inny wątek, o którym szerzej pisał Michał Kubicki w tekście pt. "Deweloperzy z Polski biją marżami średnią europejską. Gdzie szukać rentowności firm sprzedających mieszkania?".

Marża odsetkowa banków w Polsce jedną z najwyższych w UE

Jak wynika z raportu Związku Banków Polskich "Infokredyt 2024", całkowita marża przychodów w polskim sektorze w pierwszej połowie tego roku wynosiła 4,05 proc., wyższa była tylko w Słowenii, Łotwie i Estonii. Z kolei w Niemczech to "zaledwie" 1,74 proc.

Również najważniejszy wskaźnik dla badania efektywności banków - marża odsetkowa była w pierwszej połowie tego roku jedną z najwyższych ma tle krajów strefy euro - podaje ZBP w raporcie. Wynosiła ok. 3,4 proc., dla porównania - we Francji i Niemczech - poniżej 1 proc.

Wakacje na giełdzie
ZBP

Wynik z tytułu odsetek pozostawał głównym źródłem wyników finansowych sektora bankowego, a jego zwiększenie nadal było najważniejszą przyczyną wzrostu zysku. Znaczenie wyników odsetkowych w polskich bankach zwiększyło się znacznie po wzroście stóp procentowych - informował niedawno ZBP.

Z czego wynikają rekordowe zyski polskich banków?

- Taki poziom marż jest efektem sytuacji, w której mamy wysoki poziom stóp procentowych, jednocześnie słabą akcję kredytową i bardzo silną strukturalną nadpłynność sektora - mówi "Rzeczpospolitej" Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego.

Faktycznie, stopy procentowe w Polsce są wyraźnie wyższe niż w strefie euro. Obecnie nad Wisłą wynoszą one 5,75 proc., a w Eurolandzie (po ostatnich obniżkach) stopa depozytowa 3 proc.

Również zdaniem Łukasza Jańczaka, analityka Erste Securities, cytowanego przez "Rzeczpospolitą", wysokie marże w polskim sektorze to splot kilku czynników. - Po pierwsze, to wpływ stóp procentowych, bo im są one wyższe, tym bankom łatwiej uzyskiwać wyższe marże. Co prawda obniża to popyt na kredyty, ale za to mamy ogromny napływ depozytów - wyjaśnia Jańczak.

- Klienci najwyraźniej nie bardzo widzą alternatywę dla lokowania swoich oszczędności, więc trzymają je w bankach. Co zadziwiające, duża część depozytów trzymana jest na nieoprocentowanych rachunkach bieżących, choć klientom nie przynosi to żadnych korzyści - zauważa Jańczak. Zgodnie z danymi Narodowego Banku Polskiego gospodarstwa domowe największą część swoich oszczędności utrzymują w postaci depozytów złotowych i walutowych.

Sektor bankowy ma za sobą kilka "chudych" lat

- Obecnie najbardziej rentowny produkt bankowy to… depozyty - ocenia Kamil Stolarski, analityk Santander BM. - Środki pozyskiwane w formie depozytów są po wyraźnie niższych cenach niż przychody z inwestycji, które banki uzyskują z bonów pieniężnych NBP czy z obligacji Skarbu Państwa -  wskazuje Stolarski.

Z drugiej strony sektor bankowy ma za sobą kilka "chudych" lat. Kapitały własne zostały mocno nadszarpnięte m.in. przez gigantyczne koszty ryzyka prawnego kredytów CHF, podatek bankowy wprowadzony w 2016 r., programy wakacji kredytowych na koszt banków, gwałtowny spadek stóp procentowych i akcji kredytowej w pandemii, itp. Choć na problemy z frankami, banki zapracowały same.

Gdy pojawiła się okazja do większych zysków, banki postanowiły sobie "odbić" gorszy czas. - Nic dziwnego, że w takich okolicznościach banki zaczęły skupiać się na wzroście rentowności, nawet bardziej niż na wzroście skali swojej działalności - ocenia Stolarski.

Coraz mniej chętnych na obligacje, ale rośnie popularność lokat

Jeszcze do niedawna dużym wzięciem cieszyły się obligacje państwowe. Jednak jak pisał Krzysztof Kolany, listopad przyniósł spadek sprzedaży detalicznych obligacji Skarbu Państwa, aczkolwiek tegoroczny rezultat i tak był lepszy od tego z listopada 2023 roku. Oszczędzający coraz mocniej stawiają na obligacje roczne. Powoli przemija popularność papierów 3-letnich.

Natomiast jak wynika z ostatnich danych NBP, znowu rośnie popularność lokat.. W październiku wpłacono na lokaty terminowe łącznie blisko 86 mld zł. To jeden z lepszych wyników ostatnich 12 miesięcy. Aż 56% tej kwoty trafiło na lokaty z terminem obowiązywania dłuższym niż miesiąc, ale nieprzekraczającym trzech miesięcy.

Jaka przyszłość czeka banki?

