REKLAMA
FORUM FINANSÓW BANKIER.PL

Aktywność zawodowa Polaków niższa niż Greków

2017-06-02 10:34
publikacja
2017-06-02 10:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowe dane o rekordowo niskim bezrobociu i silnym popycie na pracowników zaburzają obraz poważnych problemów strukturalnych dotyczących zatrudnienia i aktywności zawodowej Polaków - pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

fot. Marian Zubrzyck / / FORUM

Według opublikowanych w środę kwietniowych danych Eurostatu bezrobocie w Polsce spadło do poziomu 4,8 proc. Tylko pięć krajów ma niższą wartość tego wskaźnika. Wyższy jest m.in. w Holandii (5,1 proc.), Danii (5,7 proc.) czy Szwecji (6,6 proc.). Paradoksalnie jednak tak niski poziom bezrobocia może zacząć bardziej martwić, niż cieszyć, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę bardzo niskie wskaźniki zatrudnienia i aktywności zawodowej Polaków.

Różnica między bezrobociem a biernością

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że o kondycji gospodarki nie świadczy sam wskaźnik bezrobocia. Zdecydowanie ważniejsze są: współczynnik zatrudnienia i skala bierności zawodowej. W tym drugim wypadku chodzi o ludzi, którzy nie mają pracy i jej nie szukają. Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) GUS-u pokazuje, że w pierwszym kwartale 2017 r. pracy szukało 926 tys. bezrobotnych (5,4 proc.), co oznacza spadek o ponad 500 tys. (z 8,6 proc.) z notowanych dwa lata temu niespełna 1,5 mln.

Te dane oczywiście cieszą. Wynika z nich, że ludzie, którzy szukają płatnego zajęcia, znajdują zatrudnienie. Z drugiej strony spadek liczby bezrobotnych rzędu kilkuset tys. przy skali biernych zawodowo na poziomie 13,4 mln (dla populacji powyżej 15. roku życia) nie jest już tak spektakularny. Nawet gdy wyłączymy z grupy biernych zawodowo osoby starsze niż 64 lata i młodsze niż 25 lat, to liczba osób, które nie szukają i nie mają pracy, jest bardzo duża i wynosiła według danych Eurostatu na koniec 2016 r. ponad 5 mln osób.

Bierność zawodowa wyższa niż w Grecji

Eurostat podaje, że stosunek biernych zawodowo do populacji w przedziale 25-64 lata wynosi w Polsce 24,5 proc. To piąty najgorszy wynik w Unii. Mniejszy odsetek osób, które nie szukają i nie mają pracy, jest m.in. w zmagającej się z kryzysem gospodarczym Grecji (23,9 proc.). Natomiast średnia na obszarze wspólnej waluty wynosi 20,1 proc., a w Czechach czy na Litwie jest to ok. 17 proc. Obniżenie wskaźnika bierności w przedziale 25-64 lata o 1 pkt proc. oznacza, że do grupy aktywnych zawodowo (mających pracę lub jej poszukujących) trafia 200 tys. osób.

Scammingout

Z wysokiego poziomu bierności bezpośrednio wynika niski współczynnik aktywności zawodowej. Odsetek osób pracujących lub szukających pracy do populacji 25-64 lata wynosi 75,5 proc. i jest o 0,6 pkt proc. niższy niż w Grecji.

Olbrzymie dysproporcje zatrudnienia w zależności od wykształcenia

Dodatkowo warto zauważyć olbrzymie dysproporcje w aktywności zawodowej w relacji do wykształcenia. Wśród tych, którzy mają wyższe wykształcenie, wynosi on 90,2 proc. Jest to rezultat bliski Danii (90,3 proc.) oraz Niemiec (90,4 proc.), a także powyżej unijnej średniej (89,1 proc) . Wysokiej aktywności towarzyszy także bardzo dobry wskaźnik zatrudnienia Polaków legitymujących się przynajmniej licencjatem. Wynosi on 87,4 proc. i jest nieco niższy niż w Niemczech (88,4 proc.), ale wyższy niż np. w Danii (86,2 proc.). Bezrobocie Polaków z wyższym wykształceniem w wieku 25-64 lata wynosi 2,8 proc. i jest nawet niższe niż w Szwajcarii - 3 proc.

Warto jednak podkreślić, że dyplomem wyższej uczelni legitymuje się tylko 6 z ponad 20 mln Polaków w wieku 25-64 lata. Sytuacja zdecydowanie się pogarsza, gdy spojrzymy na niespełna 13 mln osób, które Eurostat kwalifikuje na poziomach edukacji trzecim i czwartym (policealne, średnie ogólnokształcące i zawodowe oraz zasadnicze zawodowe). Współczynnik aktywności zawodowej w tej grupie to tylko 72,7 proc. Jest to drugi najniższy wynik w UE po Chorwacji (72,3 proc.). Średnia dla Wspólnoty to 80,3 proc., w Czechach jest to 83,4 proc., a w Niemczech 84 proc.  

W tej grupie osób także dobrze widać, jak mylący jest wskaźnik bezrobocia. Dla osób z wykształceniem na poziomie trzecim i czwartym wynosi on 5,8 proc. (667 tys.) i jest niższy niż średnia unijna (7,8 proc.) oraz przeciętna dla strefy euro (8,9 proc.). Współczynnik bierności ma wartość natomiast 27,3 proc. (3,5 mln). Towarzyszy temu również bardzo niski wskaźnik zatrudnienia. Wynosił on w 2016 r. 68,5 proc. To trzeci najgorszy wynik w UE przy średniej na poziomie 75 proc. W Czechach czy w Niemczech wartości oscylowały blisko 81 proc.

Różnica we wskaźniku zatrudnienia do populacji (25-64 lata) na poziomie 20 pkt. proc. pomiędzy osobami z wyższym wykształceniem a tymi, którzy nie legitymują się dyplomem uczelni, jest nie tylko najwyższa w całej Unii (średnio 10 pkt proc.), ale również największa wśród wszystkich państw OECD (dane za 2015 r. - średnio również 10 pkt proc.). Świadczy to o bardzo poważnych problemach strukturalnych polskiego rynku pracy. Szczególnie niepokoić może fakt, że mimo wielu przemian ta sytuacja przez ostatnią dekadę nie uległa poprawie.

Konieczne reformy strukturalne

Rekordowo niski poziom bezrobocia w Polsce może sprawiać wrażenie, że polski rynek pracy jest w bardzo dobrej kondycji. Faktycznie jednak jego słabości ukryte są w bardzo wysokim wskaźniku bierności i niskim aktywności zawodowej. Krajowy rynek pracy pozostanie w słabej formie, jeśli nie dojdzie do poważnych reform strukturalnych - z jednej strony stymulujących znaczne grupy społeczne do poprawy kwalifikacji, a z drugiej strony zachęcających przedsiębiorstwa do zatrudniania osób z wykształceniem poniżej wyższego.

rap/ abs/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Miał być kucharzem, został inwestorem. Dziś Maciej Zientara łączy finanse z gastronomią
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (41)

dodaj komentarz
~Domel
Artykuł poruszający bardzo ważny problem natomiast napisany bardzo trudnym językiem. Przydałoby się więcej grafik ilustrujących różnice pomiędzy wskaźnikami i miarami. Jeżeli ktoś nie zetknął się wcześniej z tymi wskaźnikami - gwarantuje, że niewiele zrozumie.
Autor też nie podał przyczyn takiego stanu rzeczy. Co z 500+ które
Artykuł poruszający bardzo ważny problem natomiast napisany bardzo trudnym językiem. Przydałoby się więcej grafik ilustrujących różnice pomiędzy wskaźnikami i miarami. Jeżeli ktoś nie zetknął się wcześniej z tymi wskaźnikami - gwarantuje, że niewiele zrozumie.
Autor też nie podał przyczyn takiego stanu rzeczy. Co z 500+ które tylko pogłębiły problem i tak niskiej już aktywności...
~terro
to pokazuje ze mzustwo polakow wyjezdza na zachod. za gowniane pieniadze sie zarabia w polsce. pozatym sam spdek bezrobocia to pokazuje. poprostu ludzie masowo wyjezdaja. a ukraincow jest coraz wiecej, gdzie sie nie rusze ukrainic w polsce. smutne bo oni nam tylko blokuja wzrost wynagrodzen i tym samym wyjazd coraz wiekszej liczby to pokazuje ze mzustwo polakow wyjezdza na zachod. za gowniane pieniadze sie zarabia w polsce. pozatym sam spdek bezrobocia to pokazuje. poprostu ludzie masowo wyjezdaja. a ukraincow jest coraz wiecej, gdzie sie nie rusze ukrainic w polsce. smutne bo oni nam tylko blokuja wzrost wynagrodzen i tym samym wyjazd coraz wiekszej liczby polakow na zachod.
~warszawiak
Aha czyli złe jest to że kobieta zajmuje się domem i wychowuje dzieci a nie haruje w niemieckiej montowni czy korpo za 1200 zł (tak bajerancki biurowiec pensji nie podnosi) już o ludziach pracujących na czarno aby 1200 zł ZUSu nie płacić nie wspomnę. Jak typowe Lemingi dwa etaty w korpo, kredyt na 30 lat na 35 metrowe mieszkanie Aha czyli złe jest to że kobieta zajmuje się domem i wychowuje dzieci a nie haruje w niemieckiej montowni czy korpo za 1200 zł (tak bajerancki biurowiec pensji nie podnosi) już o ludziach pracujących na czarno aby 1200 zł ZUSu nie płacić nie wspomnę. Jak typowe Lemingi dwa etaty w korpo, kredyt na 30 lat na 35 metrowe mieszkanie w lemingradzie i dziecko oczywiście jedno widzące rodziców raz w tygodniu.
~LOLKOL
"25-64 lata wynosi w Polsce 24,5 proc. To piąty najgorszy wynik w Unii." Na miłość boską co za przekłamanie. To że matka/ojciec dziecka decyduje się zostać w domu aby dbać o rozwój dziecka jest złe?! Wbijcie sobie do głowy tępaki że przygotowanie PRZYSZŁEGO pokolenia Polaków ma większe znaczenie niż zamiatanie podłogi "25-64 lata wynosi w Polsce 24,5 proc. To piąty najgorszy wynik w Unii." Na miłość boską co za przekłamanie. To że matka/ojciec dziecka decyduje się zostać w domu aby dbać o rozwój dziecka jest złe?! Wbijcie sobie do głowy tępaki że przygotowanie PRZYSZŁEGO pokolenia Polaków ma większe znaczenie niż zamiatanie podłogi w biedronce za 1200 pln!

I co z milionami tyrającymi jak woły za granicą ?! Oni oficjalnie nie pracują pracy ani nawet nie szukają pracy w Polsce bo nie są w stanie utrzymać za to rodzinę.
~Domel
taki styl wychowywania przyszłego Polaka sprawia, że w jego głowie maluje się właśnie taki model rodziny. Nie stać nas na taki model, jeżeli mamy ambicje doganiać UE i uniknąć zbankrutctwa ZUS
~Kolo
Cinkciarz.pl to ci, co w ich reklamach występowali w śmiesznych przebraniach mężowie stanu Wałęsa i Komorowski?
~spinioter
dokładnie tak !, to ruska agentura z WSI
~Arek odpowiada ~spinioter
Ruska agentura to PIS; Kaczyński, Macierewicz. Rydzyk... Przestań czytać prawicowe gadzinówki opłacane przez spółki Fratia(Bierecki) i Srebna(Kaczyński).
~hehe
W moim sąsiedztwie na wsi: dwóch krusowców robi w warsztacie samochodowym, jeden jeździ za granicę, sąsiadka w restauracji, brat elektrykę. Wszyscy oni robią po cichu. Według statystyki oni są bierni zawodowo.
~polskigupek
pozdrawiam mądrych Greków !

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki