Piątkowa przecena dotknęła wszystkie branże obecne na GPW. Jedne z największych spadków zanotował sektor bankowy, który dyskontuje możliwość odłożenia w czasie kolejnych podwyżek stóp procentowych.


Od kilku tygodni rynek zakładał się o to, jak będzie wyglądała dalsza ścieżka decyzyjna RPP. Wszystkie kraje sąsiednie z miesiąca na miesiąc podwyższały stopy, aby w ten sposób przeciwdziałać rosnącej inflacji. W październiku RPP również podjęła rękawice i podwyższyła stopy oraz powtórzyła decyzję po posiedzeniu w listopadzie.
Ostatni wzrost stóp procentowych wywindował banki i ich indeks na nowe wieloletniej szczyty, ale zaraz potem zaczęła się realizacji zysków i korekta. Gra na bankach w krótkim terminie dotyczy kolejnego posiedzenia RPP zaplanowanego na środę 8 grudnia.
Rynek ważył, jak zachowa się RPP w obliczu wciąż niepokojącej inflacji, ale też aktualizowanych w dół prognoz wzrostu gospodarczego. Dodajmy do tego także rozwiązania rządu w ramach tarczy inflacyjnej. Wszystko to sprawiło, że giełdowe banki traciły z uwagi na słabnące przekonanie o jeszcze jednej podwyżce stóp w tym roku.
Piątkowe informacje o nowym groźniejszym wariancie koronawirusa tylko utwierdziły rynek w tym, że pandemia wcale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a konsekwencje gospodarcze nie pozwolą na dalsze zacieśniane polityki monetarnej, przynajmniej w krótkim terminie.
Stan gry - 26.11.21
— blogi.bossa.pl (@BlogiBossaPL) November 26, 2021
Kiedy rynki reagują nerwowo? Gdy nowe informacje wywracają wcześniejsze koncepcje.
Wariant Nu może sprawić, że decydenci czasowo zastopują planowane podwyżki stóp zasłaniając się niepewnością co do dalszego rozwoju sytuacji.https://t.co/djFt3T8rOR#Rogalski pic.twitter.com/UBkPrRgduk
Eksperci zakładali, że w 2022 r. Fed podniesie stopy 3 razy, teraz oczekuje się, że będzie to jedna podwyżka, w dodatku przesunięta na wrzesień.
Na GPW banki były jednym najmocniej tracących sektorów. Branżowy indeks po czterech wzrostowych sesjach otworzył się spadkową luką, oddając ponad 500 pkt. Od listopadowego szczytu jesteśmy już niżej o ok. 15 proc. Na koniec dnia indeks stracił 5,59 proc.
Liderem branżowych spadków był Alior (- 8,69 proc.). Zmiany stóp procentowych oddziałują na niego najbardziej. Wynika to z dużego udziału kredytów konsumenckich w portfelu. Takim bankiem jest też Santander, którego wyprzedaż sięgnęła (-6,12 proc.).
Trzeba wziąć pod uwagę również banki o największym udziale w indeksie. Pekao i PKO BP, których wkład w notowania wynosi odpowiednio 20 proc. i 37 proc., przez długi czas były w czołówce spadków także na WIG20. W piątek Pekao straciło 7,11 proc., a PKO BP 5,78 proc. Obroty na obu walorach były identyczne i wyniosły 123 mln zł.
Z mniejszych banków najwięcej stracił BOŚ (-6,86 proc.) BNP (-5,47 proc.) i Handlowy (-5,41 proc.) Spadki reszty nie przekroczyły 5 proc.































































