REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

80 proc. SAFE dla polskiej gospodarki. Tusk: Niemiecki przemysł skorzysta tylko w 0,37 proc.

2026-02-27 10:15, akt.2026-02-27 10:57
publikacja
2026-02-27 10:15
aktualizacja
2026-02-27 10:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk podkreślił, że program SAFE od początku do końca został zaprojektowany w Polsce, a Bruksela w pełni uszanowała nasze propozycje. Zapewnił, że mechanizm służy polskiej suwerenności.

80 proc. SAFE dla polskiej gospodarki. Tusk: Niemiecki przemysł skorzysta tylko w 0,37 proc.
80 proc. SAFE dla polskiej gospodarki. Tusk: Niemiecki przemysł skorzysta tylko w 0,37 proc.
fot. Jacek Szydlowski / Forum / / FORUM

Podczas wizyty w oddziale firmy PIT-RADWAR w podwarszawskiej Kobyłce premier wskazał, że Polska jest na finiszu wielkiego projektu - programu SAFE, który ma zapewnić bezpieczeństwo Polsce i całej Europie. Dodał, że rząd chce, by spory politycznie nie zakłócały realnej oceny tego, czego nasz kraj i Europą potrzebują w zakresie bezpieczeństwa.

Szef rządu zaznaczył, że Polska dobrze uzbrojona, w możliwie dużym stopniu samowystarczalna i dobrze współpracująca z sojusznikami, jest obecnie priorytetem.

Premier zauważył, że jednym z mitów powtarzanych w związku z programem SAFE jest to, że zagraża on polskiej suwerenności. Zapewnił, że program od początku do końca został zaprojektowany w Polsce. - To była nasza inicjatywa, nasza idea, nasza presja - podkreślił szef rządu.

Uspokoił, że program służy polskiej suwerenności. - To Komisja Europejska co do przecinka uszanowała nasze propozycje. To my powiedzieliśmy Brukseli, jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam - powiedział Tusk.

Wakacje na giełdzie

Jak będzie wyglądał podział środków z SAFE?

W ramach środków z SAFE 170 mld zł trafi na projekty zbrojeniowe, 9,2 mld zł na projekty związane z mobilnością i infrastrukturą, a 7,1 mld zł na projekty związane z odpornością - poinformowała pełnomocniczka rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

"Środki z mechanizmu SAFE w Polsce polski rząd postanowił wykorzystać nie tylko bezpośrednio na projekty zbrojeniowe, choć na te trafia 170 mld zł. Projekty związane z mobilnością wojskową, czyli z infrastrukturą to ponad 9 mld zł. I projekty związane z naszą odpornością - na polską policję, straż graniczną, służbę ochrony państwa - to ponad 7 mld zł" - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka na konferencji prasowej.

Ze slajdów przedstawionych na konferencji wynika, że środki z SAFE dla Polski w wysokości 186,3 mld zł trafią na trzy różne obszary, w tym odstraszanie (170 mld zł), mobilność (9,2 mld zł) i odporność (7,1 mld zł).

W ramach środków na odstraszanie rząd planuje wydać odpowiednio: 47,6 mld zł na systemy artyleryjskie; 44,2 mld zł na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową oraz systemy antydronowe; 32,3 mld zł na walkę naziemną i systemy wsparcia; 23,8 mld zł na amunicję i pociski rakietowe; 13,6 mld zł na strategiczny transport powietrzny oraz zasoby kosmiczne; 5,1 mld zł na technologie (cyber, AI, WRE); 3,2 mld zł na bezpieczny Bałtyk.

"Największy procent ze wszystkich środków na obronność trafi na systemy artyleryjskie. To jest 28 proc. całej kwoty. Ogromna część, bo ponad jedna czwarta całych wydatków na obronność to projekty związane z obroną przeciwlotniczą, przeciwrakietową, ale przede wszystkim - systemy antydronowe. 19 proc. to walka naziemna i systemy wsparcia. 8 proc. - na strategiczny transport powietrzny i zasoby kosmiczne, bo o tym w dzisiejszych czasach zapomnieć nie możemy" - powiedziała pełnomocniczka rządu ds. SAFE.

"Amunicja i pociski rakietowe to 14 proc. całej sumy. Nowe technologie, cyber, sztuczna inteligencja - to ponad 5 mld zł. I oczywiście bezpieczny Bałtyk, który dzisiaj zmienił się w akwen, gdzie przede wszystkim trzeba dbać o ochronę infrastruktury krytycznej" - dodała.

Jak wskazała Sobkowiak-Czarnecka, rząd planuje wydać 89 proc. z tych środków w polskich zakładach zbrojeniowych; 11 proc. ma zostać wydane poza granicami Polski.

Unijny program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska, która jest największym beneficjentem programu, wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro. 

Ponad 80 proc. środków będzie służyć polskiej gospodarce 

Ponad 80 proc. środków z programu SAFE to pieniądze, które będą służyły Polsce i polskim firmom; niemiecki przemysł skorzysta na realizacji tego programu w Polsce tylko w 0,37 proc. i mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej - powiedział w piątek premier Donald Tusk.

SAFE - podkreślił Tusk - „to wielki program nie tylko na rzecz obrony, to jest nie tylko wielki program na rzecz dofinansowania bezpośrednio polskiej armii, ale to jest także wielki zastrzyk możliwości, pieniędzy, technologii do polskiego przemysłu zbrojeniowego i do wszystkich kooperantów”.

- I chciałbym, żeby dotarło to też do naszych oponentów, ile ten osławiony niemiecki przemysł będzie korzystał na programie SAFE, który realizujemy w Polsce? To jest 0,37 procenta. I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej - powiedział premier.

Później w piątek w Sejmie odbędą się głosowania m.in. nad poprawkami zgłoszonymi przez Senat do ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE. Nastęnie ustawa trafi do prezydenta. (PAP)

Tusk: SAFE nie wpłynie na współpracę z USA

Premier Donald Tusk podkreślił w piątek, że przystąpienie Polski do unijnego programu SAFE nie wpłynie na naszą współpracę z USA i wydawane przez nas pieniądze na rynku amerykańskim. Powiedział też, że środki z programu SAFE będą w dużej mierze przeznaczone na wzmocnienie Tarczy Wschód.

Podczas wizyty w filii PIT-RADWAR w Kobyłce premier oświadczył, że ze środków z programu SAFE będzie mogło skorzystać blisko 12 tys. polskich firm. Jak ocenił, to może być jeden z największych impulsów, który wpłynie na rozwój polskiej gospodarki. - 36 proc. - jeśli dobrze policzyłem - z tych gigantycznych środków SAFE wpływie na te najnowocześniejsze technologie: na satelity, kosmos, cybernetykę, obronę antydronową. (...) 36 proc. to blisko 200 mld zł - podkreślił Tusk.

Jednocześnie szef polskiego rządu zapewnił, że przystąpienie do programu SAFE nie wpłynie na środki wydawane na rynku amerykańskim oraz współpracę z USA. - My będziemy lepszym jeszcze sojusznikiem (...) dzięki programowi SAFE, a te grubo ponad 100 miliardów zł, które mieliśmy zamiar wydać na sprzęt i możliwości technologiczne, które płyną ze Stanów Zjednoczonych - one zostaną wydane tak czy inaczej - powiedział, dodając, że mamy tu do czynienia ze strategią „win-win”.

Premier wskazał też, że program SAFE będzie w dużej mierze dedykowany Tarczy Wschód, która - jak zaznaczył - jest formalnie zatwierdzonym elementem strategii USA, NATO i UE. - Budujemy najbezpieczniejszą granicę militarną w Europie, być może na świecie - dodał.

Szef MON: Żołnierze czekają na te pieniądze 

Program SAFE jest bardzo oczekiwany przez żołnierzy we wszystkich jednostkach - podkreślił w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Bez tego programu nie mamy innej możliwości, by zbudować w tak krótkim czasie jeszcze silniejszą armię i jeszcze lepiej wyposażyć żołnierzy - zaznaczył.

Minister obrony podkreślił, że program SAFE to nie jest „program polityczny” tylko „program patriotyczny”. Podkreślił zarazem, że SAFE jest programem bardzo oczekiwanym przez „żołnierzy we wszystkich jednostkach”.

- Bez programu SAFE w tak krótkim czasie nie mamy innej możliwości, żeby zbudować jeszcze silniejszą armię i lepiej wyposażonych i bezpiecznych żołnierzy. To jest największy w historii Polski program transformacji sił zbrojnych w tak krótkim czasie - oświadczył szef MON. Dodał, że „każdy dzień i każda minuta opóźnienia tego programu, jest stratą dla bezpiecznej Polski” i stratą dla zdolności operacyjnych Wojska Polskiego.

