Bank nie może pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem konsumenckim. Tak brzmi rozstrzygnięcie w jednej z kluczowych dla kredytobiorców spraw analizowanych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.


Na koszt kredytu składają się odsetki i tzw. koszty pozaodsetkowe. W tej kategorii mieszczą się wszystkie koszty poza odsetkami, a więc opłaty, prowizje i składki ubezpieczeniowe. Nierzadko kredytobiorca powinien ponieść je na początku umowy, np. przed wypłatą kredytu. Od wielu lat jednak pożyczkodawcy (nie tylko bankowi) pozwalają na doliczenie takich pozycji do pożyczanych środków i spłatę w ratach.
TSUE wydał 23 kwietnia 2026 r. wyrok w sprawie, gdzie kredytobiorca argumentował, że bank nieprzejrzyście informował o kosztach, podając dwie wartości: całkowitą kwotę kredytu, czyli „kredyt netto” oraz „kwotę kredytu brutto”. Po drugie, podważył mechanizm naliczania odsetek od kwoty, której nie otrzymał do wykorzystania.
Przed sądem krajowym konsument żądał wykorzystania sankcji kredytu darmowego, czyli możliwości spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów. Sąd krajowy zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy praktyka banku, naliczania odsetek od kwoty składki ubezpieczeniowej, jest zgodna z dyrektywą w sprawie umów o kredyt konsumencki. Trybunał udzielił odpowiedzi przeczącej.
TSUE wskazał, że pojęcia „całkowitej kwoty kredytu” oraz „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu tej dyrektywy wykluczają się wzajemnie, i że w związku z tym „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować żadnych kwot przeznaczonych na wywiązanie się z zobowiązań uzgodnionych w ramach danego kredytu, takich jak koszty ubezpieczenia i wszelkiego rodzaju inne opłaty, które konsument jest zobowiązany uiścić.

„Trybunał przypomniał, po drugie, że ‘stopa oprocentowania kredytu’ wedle definicji zawartej w dyrektywie oznacza oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty kredytu, która odpowiada całkowitej kwocie kredytu. W związku z tym stopa oprocentowania mająca zastosowanie do wszystkich kwot udostępnionych konsumentowi nie obejmuje kwot przeznaczonych przez kredytodawcę na pokrycie kosztów związanych z danym kredytem, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi. W związku z tym bank nie może stosować umownej stopy oprocentowania do tych kwot. Fakt, że koszty te nie są uwzględnione w całkowitej kwocie kredytu, nie oznacza, że nie mogą one zostać nałożone przez kredytodawcę, na przykład przez proporcjonalnie wyższe oprocentowanie. Takie rozwiązanie służy realizacji podwójnego celu dyrektywy. Z jednej strony ułatwia ono powstawanie dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich. Z drugiej strony przejrzystość tego rynku, dzięki dostarczaniu odpowiednich informacji, w szczególności dotyczących rocznej stopy oprocentowania (RRSO) w całej Unii Europejskiej, pozwoli konsumentom na łatwiejsze porównywanie ofert kredytowych” – czytamy w informacji prasowej Trybunału.
Stanowisko Banku Pekao S.A. w związku z wyrokiem TSUE w sprawie umowy kredytu C‑744/24
23 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C‑744/24 dotyczący pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego. Bank Pekao S.A. podkreśla, że orzeczenie nie otwiera drogi do automatycznego stosowania sankcji kredytu darmowego.
Wyrok potwierdza, że to sądy krajowe, kierując się wytycznymi TSUE, będą indywidualnie rozstrzygać spory pomiędzy konsumentem a bankiem. Trybunał uznał, że bank może kredytować pozaodsetkowe koszty, jednak nie może naliczać od nich odsetek. Jednocześnie dopuścił możliwość zastosowania proporcjonalnie wyższej stopy oprocentowania do wypłaconej kwoty kredytu.
TSUE nie stwierdził, że pobieranie odsetek od kredytowanych kosztów automatycznie prowadzi do zastosowania sankcji kredytu darmowego. Oznacza to, że ewentualne zastosowanie sankcji będzie wymagało szczegółowej, indywidualnej oceny przez sąd, z uwzględnieniem wcześniejszych wskazówek i orzeczeń Trybunału.
Wyrok nie daje podstaw do masowego ani automatycznego podważania umów kredytowych. Zgodnie z polskimi przepisami sankcja kredytu darmowego może zostać zastosowana wyłącznie w przypadku naruszenia ściśle określonych obowiązków informacyjnych.
Tryumf konsumentów – komentuje Paweł Wójcik, Votum Finance Help
Mamy dzisiaj do czynienia z kolejnym świętem dla polskich kredytobiorców, w którym prawo konsumentów triumfuje nad partykularnymi interesami sektora bankowego. Banki mają prawo do zarabiania, ale muszą to robić na podstawie uczciwych umów, w których brak jest nieprecyzyjnych mechanizmów i ukrytych kosztów. Dlatego TSUE podkreślił, że bank nie może pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem. Kredytobiorcy powinni wiedzieć już przed zawarciem umowy, za co konkretnie zapłacą.
Dzisiejszy wyrok TSUE otwiera nowy rozdział w stosunkach polskich kredytobiorców z bankami. Po wieloletnich bataliach frankowiczów o swoje prawa, przyszedł czas na kolejną grupę kredytobiorców posiadających kredyty konsumenckie. Sam Związek Banków Polskich szacuje tę grupę na 18 milionów umów. Oczywiście dzisiaj ta grupa jest już mniejsza, bo pomimo medialnej narracji, że te umowy są w porządku, to banki masowo konsolidują takie umowy, zamykając stare umowy i udzielając nowe kredyty, już bez prowizji i dodatkowych ubezpieczeń. A przecież prawidłowych umów się nie zmienia. A zakładam, że te nieuczciwe będą od dzisiaj powszechnie zmieniane na korzyść konsumentów poprzez wyroki sądów krajów.
TSUE nie otwiera drogi do zastosowania sankcji kredytu darmowego - komentuje Związek Banków Polskich
To sądy krajowe, na podstawie wytycznych Trybunału Sprawiedliwości UE, będą decydować o rozstrzygnięciu sprawy pomiędzy konsumentem a bankiem. Wprawdzie Trybunał przyznał, że bank nie może naliczać odsetek bezpośrednio od kredytowanych kosztów, to jednak wprost przesądził prawo banku do rekompensaty tych kosztów poprzez proporcjonalnie wyższe oprocentowanie wypłaconej kwoty kredytu.
Trybunał orzekł, że nie można naliczać odsetek od kredytowanych kosztów, ale nie potwierdził, że pobieranie odsetek prowadzi do zastosowania sankcji kredytu darmowego. Wyrok ten oznacza, że stosowanie sankcji kredytu darmowego przez sądy krajowe i jako takie podlegać będzie każdorazowo indywidualnej ocenie.
Zastosowanie sankcji kredytu darmowego będzie wymagało oceny indywidualnych okoliczności sprawy z uwzględnieniem wcześniejszych wskazówek i orzeczeń TSUE – mówi prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek.
ZBP wskazuje jednocześnie, że dzisiejsze orzeczenie nie otwiera drogi do masowego, automatycznego stosowania SKD i podważania umów z bankami. Naliczenie odsetek od kosztów kredytu nie stanowi naruszenia obowiązków informacyjnych, a zatem nie ma podstaw do zastosowania Sankcji Kredytu Darmowego. Co bardzo istotne, zgodnie z polskimi przepisami zastosowanie sankcji możliwe jest jedynie wtedy, gdy naruszone są ściśle określone obowiązki informacyjne.
Przełomowy wyrok - komentuje Wojciech Bochenek, Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych dla PAP Biznes
Dzisiejszy wyrok jest przełomem, choć pewnie nie zabraknie głosów, zwłaszcza ze strony sektora bankowego, że w zasadzie wydane orzeczenie nic nie zmienia. Ale prawda jest taka, że TSUE, co nie zawsze mu się zdarza, bardzo konkretnie odniósł się do praktyk banków, stosowanych w umowach kredytów konsumenckich. Trybunał podkreślił, że bank nie może pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem. Kredytobiorcy powinni wiedzieć już przed zawarciem umowy, za co konkretnie zapłacą.
Po wieloletnich bataliach frankowiczów o swoje prawa, przyszedł czas na kolejną grupę kredytobiorców posiadających kredyty konsumenckie. Sam Związek Banków Polskich szacuję tę grupę na 18 milionów umów (...) Jestem przekonany, że dzięki dzisiejszemu wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nieuczciwe umowy będą od teraz powszechnie zmieniane na korzyść konsumentów poprzez wyroki sądów krajów.
Na roszczenia jest rok - komentuje Robert Piskor, Adwokat / Partner zarządzający Kancelaria Hantke&Piskor
Dzisiejszy wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów konsumenckich bardzo przypomina pierwsze przełomowe orzeczenia dotyczące kredytów frankowych, opiera się bowiem na tej samej zasadzie, że bank nie może zarabiać na konstrukcji umowy nieprzejrzystej dla konsumenta.
Trybunał powiedział wprost, że bank nie może pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu, których konsument faktycznie nigdy nie otrzymał.
W sprawach frankowych dotyczyło to spreadów i mechanizmu indeksacji, tutaj dotyczy oprocentowania prowizji i innych kosztów kredytu – ale logika prawna jest identyczna. Z naszej praktyki wynika, że właśnie ten mechanizm naliczania odsetek od kosztów kredytu pojawia się w większości analizowanych przez nas spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego.
Sankcja kredytu darmowego polega na tym, że w przypadku naruszenia obowiązków informacyjnych przez bank konsument zwraca wyłącznie kapitał kredytu, bez odsetek i bez dodatkowych kosztów.
Dzisiejszy wyrok TSUE wyraźnie wzmacnia argumentację prawną prowadzącą do zastosowania tej sankcji w wielu sprawach dotyczących kredytów konsumenckich. To oznacza w praktyce, że bank nie może zarabiać na pieniądzach, których nigdy realnie nie udostępnił kredytobiorcy. Podobnie jak w sprawach CHF, przez lata był to standard rynkowy, który dziś okazuje się standardem wymagającym bardzo poważnej korekty.
Warto przy tym pamiętać, że z sankcji kredytu darmowego można skorzystać tylko w określonym czasie, co do zasady w terminie roku od całkowitej spłaty kredytu, więc dla wielu osób moment na podjęcie decyzji jest ograniczony. Krótko mówiąc: tak jak kilka lat temu zaczęła się fala sporów frankowych, tak dziś widzimy bardzo wyraźny sygnał, że podobny proces może właśnie rozpocząć się w obszarze kredytów konsumenckich.
Komentarz r. pr. Marcina Szołajskiego do wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24
Uważam, że dzisiejszy wyrok TSUE to wspaniała wiadomość dla kredytobiorców złotówkowych. Trybunał bowiem jednoznacznie wskazał, że bank nie może naliczać odsetek od kwot, które nie zostały faktycznie wypłacone. Tym samym TSUE przesądził, że banki nie mogą dodatkowo zarabiać na takich dodatkowych kosztach kredytu, jak np. prowizja czy ubezpieczenie. Myślę, że jest to bardzo ważne rozstrzygnięcie, które całkowicie zmienia sytuację i wzmacnia ochronę konsumentów. Z dzisiejszego wyroku jasno wynika, że postanowienia stosowanie w wielu umowach kredytów, przewidujące oprocentowanie niewypłaconych pieniędzy jest niezgodne z prawem. To zaś może skutkować nieważnością umowy, prawem do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.
Myślę, że warto też zwrócić uwagę na to, że w dzisiejszym wyroku TSUE zaznaczył, że niezwykle istotne jest przekazywanie konsumentom przez banki klarownych informacji, które umożliwiają ocenę zakresu zobowiązania wynikającego z umowy kredytu. Stoję na stanowisku, że jest to bardzo ważne, aby konsument podpisując umowę wiedział na co się zgadza i jakie będą tego konsekwencje.





























