"Prognozowane cięcia stóp procentowych spowodują początkowo dalsze spowolnienie dynamiki wzrostu wyniku odsetkowego banków, a następnie jego spadek. To ostatni moment, aby przygotować się na nowe realia makroekonomiczne. Aby złagodzić negatywne skutki tego procesu, banki planują zwiększyć nacisk na stabilne źródła przychodów, w szczególności przychody prowizyjne. Co najważniejsze dla gospodarki, niższe stopy procentowe powinny pobudzić popyt na kredyty, co w efekcie powinno się przyczynić w długim okresie czasu do wzrostu dochodów banków" – mówi Paweł Preuss, Partner EY Polska, lider sektora finansowego.

- Marże spadną, gdy spadną stopy procentowe i gdy ruszy akcja kredytowa – ocenia prezes Bartkiewicz. - Dlaczego? Gdyby banki widziały możliwość udzielania kredytów w większej skali, zaczęłyby walczyć o depozyty, podnosząc ich oprocentowanie. Konkurencja na rynku kredytowym skłaniałaby z kolei do ścieśnienia wielkości marży po stronie kredytów - wyjaśnia prezes ING.

W weekend prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek powiedział PAP, że "paradoksalnie, ogłoszenie przez MRiT rezygnacji z "kredytu 0 proc." zwiększy w najbliższym czasie zainteresowanie kredytami hipotecznymi, bo klienci przestaną się wstrzymywać się ze złożeniem wniosku w oczekiwaniu na decyzję rządu".

Ale dodał też, że "cena kredytów wynika z wysokości stóp procentowych ustalanych przez bank centralny, a ta utrzymuje się na wysokim poziomie". Wskazał także, że problem wysokich stóp procentowych dotyczy nie tylko kredytobiorców hipotecznych, ale również przedsiębiorców, którzy wstrzymują się przez to z inwestycjami.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (34)

dodaj komentarz
mirek1979
Prseda taka, że banki muszą odrobić jeszcze stratę z odszkodowań płaconych frankowiczom. Obecnie NBP dba o to by stopy były duże orzez co z kredytów banki i NBP ciągnie dużo, np. 15% a lokaty dają na poziomie 0.04% SIC Różnica jest dla banku oraz NBP, który ładuje kasę w złoto, czym bardzo się chwali prezes na filmach. O to całe Prseda taka, że banki muszą odrobić jeszcze stratę z odszkodowań płaconych frankowiczom. Obecnie NBP dba o to by stopy były duże orzez co z kredytów banki i NBP ciągnie dużo, np. 15% a lokaty dają na poziomie 0.04% SIC Różnica jest dla banku oraz NBP, który ładuje kasę w złoto, czym bardzo się chwali prezes na filmach. O to całe ta gierka. A tu pełno zawziętych co wolą, żeby NBP podbijał inflację, bo tak kochani... koszt kredytu wchodzi w ceny produktów, a multum firm ma kredyty. Wiec brednie, że podnoszenie stóp zbija inflację można między bajki dla dzieci wsadzić. Poprostu dzisiaj za darmowy kredyt frankowicza płacą wszyscy inni kredytobiorcy oraz użytkownicy kart kredytowych itp. itd.?
qwertas
Żadnych programów kredyt 0%, żadnych MdMów. Zero programów dla banków i deweloperów.
krachstyna
Na mnie już nikt nic nie zarobi.
antyoni
Niech ci ziemia lekką będzie.
harrytracz
I w trosce o biednego polskiego kredytobiorcę PiS wprowadził tzw. podatek bankowy. I co? Guzik to dało, bo ów podatek był tylko mechanizmem do przekierowania popytu na obligacje emitowane poza budżetem. Banki łatwo mogą sobie obniżyć podstawę wyliczania podatku bankowego jeżeli nabywają wskazane obligacje. Tym sposobem PiS jak i I w trosce o biednego polskiego kredytobiorcę PiS wprowadził tzw. podatek bankowy. I co? Guzik to dało, bo ów podatek był tylko mechanizmem do przekierowania popytu na obligacje emitowane poza budżetem. Banki łatwo mogą sobie obniżyć podstawę wyliczania podatku bankowego jeżeli nabywają wskazane obligacje. Tym sposobem PiS jak i aktualnie PO mają źródełko dochodów poza budżetową kontrolą. Tak się właśnie troszczą o biednych klientów banków. Jak to leciało? Stop bankowemu bezprawiu?
men24a
W 2025 r. podatek bankowy ma przynieść 6,91 mld zł, co stanowi wzrost w stosunku do 6,52 mld zł planowanych w bieżącym roku.

harrytracz odpowiada men24a
Gdyby nie odpisy obligacyjne to wedle aktywów zsumowanych tylko 10 największych banków wpływ z podatku bankowego powinien wynieść 8,6 mld zł wedle aktualnej stawki. A wziąłem tylko do szacunkowych obliczeń największe banki, więc wpływ powinien być jeszcze większy. Kilka miliardów to jednak jest różnica.
jarekzbyszek
Glapa i RPP ma inne priorytety niż kredytobiorcy i przedsiębiorcy. Taka sytuacja.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki