REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki stracą zyski przez drobne błędy w umowach? Sankcja kredytu darmowego znowu w TSUE

Michał Kisiel2026-06-10 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-06-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Już 11 czerwca Rzecznik Generalny TSUE wypowie się w kolejnej „polskiej” sprawie dotyczącej kredytów konsumenckich. Pod lupę trafiają 3 kwestie. Jedna ma techniczny, szczegółowy charakter. Dwie – ogólny i potencjalnie niezwykle ważny dla wszystkich sporów o darmowy kredyt.

Banki stracą zyski przez drobne błędy w umowach? Sankcja kredytu darmowego znowu w TSUE
Banki stracą zyski przez drobne błędy w umowach? Sankcja kredytu darmowego znowu w TSUE
fot. Kamil Zajaczkowski / / Shutterstock

Trwa seria ważnych dla konsumentów rozstrzygnięć w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W kwietniu sędziowie wypowiedzieli się w sprawie skutków nieważności aneksu do umowy kredytowej („ufrankowienia”), a także o naliczaniu odsetek od kredytowanych opłat i prowizji. Wyrok wydano również w sprawie przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału w kredytach „frankowych”, a opinię – o zwrocie składek ubezpieczeniowych przy uznaniu umowy kredytowej za niewiążącą.

11 czerwca 2026 r. Rzecznik Generalny trybunału przedstawi opinię dotyczącą pytań przesłanych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku. Sprawa nosi sygnaturę C-831/24 i dotyka problemu sankcji kredytu darmowego.

Jakie jest tło sprawy?

Wątpliwości zgłoszone przez białostocki sąd są pochodną jednej z tysięcy spraw, w których kredytobiorca powołuje się na przewidzianą w ustawie o kredycie konsumenckim (art. 45) opcję spłaty kredytu bez odsetek i prowizji, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę obowiązków wynikających z prawa.

Punktem wyjścia był udzielony w 2017 r. kredyt o łączonym celu – konsolidację zobowiązań (30 tys. zł) i konsumpcję (76 tys. zł). Do tych kwot doliczono jeszcze składkę ubezpieczeniową (ponad 25 tys. zł) i prowizję (1 tys. zł). Kredytobiorca do lutego 2024 r. łącznie przelał bankowi 114 tys. zł, a w marcu złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Sprawa, po odrzuceniu przez bank reklamacji, trafiła do sądu w lipcu 2024 r.

Wakacje na giełdzie

Konsument przedstawił aż 5 zarzutów wobec banku. Dotyczyły one zarówno błędnych informacji o zobowiązaniu (całkowitej kwoty kredytu „brutto” i „do ręki”), źle obliczonego RRSO, ale także zasad zmiany oprocentowania, pominięcia informacji o prawie do otrzymania bezpłatnego harmonogramu spłaty oraz nazbyt skrótowej informacji o procedurze przedterminowej spłaty.

O co zapytał się polski sąd?

Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowił skierować do TSUE 3 pytania. Po pierwsze, chciał dowiedzieć się, czy sąd powinien samodzielnie („z urzędu”) zbadać wszystkie możliwe naruszenia obowiązków banku czy tylko ograniczyć się do tych wskazanych przez konsumenta. To problem, gdzie ujawniają się przeciwstawne racje. Z jednej strony mamy zasadę skutecznej ochrony konsumenta, z drugiej – zasadę proporcjonalności i granice wyznaczone przez żądanie pozwu.

Po drugie, bardziej techniczną kwestią analizowaną przez TSUE będzie standard opisu procedury przedterminowej spłaty. Sąd zapytał się, czy pojęcie „procedury" wymaga od banku zamieszczenia w umowie instrukcji krok po kroku, określającej kto, co i w jakiej kolejności wykonuje, ze wskazaniem zdarzenia kończącego proces — tak, aby konsument mógł dokonać wcześniejszej spłaty samodzielnie, bez konieczności dodatkowego kontaktu z bankiem. Sąd obawia się, że niejasność w tym zakresie zniechęca konsumentów do korzystania z tego prawa.

Trzecia kwestia została poruszona przy okazji procedury przed terminowej spłaty. Można ją streścić dylematem: „automatyzm sankcji kontra zasada proporcjonalności”. Białostocki sąd chce dowiedzieć się, czy każde, nawet czysto formalne uchybienie w opisie procedury, które nie wywołało żadnego negatywnego skutku dla konkretnego konsumenta, musi automatycznie prowadzić do utraty przez bank całego wynagrodzenia z tytułu kredytu? Czy unijne prawo dopuszcza miarkowanie sankcji w zależności od rzeczywistego stopnia i skutków naruszenia?

Warto zwrócić uwagę, że kwestia ta jest niestrudzenie podnoszona przez banki. Kredytodawcy argumentują, że automatyzm działania sankcji kredytu darmowego byłby sprzeczny z podstawowymi zasadami sprawiedliwego stosowania prawa. Bankowcy podkreślali także, że lutowy wyrok TSUE w sprawie SKD zaakcentował znaczenie proporcjonalności sankcji. W pytaniu prejudycjalnym sąd odnosi się wyłącznie do kwestii przedterminowej spłaty, ale pojawia się ważny element – czy można odstąpić od zastosowania sankcji kredytu darmowego, nawet jeśli „były błędy”, ale nie wpłynęły one negatywnie na prawa i obowiązki konsumenta w konkretnych okolicznościach?

Najpierw opinia, potem wyrok

Przypomnijmy, że opinia Rzecznika Generalnego jest dla TSUE tylko wskazówką. Przedstawione tezy nie muszą powtórzyć się w wyroku trybunału.  Zwykle jednak stanowiska są zbieżne, a wyrok ogłaszany jest w ciągu pół roku od opinii.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki