Po rozmowie z prezydentem Karolem Nawrockim i szefem Sztabu Generalnego WP gen. Wiesławem Kukułą jest „poczucie budowy wspólnego mianownika, jakim jest bezpieczeństwo” - powiedział w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wyraził nadzieję, że spotkania w takim formacie będą kontynuowane.


W piątek w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie prezydenta i szefa BBN Bartosza Grodeckiego z szefem MON i szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Podczas konferencji prasowej w Sejmie po spotkaniu Kosiniak-Kamysz powiedział, że była to „bardzo konstruktywna rozmowa”, „potrzebna dla budowy wspólnoty wokół bezpieczeństwa”.
- Myślę, że we wszystkich ośrodkach władzy, w rządzie, w parlamencie, u pana prezydenta musi być i jest to poczucie (…) budowy wspólnego mianownika, jakim jest bezpieczeństwo. Jest to nam w tych trudnych momentach bardzo potrzebne – podkreślił szef MON.
Jak dodał, rozmowa dotyczyła bieżących wydarzeń i dokonano w jej trakcie analizy obecnej sytuacji. Według szefa MON, bardzo ważnym elementem rozmowy była też współpraca ze Stanami Zjednoczonymi.
Szef MON: Nie ma różnic pomiędzy rządem a pałacem
Kosiniak-Kamysz zapewnił, że w sprawie amerykańskiej bazy w Polsce nie ma różnic między rządem a prezydentem. Podkreślił, że rząd docenia starania i osobiste relacje Nawrockiego z prezydentem Donaldem Trumpem. Dodał jednak, że działania związane z przygotowaniem i gotowością do przyjęcia wojsk USA, w tym wspieranie kosztownych inwestycji, leży już po stronie rządu.
Przekazał, że z prezydentem rozmawiali także nt. informacji uzyskanej przez rząd od szefa amerykańskiej CIA Johna Ratcliffa, którą Nawrocki otrzymał w czwartek.
- Wiem, że minister (koordynator służb specjalnych Tomasz) Siemoniak informuje i jest w kontakcie z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, z panem (szefem BBN Bartoszem) Grodeckim. Bardzo dobra jest ta wymiana informacji - dodał.
- Tego typu spotkania pomiędzy ministrem obrony, szefem Sztabu, a prezydentem, zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, wydają się być bardzo dobrym rozwiązaniem. Wierzę, że ten format będzie możliwy do kontynuowania – powiedział minister obrony.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Będzie czy nie?
Pytany, czy podczas spotkania z prezydentem była mowa o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, szef MON podkreślił, że piątkowa rozmowa „była bardzo dobra i dla nas, i dla Pałacu Prezydenckiego”. - Prezydent podejmuje tę decyzję (...), ale to przekazanie informacji, dialog również na temat wspólnych działań, strategii na kierunku amerykańskim, sytuacji na Ukrainie, wydaje się, że jest na ten moment wystarczający - dodał.
W kontekście spotkania szefa MON z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie, Kosiniak-Kamysz poinformował, że rozmowy będą dotyczyły m.in. amerykańskich baz w Polsce i „przeglądu sytuacji” pod względem wojny w Ukrainie oraz działań, jakie podejmuje Polska w czasie hybrydowych rosyjskich ataków.
W niedzielę nad ranem w trakcie ataków Rosji na Ukrainę w bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów Geran-5. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu relacji Kijów-Warszawa, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Na specjalnej, pilnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
Kolejne rosyjskie drony nad Polską
W poniedziałek szef MON poinformował zaś o dronie, który został zlokalizowany przez wojsko i służby hydrograficzne w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie). Zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski poinformował w środę PAP, że znaleziony bezzałogowiec był uzbrojony, zawierał w sobie głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem. Jak poinformował, udało się odseparować tę głowicę od samego statku powietrznego, a następnie z uwagi na warunki bezpieczeństwa, głowicę zneutralizowano od razu na plaży.
Dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż znaleziony bezzałogowiec to dron typu Gerbera 2 produkowany i stosowany przez Federację Rosyjską.
Już po zapowiedzi piątkowego spotkania prezydenta z szefem MON, w czwartek przed południem, RCB rozesłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego o zagrożeniu atakiem z powietrza w związku z intensywnym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę. Jak informowało wojsko i przedstawiciele rządu, do polskiej granicy szybko zbliżał się dron odrzutowy, który ostatecznie uderzył 4 km od polskiej granicy, najprawdopodobniej w stację benzynową na terenie Ukrainy.
Tego samego dnia, już po zdarzeniu, premier przemawiał w Sejmie, ostrzegając, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada „poważne zdarzenia” i wymaga od wszystkich „mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”.
Jak powiedział premier, w ocenie służb wywiadowczych, w planie rosyjskim są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Dodał, że „potencjalne, możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy, tak aby paraliżować albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować odpowiednie przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich”.
Kaczyński: Na drodze do bazy leży przeszkoda - polski rząd
Oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa ws. amerykańskiej bazy w Polsce jest ważne, ale do podjęcia decyzji o jej powstaniu jest jeszcze trochę drogi podkreślił w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak jednak ocenił, na drodze leży przeszkoda, która się nazywa polskim rządem.
Podczas piątkowej konferencji prasowej Kaczyński był pytany o słowa Trumpa, który w czwartek przekazał, że „czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce”.
Lider PiS podkreślił, że oświadczenie Trumpa jest ważne, ale do tego momentu, w którym nie zostanie powiedziane, że podjęto decyzję o powstaniu tej bazy „jeszcze troszkę drogi”. - I na pewno na tej drodze leży taka przeszkoda, która się nazywa rządem polskim - ocenił.
- Czy rząd jednak w tej sytuacji, którą opisywał premier Tusk podczas swojego wystąpienia (w Sejmie), będzie chciał w dalszym ciągu być tą przeszkodą? Jeśli będzie chciał, to będzie to oznaczało, że jest to rząd jeszcze bardziej uzależniony od czynników zewnętrznych niż ja to głosiłem i w dalszym ciągu głoszę - dodał Kaczyński.

Sikorski rozmawiał już z ambasadorem USA
Szef MSZ Radosław Sikorski spotkał się w piątek z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem – poinformował resort spraw zagranicznych. Jak dodano, rozmowa dotyczyła m.in. gotowości Polski do przyjęcia stałej obecności wojskowej USA.
O przyjęciu ambasadora przez Sikorskiego poinformowało w piątek na platformie X Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
„Poruszono m.in. kwestie współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, gotowości Polski do przyjęcia stałej obecności wojskowej USA oraz współpracy w dziedzinie energii i minerałów krytycznych” – napisano.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w czwartek, że „czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce”, dodając, że dzieje się tak „dzięki odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski”. Trump stwierdził, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy.
Polska od dłuższego czasu zabiega o zwiększenie stałej obecności wojsk USA na swoim terytorium. Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie w formule rotacyjnej, w ramach której jednostki są okresowo zmieniane. Stała obecność oznaczałaby rozmieszczenie konkretnych jednostek USA w Polsce na dłuższy czas, wraz z infrastrukturą i zapleczem dla żołnierzy oraz ich rodzin. (PAP)
from/ rbk/ rom/ kmz/ par/




























































