REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Bezkosztowe loty", czyli PiS podróżuje samolotami bez umiaru

Agata Wojciechowska2023-03-03 12:05redaktor
publikacja
2023-03-03 12:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Co prawda kurz po samolotowych wojażach byłego już marszałka Marka Kuchcińskiego i innych polityków PiS opadł, ale najwyraźniej władza preferuje ten środek lokomocji (zapewne nie chcąc narażać kierowców na bliskie spotkania z rządowymi kolumnami mknącymi po autostradach). Ministerstwa wydały na nie bowiem krocie. 

"Bezkosztowe loty", czyli PiS podróżuje samolotami bez umiaru
"Bezkosztowe loty", czyli PiS podróżuje samolotami bez umiaru
fot. MACIEJ GOCLON/ CLEMENS BILAN/ Marcin Banaszkiewicz/ Jacek Szydłowski / / FOTONEWS/ FORUM/ DDP

Afera samolotowa PiS wybuchła zdaje się w innym, przedcovidowym, świecie. Przypomnijmy, że zaczęło się od lotu marszałka Marka Kuchcińskiego do domu w Rzeszowie z Warszawy ze statusem HEAD zastrzeżonym dla najważniejszych osób w państwie podczas wykonywania misji oficjalnych. Kosztował on 40 tys. zł. - Samoloty rządowe nie mogą służyć jako taksówka dla marszałka Sejmu i jego rodziny - grzmiał wówczas poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras. Następnie wyszło na jaw, że nie tylko marszałek Sejmu nadużywał statusu HEAD, ale także premier Mateusz Morawiecki, który latał nimi m.in. na wakacje i miesięcznice, czy prezydent Andrzej Duda podczas swojej kampanii wyborczej

Posłanka Hanna Gill-Piątek postanowiła sprawdzić, jak teraz wyglądają podróże lotnicze członków rządu i ich współpracowników. - Nie ganię podróży, ale czasami loty odbywają się na krótkich odcinkach krajowych, dlatego chciałam sprawdzić, ile kosztują one podatników - powiedziała posłanka cytowana w "Fakcie".

Za ile latali ministrowie rządu Mateusza Morawieckiego?

Na pierwszym miejscu, co nie będzie zaskoczeniem, uplasowało się Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Za około 70 lotów samolotami rejsowymi zapłacili ponad 700 tys. zł. Do tej kwoty należy dodać 1,7 mln zł na podróże realizowane samolotem ze specjalnej floty rządowej. 

Na drugim miejscu uplasowało się Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Jego przedstawiciele latali 84 razy samolotami rejsowymi, za które zapłaciliśmy ponad 300 tys. zł. Wśród popularnych była m.in. trasa Warszawa - Szczecin. 

Wakacje na giełdzie

Podium zamyka Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Ich 60 rejsowych lotów to koszt ponad 260 tys. zł. Latali często do USA, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i podobnie jak wspomniany marszałek Kuchciński - Rzeszowa. 

128 tys. zł wydał resort finansów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapłaciło prawie 90 tys. zł. Im, oprócz wyjazdów zagranicznych, bliższy sercu wśród kierunków krajowych był Kraków. Ministerstwo Zdrowia latało m.in. do Chicago i Waszyngtonu. Łącznie na bilety lotnicze wydali ponad 80 tys. zł. Resort rolnictwa na podróże samolotem przeznaczyło 70 tys. zł. Najmniej, bo tylko 7 razy, podróżowali rejsowymi samolotami przedstawiciele Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, płacąc za to 39 tys. zł. 

Tajemniczy MON

Jak się okazuje, resort obrony narodowej lata, i to bezkosztowo. Jak cytuje posłanka, w odpowiedzi z ministerstwa wyraźnie zaznaczono, że podróże są "realizowane statkami powietrznymi wojskowego specjalnego transportu lotniczego [...] Są one realizowane z limitu nalotu dyspozycyjnego, przydzielonego dla poszczególnych kancelarii na dany rok [.] Dla dysponentów limitu nalotu są to loty bezkosztowe". 

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
podatnik-
Mieli dobre wzorce PO patrz Borusewicz!
ptokbentonicznyjb
Czyli PiS niczym nie różni się od PO. Pytanie brzmi to po co na nich głosować?
logpro
Pani Wojciechowska lubi dedykować swoje wypociny rządowi, ah ta etyka dziennikarska. Państwo powinno być oszczędne ale jednak rząd ma rządzić i załatwiać interesy w kraju i za granicą. Jak się to ma do lotów marszałka senatu, który nie ma prerogatywy do reprezentacji kraju za granica :p
jaroslaw_kaczynski
Szanowni Państwo, Tusk co tydzień do Gdańska w gałę poharatać się wyrywał.

My mamy zakodowane w naszych sercach innego rodaju wartości, latamy dla Polski.
stain
Dajcie link do artykułu jak to się oburzaliście, gdy Donald latał z Warszawy do Gdańska i z powrotem co weekend, żeby poharatać w gałę, albo podrzucić do domu gacha swojej córy.
kryzysio
Nie życzę sobie tytułów po ukraińsku. Po polsku mówi się „darmowe”.
_xyz
Nie lata tylko Beata, bo ona się rozbija autem.
zoomek
To wszystko dla naszego dobra ale nam nie pozwolą palić w kominku albo kozie. Niedopuszczalne!
niederfurzdorf
Żenada droga Pani redaktor . Te kwoty, śmieszne w kosztach państwa, mogą wzbudzać sensację tylko o antypisiorów i ludzi o płacy minimalnej . Jeden Trzaskowski może latac więcej niż pracownicy MSZ ale trzeba tropić afery pisu !!!! Polecam zbadanie kosztów samorządu - Bizancjum Warszawy !!!

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki