REKLAMA
FORUM FINANSÓW BANKIER.PL

FORUM FINANSÓW BANKIER.PLGiełdowe starcie pokoleń. Młodzi inwestorzy szukają okazji, ale obawiają się bessy

2026-10-24 13:56
publikacja
2026-10-24 13:56
Dodaj Bankier.pl w Google

 Czy amerykańska hossa ma jeszcze paliwo, a polska giełda może mieć problemy, jeśli zagraniczny kapitał zacznie odpływać? Podczas debaty „Giełdowe starcie pokoleń” przedstawiciele Studenckiego Funduszu Inwestycyjnego Hossa ProCapital i Kamil Zatoński, znany jako Inwestor Wojtek, rozmawiali o wycenach spółek, selekcji akcji i ryzyku rynkowego załamania. W jednym byli zgodni: prawdziwy sprawdzian umiejętności inwestorskich przychodzi dopiero wtedy, gdy na giełdzie zaczyna się bessa.

Giełdowe starcie pokoleń. Młodzi inwestorzy szukają okazji, ale obawiają się bessy
Giełdowe starcie pokoleń. Młodzi inwestorzy szukają okazji, ale obawiają się bessy
/ Bankier.pl

Młodzi inwestorzy stawiają na polskie spółki

Studencki Fundusz Inwestycyjny Hossa ProCapital chce łączyć edukację z praktycznym inwestowaniem. Projekt przez dwa lata działał na wirtualnym portfelu, a od roku inwestuje prawdziwe pieniądze. Jego celem jest przygotowanie przyszłych uczestników rynku kapitałowego do samodzielnej analizy spółek i podejmowania decyzji inwestycyjnych.

– Chcemy uczyć, jak wyceniać i jak patrzeć na wartość – mówił Kacper Bok, młodszy analityk w firmie consultingowej GCG Partners, autor trzech raportów inwestycyjnych w funduszu Hossa ProCapital.

Studenci koncentrują się na polskich akcjach. Chcą w ten sposób wykorzystać znajomość krajowego rynku i analizować przedsiębiorstwa, które nie zawsze znajdują się w centrum zainteresowania inwestorów i analityków. Jednocześnie zamierzają rozwijać metody analizy inspirowane rynkiem amerykańskim.

– Chcielibyśmy dołożyć bardziej amerykański model analizy spółek, ale dalej zostajemy przy polskich spółkach – podkreślał Bok.

Scammingout

Jak zaznaczył Jan Guenther, członek zarządu ds. nauki w KNRK Hossa ProCapital, ważną częścią pracy w kole naukowym jest konfrontowanie różnych punktów widzenia. W analizie inwestycyjnej nie chodzi wyłącznie o znalezienie odpowiedzi, ale także o umiejętność zadawania właściwych pytań i wysłuchania argumentów podważających własne założenia.

Zainteresowanie studentów finansami i gospodarką rośnie. Jak wskazywał Guenther, w ostatnich trzech latach liczba zgłoszeń do koła naukowego na początku roku akademickiego wynosiła około 130–150. Studenci coraz częściej interesują się przy tym nie tylko giełdą, ale również biznesem i rynkiem prywatnym.

Wysokie wyceny sprzyjają selekcji spółek

Przedstawiciele młodego pokolenia inwestorów zwracają uwagę, że przy wysokich wycenach indeksów szczególnego znaczenia nabiera selekcja poszczególnych przedsiębiorstw.

– Widzimy, że indeksy są dosyć wysoko wycenione, dlatego uważamy, że jest dobry czas na aktywny stock-picking – mówił Bok.

Aktywne wybieranie spółek ma pozwolić inwestorom szukać okazji tam, gdzie potencjał konkretnej firmy nie został jeszcze w pełni dostrzeżony przez rynek. Wymaga to jednak własnej analizy i krytycznego podejścia do popularnych tematów inwestycyjnych.

Na to ostatnie zwracał uwagę Kamil Zatoński z "Pulsu Biznesu". Jego zdaniem inwestorzy powinni uważać na bezrefleksyjne podążanie za modnymi spółkami i sektorami.

– Nie namawiałbym do ślepego podążania za popularnymi tematami. One oczywiście często przynoszą dziesiątki czy setki procent, ale struktura akcjonariatu może być bardzo zgubna. Inwestorzy naśladowcy podejmują nieświadome decyzje, co może później chwiać kursem – argumentował.

Zatoński opisywał proces analizy jako układanie puzzli. Inwestor łączy informacje z raportów finansowych, obserwacje notowań, rekomendacje analityków, sygnały analizy technicznej i rozmowy z zarządami spółek. Następnie sprawdza, czy zebrane dane potwierdzają pierwotną tezę inwestycyjną.

Nie każda taka analiza kończy się zakupem akcji. Czasami właśnie brak wystarczającego potwierdzenia jest powodem, by pozostać z boku.

Amerykańska hossa pod znakiem zapytania

Oceny sytuacji na światowych rynkach były ostrożne, choć nie pozbawione optymizmu. Guenther wskazywał na dobrą kondycję amerykańskiej gospodarki, ale jednocześnie zwracał uwagę na koncentrację wzrostów na Wall Street.

Jak zauważył, znacząca część wzrostu zysków spółek z amerykańskiego rynku wynika z wyników największych przedsiębiorstw. Według przywołanej podczas debaty oceny około 60 proc. wzrostu zysków przypada na dziesięć największych amerykańskich spółek.

Taka koncentracja rodzi pytanie, czy hossa ma wystarczająco szerokie podstawy. Jeśli wzrosty są napędzane przede wszystkim przez niewielką grupę największych firm, pogorszenie ich wyników może mieć nieproporcjonalnie duży wpływ na cały rynek.

– Kierowałbym się ku umiarkowanemu optymizmowi. Gospodarka USA jest mocna. Natomiast pojawiają się wątpliwości co do szerokości rynku – mówił Guenther.

W jego ocenie obecna sytuacja skłania również do porównań z wcześniejszymi kryzysami. Bańka internetowa z przełomu wieków pokazała, jak boleśnie rynek potrafi zweryfikować wyceny oderwane od fundamentów. Kryzys subprime miał natomiast inne źródła, związane przede wszystkim z zadłużeniem i rynkiem kredytów hipotecznych.

Zdaniem Guenthera niektóre elementy obecnej sytuacji mogą przypominać oba te okresy. Wysokie wyceny części firm technologicznych budzą pytania o ich adekwatność, a finansowanie inwestycji długiem może zwiększać wrażliwość przedsiębiorstw na pogorszenie warunków rynkowych.

Przedstawiciel Hossa ProCapital zaznaczył jednak, że młodzi inwestorzy mają ograniczone doświadczenie w funkcjonowaniu podczas długotrwałych spadków.

– Jesteśmy dziećmi hossy, a czy jesteśmy przygotowani na bessę, trudno stwierdzić. Nie mamy tego za sobą – przyznał Guenther.

Bok zwrócił uwagę, że dopiero rzeczywiste spadki pokażą, kto potrafi utrzymać dyscyplinę i rozwijać się jako inwestor również w trudniejszych warunkach.

Inwestor Wojtek mniej optymistyczny wobec GPW

Ostrożniejszy ton wybrzmiał także w ocenie polskiego rynku. Zatoński przyznał, że jest mniej optymistyczny niż rok wcześniej, choć nie oznacza to całkowitej utraty wiary w giełdowe perspektywy.

Wskazał między innymi na to, że z opóźnieniem zwiększył zaangażowanie w duże spółki. Jednocześnie zwrócił uwagę na ostatnią korektę notowań banków, którą interpretuje jako możliwy sygnał wycofywania się zagranicznych inwestorów z warszawskiej giełdy.

– To trochę budzi niepokój. Jeśli nie nastąpi jakieś odbicie, to myślę, że nasza giełda może mieć problem – ocenił.

Portfel Inwestora Wojtka pozostawał w momencie debaty mocno zaangażowany w rynek akcji. Jak przekazał Zatoński, ponad 90 proc. środków było ulokowanych w akcjach i ETF-ach. Zapowiedział, że będzie musiał ponownie przeanalizować poziom zaangażowania i zastanowić się, czy nie ograniczyć ekspozycji na rynek.

Ważnym elementem jego projektu jest również pokazywanie inwestowania od strony psychologicznej. Chodzi o to, by obserwować nie tylko wyniki portfela, lecz także emocje towarzyszące inwestorowi, gdy wartość aktywów spada, a wcześniejsze założenia przestają się sprawdzać.

Po czym rozpoznać nadchodzącą bessę?

W ocenie Zatońskiego jednym z potencjalnych sygnałów narastającego ryzyka mogłoby być pojawianie się na rynku coraz bardziej skomplikowanych i ryzykownych produktów finansowych, tworzonych w odpowiedzi na rosnący apetyt inwestorów na zysk.

Przywołał w tym kontekście kryzys subprime, podczas którego konstrukcja części instrumentów finansowych utrudniała właściwą ocenę ryzyka. Jego zdaniem nadmierna chciwość i przekonanie, że rynek będzie stale rósł, mogą prowadzić do powstawania produktów, których ryzyko ujawnia się dopiero w czasie załamania.

Zatoński uważa, że poważne spadki na światowych rynkach najprawdopodobniej rozpoczną się w Stanach Zjednoczonych, a następnie mogą oddziaływać również na inne giełdy. To jednak scenariusz i ocena uczestnika debaty, a nie pewna prognoza.

Dyskusja pokazała, że choć doświadczeni obserwatorzy i młodzi adepci rynku różnią się perspektywą, łączy ich nacisk na analizę fundamentów, samodzielne myślenie i kontrolę ryzyka. Wysokie stopy zwrotu z okresu hossy nie przesądzają bowiem o tym, kto poradzi sobie w czasie bessy. Dopiero trudniejsze warunki rynkowe mogą zweryfikować jakość przyjętej strategii i odporność inwestora na presję.

***

Partnerem Forum Finansów Bankier.pl jest Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Pozostałymi partnerami wydarzenia są KDPW, InfoCredit, KGHM, Erste TFI, Goldenmark i Goldsaver.

Bankier.pl
Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: XTB oferuje gotowe plany inwestycyjne. Krok w dobrą stronę, ale wieje nudą
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Forum Finansów Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki