11 osób zatrzymanych we wtorek w śledztwie dotyczącym m.in. Collegium Humanum usłyszało zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej i kierowania nią. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował w czwartek, że sąd uwzględnił wniosek o areszt sześciu z nich.


We wtorek na polecenie prokuratora ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej funkcjonariusze CBA i Straży Granicznej zatrzymali 11 osób. Sześć osób zatrzymali funkcjonariusze CBA, a pięć Straży Granicznej.
Zatrzymania miały związek z wielowątkowym śledztwem dotyczącym zorganizowanych grup przestępczych działających na wielu uczelniach, które zajmowały się wystawianiem fikcyjnych dyplomów ukończenia studiów wyższych.
Prokuratura Krajowa poinformowała w czwartkowym komunikacie, że prokurator przedstawił dwóm podejrzanym zarzuty dotyczące założenia oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, natomiast pozostałym zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Podejrzani usłyszeli też zarzuty dotyczące poświadczania nieprawdy w dokumentach, ułatwiania pobytu cudzoziemcom wbrew przepisom oraz prania pieniędzy.
Prokuratura przekazała, że po przesłuchaniu podejrzanych, prokurator wobec pięciu osób zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci: poręczeń majątkowych w wysokości od 10 tys. zł do 30 tys. zł, dozoru policji, zakazu kontaktowania się z określonymi w postanowieniu osobami, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu, a także środka zapobiegawczego w postaci zakazu uczestniczenia w jakiejkolwiek roli w pracach wszelkich komisji egzaminacyjnych.
Natomiast wobec pozostałych sześciu osób prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

W czwartek po południu odniósł się do tego w serwisie X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. „To nie była tylko afera dyplomowa - to była zorganizowana mafia, która za miliony złotych handlowała bezpieczeństwem granic i państwowymi dokumentami” – podkreślił.
Sąd uwzględnił wszystkie sześć wniosków (o areszt – PAP) i wyraził zgodę na zastosowanie tego środka zapobiegawczego - poinformował.
Jak przekazał, podejrzani zarobili ponad 22,5 mln złotych na nielegalnym ułatwianiu pobytu w Polsce setkom cudzoziemców, głównie z Rosji i Białorusi, wystawiając im fałszywe papiery o studiach i zatrudnieniu. Dodał, że „do tego dochodziły fikcyjne licencjaty i magisteria bez obecności na zajęciach oraz pranie brudnych pieniędzy”.
Zaznaczył, że w tym śledztwie postawiono już ponad 881 zarzutów 97 podejrzanym.
CBA poinformowało wcześniej, że „proceder opierał się na transferze fikcyjnych osiągnięć akademickich między uczelniami. Mechanizm polegał na odpłatnym wytwarzaniu fałszywej historii przebiegu studiów oraz pozorowaniu dorobku naukowego”. W zamian osoby te uzyskiwały korzyści majątkowe.
Wydawane były również zaświadczenia o statusie studenta, które były wykorzystywane do legalizacji pobytu cudzoziemców, m.in. z Federacji Rosyjskiej, Białorusi, Ukrainy, Gruzji, Indii oraz Chin.
W tym wątku zatrzymań dokonywało CBA. Osoby te pełnią obecnie lub pełniły wysokie funkcje na dwóch prywatnych uczelniach, dwie z nich zarządzały filią zagraniczną uczelni Collegium Humanum. CBA podało, że suma korzyści majątkowych uzyskanych za wystawianie fikcyjnych dyplomów przekracza 850 tys. złotych.
Inny wątek śledztwa dotyczy wystawiania fikcyjnych oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy oraz zaświadczeń o odbywaniu studiów, co umożliwiało legalizację pobytu cudzoziemców.
Proceder może dotyczyć co najmniej 200 cudzoziemców, w tym obywateli Białorusi, Federacji Rosyjskiej oraz Ukrainy. Suma korzyści majątkowych związanych z umożliwieniem i ułatwieniem pobytu cudzoziemcom na terytorium Polski przekracza 22,5 mln złotych - przekazało CBA.
W ramach tego wątku zatrzymań dokonywali funkcjonariusze Straży Granicznej.
Śledztwo to zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia złożonego przez Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Jeśli zaś chodzi o wątek wystawiania fałszywych świadectw ukończenia studiów MBA, a także licencjackich i magisterskich, to dotychczas przedstawiono łącznie 475 zarzutów 83 podejrzanym. Wobec 13 podejrzanych stosowano tymczasowe aresztowanie. Wartość zabezpieczonego w postępowaniu mienia przekracza 176 mln zł i 600 tys. euro.
Tydzień temu zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał sześciu byłych rektorów i prorektorów niepublicznych szkół wyższych m.in. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz wysokie grzywny.
Osoby te nie były bezpośrednio związane z uczelnią Collegium Humanum, ale w postępowaniu śledczy badali wątek działania Polskiej Komisji Akredytacyjnej i Artura G. - byłego dyrektora biura i sekretarza zespołu nauk społecznych PKA, oskarżonego o powoływanie się na wpływy w Polskiej Komisji Akredytacyjnej i przyjęcie od władz Collegium Humanum korzyści majątkowej przekraczającej 900 tys. zł w zamian za uzyskanie dla uczelni szeregu pozytywnych decyzji, w tym zgód na nowe kierunki i filie uczelni. (PAP)
kblu/ mas/ kcz/ mow/




























