Kosniak-Kamysz: SAFE to stabilność dla budżetu 

Na konferencji prasowej szef MON podkreślił, że program SAFE „jest wielką szansą na stabilność dla budżetu armii na kolejne lata”. - Niezależnie od tego, kto będzie w przyszłości ministrem obrony narodowej, myślę, że powinno każdemu zależeć, żeby bezpieczeństwo finansowe Wojska Polskiego było na wiele lat do przodu - nie na jeden rok, nie na kadencję, ale tak naprawdę na wiele lat - powiedział.

Ocenił, że SAFE będzie bardzo atrakcyjny m.in. dzięki poprawce uchwalonej przez Senat do ustawy wdrażającej ten program, zgodnie z którą pożyczka nie będzie spłacana z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. - To jest jedyny tego typu fundusz, który tak został skonstruowany: ani odsetki, ani kwota bazowa nie będzie spłacana z budżetu polskiej armii. Żaden inny fundusz, który zaciąga zobowiązania, nie ma takich zasad - zaznaczył szef MON.

Dzięki programowi SAFE - jak mówił Kosiniak-Kamysz - uwolnione zostaną fundusze w resorcie, dzięki którym będzie można realizować zakupy u najważniejszych partnerów, takich jak Stany Zjednoczone czy Korea Południowa. Dodał, że dla zrealizowania modernizacji polskiej armii konieczna jest elastyczność budżetu. - Żeby to wszystko zrealizować, żeby te jednostki, które będą coraz większe, miały też infrastrukturę, musimy po prostu mieć elastyczność budżetu. Od SAFE nie ma VAT-u - to jest kolejna bardzo ważna część tego projektu, uwalniająca znaczną część środków i po prostu za tą samą kwotę możemy prawie jedną czwartą więcej kupić - podkreślił.

Kierwiński: Głosowanie przeciwko SAFE, to głosowanie przeciwko bezpieczeństwu funkcjonariuszy

Ci, którzy dziś mówią, by odrzucić pieniądze z programu SAFE, de facto wypowiadają się przeciwko bezpieczeństwu każdego z funkcjonariuszy - powiedział w piątek na konferencji poświęconej programowi SAFE szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Kierwiński podkreślił, że środki z programu SAFE zostaną przeznaczone na nowe zabezpieczenia, systemy optoelektroniczne i wyposażenie dla funkcjonariuszy Straży Granicznej, a także na obronę granicy morskiej - zakup m.in. łodzi pościgowych czy budowę centrum operacji morskich. Ponadto - zaznaczył - pieniądze zostaną przeznaczone na wyposażenie indywidualne funkcjonariuszy gwarantujące im bezpieczeństwo m.in. na kamizelki kuloodporne, broń osobistą i hełmy.

- Ci, którzy dziś mówią: „odrzućcie te pieniądze”, de facto wypowiadają się przeciwko bezpieczeństwu każdego z funkcjonariuszy - powiedział szef MSWiA.

Podkreślił, że środki z programu zostaną także wykorzystane m.in. na systemy antydronowe, także te, które zostaną zainstalowane na granicy oraz te, które będą bronić infrastruktury krytycznej.

- Służby MSWiA już teraz realizują największy w historii program modernizacji o wartości prawie 13 miliardów złotych. A te dodatkowe ponad 7 miliardów to jest uzupełnienie tego programu. Uzupełnienie, które jest niezbędne do tego, aby polska Policja, polska Straż Graniczna były po prostu sprawniejsze, żeby mogły lepiej służyć polskiemu społeczeństwu - powiedział szef MSWiA.

Zaznaczył, że program SAFE to gigantyczna szansa dla polskiego przemysłu i dla polskich służb mundurowych. - Ale to przede wszystkim wyraz odpowiedzialności w kontekście zagrożeń, z którymi się mierzymy - dodał Kierwiński. Zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by nie wahał się i podpisał ustawę wdrażającą program SAFE.

Generał Kukuła: SAFE pomoże nadgonić lata zaniedbań 

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła podkreślił, że mechanizmy takie jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych oraz program SAFE umożliwią znaczne przyspieszenie procesu transformacji sił zbrojnych w sytuacji wieloletniego niedofinansowania armii.

Gen. Kukuła przypomniał, że w 2022 r. podjęto strategiczną decyzję o finansowaniu transformacji polskiej armii poprzez kredytowanie zakupów. Stwierdził, że powstały wówczas Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych czy program SAFE nie „rozwiązują wszystkich wyzwań związanych z finansowaniem sił zbrojnych”.

- Przypomnę, że ich głównym źródłem jest chroniczne, trwające 30 lat niedofinansowanie Wojska Polskiego, ale nie mam dzisiaj żadnych wątpliwości, że stosowanie tych mechanizmów umożliwi znaczne przyspieszenie transformacji sił zbrojnych i właściwe kształtowanie szybkiej odporności państwa - mówił szef Sztabu Generalnego WP.

Poinformował, że zgodnie z szacunkami wojska „w przypadku wejścia w życie ustawy (o wdrożeniu SAFE - PAP) tylko w latach najbliższych trzech, 2027-2030, zyskamy około 30 miliardów złotych”.

Dodał, że zaprezentowany w trakcie piątkowej konferencji wykaz planowanych zakupów w ramach programu „został zaczerpnięty z planu modernizacji technicznej i pilnych potrzeb operacyjnych”. - Dokonał tego zespół moich oficerów, do których mam pełne zaufanie - podkreślił gen. Kukuła. (PAP)


Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. 

W piątek w Sejmie odbędą się głosowania m.in. nad poprawkami zgłoszonymi przez Senat do ustawy wdrażającej unijny program dozbrajania SAFE. Senackie poprawki dotyczą zapewnienia m.in., że spłata pożyczki nie będzie finansowana z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA wykorzystania środków finansowych z SAFE oraz sprawozdawczości prowadzenia tej kontroli. (PAP)

kmz/ mt/ mro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (39)

dodaj komentarz
bankster-kreator
Cała ta pożycza SAFE jest tylko pętlą na szyję w postaci długów które Polacy będą spłacali przez pokolenia. Bez broni atomowej możemy sobie biegać z pistolecikami jak Ukraińcy czy Indianie z dzidami. Pożyczka dla nas jest tylko po to by napędzić za kredyt niemiecki przemysł.
sterl
Jak sobie SOP i SG kupi mercedesy terenowe to jak na tym skorzysta polska gospodarka? albo 5 mld na AI z USA ? albo rakiety ...? które będą służyć do strącania rakiet na Polskę...? albo samoloty ?
sterl
Rozumiem że PIS kupował złom na dwa razy droższy kredyt nawet nie zastanawiając się gdzie go postawi i czy do czegoś się przyda byleby zadowolić hegemona , ale chyba o wiele taniej zawrzeć pokój i nie myśleć o wojnach?
ale-ale
To Rudy ma czego się bać! Jeśli Niemcy na tym geszefcie zarobią tylko 0,37 proc. to Rudy dostanie po ryju!!
endes
Kompletnie mu nie wierzę…
Będzie coś jak z sieciówkami z zagranicy… wystarczy, że otworzą oddział i już przez popaprańców „będą zaliczane jako polskie”… tu jest clu!
trpaslik
Głównym problemem SAFE, poza ryzykiem kursowym, jest konieczność skonsumowania OGROMNEJ pożyczki w maksymalnie krótkim czasie. Znając naszą miłość do robienia wszystkiego na ostatnią chwilę, skończy się tym, że kiedy pojawią się NIEPRZEKRACZALNE terminy, będziemy wydawać na lewo i prawo, żeby tylko wykorzystać. A spłacić trzeba będzie Głównym problemem SAFE, poza ryzykiem kursowym, jest konieczność skonsumowania OGROMNEJ pożyczki w maksymalnie krótkim czasie. Znając naszą miłość do robienia wszystkiego na ostatnią chwilę, skończy się tym, że kiedy pojawią się NIEPRZEKRACZALNE terminy, będziemy wydawać na lewo i prawo, żeby tylko wykorzystać. A spłacić trzeba będzie i to co zostanie wydane dobrze i to co zmarnowane.
zzibi2
z ryzykiem kursowym można sobie łatwo poradzić za pomocą CIRS czy też IRS / FRA niejako zamieniając dług od razu na PLN
tomitomi
zgadzam się całkowicie ,
w zupełności na niezbędne potrzeby 10-12 miliardów ,wystarczyłoby .

a , dlaczego jest założony SL z datą wykonalności - terminem ważności - obowiązkowej realizacji pożyczki ?? - wie kto ?
zzibi2 odpowiada sajetan
oczywiście że to kosztuje, ale i tak będzie taniej niż dług zaciągany w PLN za pomocą obligacji

Powiązane: SAFE - unijne pożyczki na obronność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki