REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Bezrobocie już poniżej 3 proc., zaskakujący spadek

    Ignacy Morawski2020-02-26 06:56główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
    publikacja
    2020-02-26 06:56

    Pomimo wyraźnego spowolnienia gospodarki liczba zatrudnionych w Polsce rośnie, a stopa bezrobocia spada. Jest to zaskakujące, choć właściwie zbieżne z obecnymi trendami międzynarodowymi – bieżące spowolnienie generuje znaczące spadki aktywności w przemyśle, ale bez istotnego pogorszenia kondycji rynków pracy.

    Stopa bezrobocia w Polsce, mierzona porównywalną między krajami metodą badań ankietowych, spadła poniżej 3 proc. w czwartym kwartale. A dokładnie wyniosła 2,9 proc. – podał GUS. Jest to oczywiście pierwszy przypadek, gdy stopa bezrobocia znajduje się tak nisko. Widać to na wykresie.

    Bezrobocie już poniżej 3 proc., zaskakujący spadek
    Bezrobocie już poniżej 3 proc., zaskakujący spadek
    fot. Daniel Dmitriew / / FORUM
    fot. / / SpotData

    Te rekordy obserwujemy już od dłuższego czasu i nie ma w nich już nic nowego. Ale ciekawy jest fakt, że stopa bezrobocia spadła akurat w momencie głębszego spowolnienia gospodarki i w sytuacji, gdy powszechnie – łącznie z projekcjami NBP – oczekiwano jej stabilizacji lub nawet wzrostu. Dynamika PKB w ostatnim kwartale 2019 r. obniżyła się do 3,1 proc. (z 3,9 proc. w trzecim kwartale), czyli znacznie więcej niż w swoich projekcjach z listopada oczekiwał bank centralny. Ale jednocześnie stopa bezrobocia zachowała się dużo lepiej niż w projekcji. I co ciekawsze, jest to zasługa wzrostu zatrudnienia, a nie odpływu ludzi z zasobów siły roboczej na emeryturę.

    Jak to wyjaśnić, co się dzieje? Jedna możliwość jest taka, że firmy kompletnie nie przejmują się spowolnieniem gospodarczym – traktują to jako zjawisko przejściowe. Druga możliwość, bardziej prawdopodobna, jest taka, że w obliczu problemów z dostępem do pracowników zatrudnianie jest obecnie znacznie ważniejsze niż kontrola kosztów, tym bardziej że w warunkach wysokiej inflacji łatwiej jest przerzucać koszty na ceny.

    W innych krajach widać zresztą podobne zjawisko. Niemcy doświadczają recesji w przemyśle i stagnacji gospodarki, a stopa bezrobocia ani drgnie. W innych krajach UE jest najczęściej stabilna lub spada. Rynki pracy są jak forteca dobrze chroniona przed recesyjnymi powodziami.

    Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

    Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

    Źródło:
    Ignacy Morawski
    Ignacy Morawski
    główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

    Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

    Tematy

    Komentarze (5)

    dodaj komentarz
    lasekdrugi
    A może nie skupiać się tylko na emerytach i sprawdzić ile osób zasila rynek. Dzisiejszych 18-latkó rodziło się 350 K, co przy 412 pięć lat wczesniej robi ogromną różnicę. jeżeli się skupimy dodatkowo na studentach to różnice są jeszcze wieksze
    grzegorzkubik
    Jest zapotrzebowanie w wielu branżach a obecnie najszybciej rośnie ilość wakatów w IT. Technologia się rozwija.
    bt5
    I w Polsce i na żachodzie przez ostatnie 20- 30 lat dziecie się rodzily w minimalnej ilości z powodu braku możliwości egzystencji dla klasy robotniczej. Więc siła rzeczy nie ma mlodych wchodzacych na rynek pracy ( przynajmniej w sporej ilosci). Po drugie kapitalistyczne rynki pracy z zasady ignorują osoby w wieku 50 + i te osoby I w Polsce i na żachodzie przez ostatnie 20- 30 lat dziecie się rodzily w minimalnej ilości z powodu braku możliwości egzystencji dla klasy robotniczej. Więc siła rzeczy nie ma mlodych wchodzacych na rynek pracy ( przynajmniej w sporej ilosci). Po drugie kapitalistyczne rynki pracy z zasady ignorują osoby w wieku 50 + i te osoby choc faktycznie na bezrobociu wypadają ze statystyk. W Polsce po prostu te osoby rezygnuja z odchaczania się w Urzedzie Pracy bo nie będą z siebie robiły idiotów, a na Zachodzie przechodza na trwały socjal typu Hartz IV, który nie jest liczony do oficjalnej stopy bezrobocia mimo milionowych zastepów ( np. Niemcy - 4.5 mln Hartz-erzy). W Polsce oferty pracy nader czesto maja klauzuke do 45 lat , a nawet do 40 lat, a nawet mozna znależc takie z klauzulą do 25 lat ( pracownik pomocy w warzywniaku - co oczywiste nikt pow. 25 lat się tak nie zniży). Na papierze bezrobocie moze być niskie a pieniędzy na rynku nie ma bo masa ludzi po prostu nie zarabia, a tak jak w Polsce nie ma nawet socjali. A sprzedaż detaliczna rachityczna przy optymistycznych wskaznikach zarejestrowanego bezrobocia. A bedzie gorzej.
    bt5
    Tutaj mała errata: 4.5 mln na Hartz IV w Niemczech to dotyczy Niemców ( czyli 7% ludności plus 5% oficjalnego bezrobocia w którym i tak nie liczy sie osób na stażach , szkoleniach). Do tego dochodzi 1. 6 mln obcokrajowców na Hartz IV, gdzie i tak dodatkowo masa ostatnich emigrantów tez jest na stypedndiach szkoleniowych i uniwersyteckich Tutaj mała errata: 4.5 mln na Hartz IV w Niemczech to dotyczy Niemców ( czyli 7% ludności plus 5% oficjalnego bezrobocia w którym i tak nie liczy sie osób na stażach , szkoleniach). Do tego dochodzi 1. 6 mln obcokrajowców na Hartz IV, gdzie i tak dodatkowo masa ostatnich emigrantów tez jest na stypedndiach szkoleniowych i uniwersyteckich czyli faktycznie nie zarabiaja ale nie liczą się do bezrobotnych ani nawet do zasiłkobiorców
    cyganoitaliano
    Pan redaktor o ile ma zawsze dobre spostrzeżenia, dziś chyba się nie wyspał. Zatrudnienie w całej gospodarce spada, jedynie w firmach powyżej 9 osób wciąż rośnie (o 1%). Rynki pracy też runą jak firmom skończą się pieniążki, niech się o to nie przejmuje.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki