Firma Diehl Controls z Namysłowa, produkująca części do urządzeń AGD zamierza zredukować liczebność załogi. Zatrudnienie ma się tam zmniejszyć nawet o 20 procent. Oznacza to, że bez pracy zostanie blisko 200 osób – podaje lokalny portal nto.pl.


Diehl Controls zajmuje się projektowaniem i produkcją elementów sterujących do urządzeń AGD. W 2025 roku firma obchodziła 25-lecie działalności w Namysłowie. Jednak już w lutym br. pojawiły się pierwsze informacje o tym, że w firmie konieczna będzie restrukturyzacja i zmniejszenie zatrudnienia.
Pracownicy odchodzą dobrowolnie?
- Na razie zwolnień grupowych nie ma, ale firma zaproponowała pracownikom program dobrowolnych odejść. Negocjowaliśmy go i uważam, że warunki są bardzo korzystne – mówi Grzegorz Adamczyk, wiceprzewodniczący zarządu regionu i przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w Diehl Controls w Namysłowie, cytowany przez portal nto.pl.
Wiadomo już, że program będzie funkcjonował do końca roku i ma objąć 25 proc. z 900- osobowej załogi. Zatem pracę straci około 150-200 osób. Redukcja zatrudnienia prowadzona jest w miesięcznych transzach. Do tej pory z firmą pożegnało się blisko 60 pracowników - głównie tych, którzy nabywają prawa emerytalne. Jednak ostateczna skala redukcji będzie znana we wrześniu.
Konieczne zwolnienia grupowe?
Zdaniem związkowców firmę dobija nieuczciwa konkurencja, głównie z Chin i innych krajów, które zalewają europejski rynek gotowymi produktami w segmencie artykułów gospodarstwa domowego.

– Produkcja tam jest tańsza nie tylko z powodu tańszej siły roboczej, ale przede wszystkim z powodu braku opłat środowiskowych. My, jako Europa, przegrywamy ten wyścig – twierdzi Grzegorz Adamczyk.
Zalew chińskich towarów spowodował zamknięcie dwóch fabryk firmy Bosch, dla których Diehl Controls dostarczał około 20 proc. swojej produkcji.
– Jeśli w dalszym ciągu koniunktura w naszej branży będzie tak zła, to być może będą konieczne zwolnienia grupowe – uważa związkowiec.
Bezrobocie w górę
Redukcja załogi Diehl Controls to kolejne złe wieści dla miejscowego rynku pracy. Na początku roku produkcję zakończył Browar Namysłów. Zatrudnienie straciła nie tylko jego załoga, ale również pracownicy lokalnych firm, które z nim współpracowały - łącznie około 120 osób. To wszystko sprawiło, że według danych Obserwatorium Rynku Pracy w WUP Opole bezrobocie w powiecie namysłowskim na koniec kwietnia wzrosło do około 10 proc.
KW






























































