Bank Izraela odrzucił propozycję premiera Benjamina Netanjahu, by wykorzystać kryptowaluty do obchodzenia międzynarodowych sankcji – podał portal Times of Israel. Zdaniem banku Izrael powinien przede wszystkim dbać o relacje gospodarcze z partnerami handlowymi i zapobiegać restrykcjom.


Netanjahu ostrzegł w piątek, że Izrael może zostać objęty międzynarodowymi sankcjami bankowymi. Jako sposób na ich obejście wskazał kryptowaluty i technologię blockchain, która umożliwia przeprowadzanie transakcji bez pośrednictwa tradycyjnych instytucji finansowych.
Wypowiedź ta nastąpiła po ogłoszeniu przez Wielką Brytanię i kilkanaście innych państw zachodnich sankcji dotyczących towarów pochodzących z izraelskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu. Restrykcje są odpowiedzią na nasilającą się przemoc żydowskich osadników wobec Palestyńczyków i rozbudowę osiedli.
Eksperci ostrzegają, że ich skutki mogą wykraczać poza sektor osadniczy i dotknąć całą izraelską gospodarkę.
Bank Izraela zaznaczył w sobotnim oświadczeniu, że kryptowaluty nie mogą służyć do obchodzenia sankcji, a zapobieganie restrykcjom należy do obowiązków władz politycznych.

- Dziękuję Bankowi Izraela za radę. Słucham, ale robię to, co uważam za słuszne – powiedział Netanjahu w rozmowie z Kanałem 14.
Główny rywal Netanjahu we wtorkowych wyborach parlamentarnych, Gadi Ajzenkot, zarzucił premierowi, że „stracił kontakt z rzeczywistością” i proponuje odcięcie Izraela od światowej gospodarki jako rozwiązanie kryzysu w stosunkach międzynarodowych, do którego sam doprowadził.
Kryptowaluty mogą osłabiać skuteczność sankcji finansowych, umożliwiając dokonywanie płatności alternatywnymi kanałami, jednak nie gwarantują ich obejścia, ponieważ transakcje w wielu sieciach blockchain można śledzić – podkreślił Times of Israel. (PAP)
baj/ jm/




























































