REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dzień sądu nad „frankami” – nad czym pochyli się TSUE?

Michał Kisiel2023-06-14 11:00analityk Bankier.pl
publikacja
2023-06-14 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

15 czerwca Trybunał Sprawiedliwości UE przedstawi orzeczenie dotyczące kredytów „frankowych”, koncentrujące się na kwestii tzw. wynagrodzenia za kapitał. Druga tego dnia odpowiedź TSUE na pytanie polskiego sądu skupi się z kolei na wnioskach o zawieszenie płatności rat. Przypominamy najważniejsze fakty.

Dzień sądu nad „frankami” – nad czym pochyli się TSUE?
Dzień sądu nad „frankami” – nad czym pochyli się TSUE?
fot. bobst / / Shutterstock

Frankowcy spierający się z bankami w sądach lub obserwujący z dystansu te potyczki znają już dobrze skrót TSUE. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej to ostatnia instancja, do której zwracają się sądy poszukujące rozstrzygnięcia wątpliwości w sporach. W przypadku kredytów hipotecznych opartych na frankach trybunał wielokrotnie wypowiadał się w kluczowych, jak i bardziej technicznych kwestiach.

Wyrok oczekiwany 15 czerwca należy zaliczyć raczej do kategorii spraw fundamentalnych. Pytanie trafiło do trybunału za sprawą sądowego sporu, w którym Bank Millennium został pozwany przez Arkadiusza Szcześniaka, prezesa Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Przypomnijmy, na co czekamy.

Umowa nieważna – co dalej?

Przyjmijmy, że umowa kredytowa została uznana za nieważną, jak dzieje się obecnie w większości spraw wytaczanych przez „frankowych” kredytobiorców. Warszawski sąd zapytał się, czy w takim przypadku strony oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych w wykonaniu tej umowy (bank - kapitału kredytu, konsument - rat, opłat, prowizji i składek ubezpieczeniowych) oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty mogą domagać się także jakichkolwiek innych świadczeń.

Świadczenia takie mogłyby być pochodną faktu, że np. spełniający świadczenie pieniężne został czasowo pozbawiony możliwości korzystania ze swoich pieniędzy, przez co utracił możliwość zainwestowania ich i osiągnięcia dzięki temu korzyści. Pełna treść pytania do TSUE wskazywała kilka podstaw ewentualnych roszczeń stron.

Wakacje na giełdzie

Chociaż wynagrodzeniem za korzystanie z kapitału „straszą” kredytobiorców udających się do sądów banki (składając pozwy z takim roszczeniem już po przegranej dotyczącej umowy), to sprawa dotyczy także ewentualnych roszczeń w drugą stronę. Konsumenci także mogliby oczekiwać, że bank wyrówna straty poniesione przez bezumowne korzystanie z ich środków.

Rzecznik TSUE przedstawił swoją opinię

Opinia rzecznika generalnego TSUE wskazywała, że sądy krajowe będą musiały rozstrzygnąć, czy kredytobiorcom po unieważnieniu umowy przysługuje wynagrodzenie za korzystanie przez bank z ich środków. Prawo unijne nie stoi na przeszkodzie, by konsumenci wysuwali takie roszczenia.

Jednocześnie w opinii wskazano, że zapisy unijnej dyrektywy konsumenckiej (art. 6. ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13) stoją na przeszkodzie przyznaniu bankowi takiej możliwości. Oznacza to, że kredytodawcy nie będą mogli domagać się wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Opinia została odczytana powszechnie jako zdecydowanie prokonsumencka. Wyrok nie musi jednak być z nią zbieżny.

Kwestia druga – udzielanie zabezpieczeń

Również 15 czerwca TSUE zajmie się sprawą, która dotyczy relacji klient-bank w okresie trwania sporu sądowego, a nie samego rozstrzygnięcia. W maju 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zapytał o możliwość odrzucenia wniosku konsumenta o zabezpieczenie powództwa (poprzez zawieszenie wykonywania umowy) na czas postępowania, w sytuacji gdy umowa prawdopodobnie zostanie uznana za nieważną.

Upraszczając zagadnienie, można je streścić następująco – czy sąd powinien umożliwić kredytobiorcom zawieszenie spłaty rat niezależnie od tego, czy suma zapłacona już przez konsumenta do tej pory przewyższa wypożyczony kapitał?

Do tej pory sądy nie orzekały jednakowo w podobnych sprawach. Udzielanie zabezpieczenia miało miejsce zazwyczaj wtedy, gdy kredytobiorca był już „na zero” w rozliczeniach z bankiem, ale nie było to regułą. TSUE może zatem narzucić jednolite zasady i jednocześnie zmniejszyć niepewność, przed jaką stają konsumenci pozywający kredytodawcę.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
rudy_g
Wyrok TSUE podtrzymał stanowisko z lutego. Banki pod wodą.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki