Związkowcy wyszli na ulice

W środę ulicami Warszawy idą manifestacje polskich związkowców. Protesty odbywają się pod hasłem "dość lekceważenia społeczeństwa". Tematem przewodnim akcji protestacyjnych są pogarszające się warunki życia pracowników, wysoka stopa bezrobocia, zmiany w systemie emerytalnym oraz w kodeksie pracy.

Tusk kłania się pracodawcom, Kaczyński pracownikom» Tusk kłania się pracodawcom, Kaczyński pracownikom
Decyzję o zorganizowaniu protestu podjęto już w lipcu, po naradzie organizacji związkowych (NSZZ „Solidarność, OPZZ i FZZ) . Powodem było niepowodzenie negocjacji na posiedzeniu Komisji Trójstronnej, gdzie odrzucono postulaty związkowców. Ogólnopolski protest ma potrwać od 11 do 14 września 2013 r.

Postulaty związkowców

Zdaniem OPZZ, rząd nie radzi sobie z problemem pogarszających się warunków życia, wysokiego bezrobocia, a także masowego zamykania szkół czy źle funkcjonującego systemu opieki zdrowotnej. Związkowcy chcą, aby polityka państwowa nastawiona była na szybsze tworzenie nowych miejsc pracy. Chcą też wycofania zmian uelastyczniających czas pracy oraz ograniczenia stosowania tzw. "śmieciowych" umów o pracę. Kolejną z ich propozycji jest skrócenie tygodniowego czasu pracy do 38 godzin. Chcieliby też szybszego wzrostu płacy minimalnej do poziomu połowy wynagrodzenia średniego (w lipcu wynosiło ono 3830 zł brutto). Jednym z pomysłów jest też wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości 11 zł.

Komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl
Łukasz Piechowiak

Nie tędy droga

Postulaty związkowców są niemożliwe do zrealizowania. Część z nich, jak np. podniesienie płacy minimalnej ma bardzo populistyczny charakter i nie ma to nic wspólnego z interesem pracowników. Związkowcy czasami zapominają, że w ich interesie jest dobra kondycja finansowa przedsiębiorstw, w których pracują, a nie odwrotnie. To samo dotyczy skrócenie czasu pracy - nie można dokonać takich zmian bez zwiększenia wydajności pracy. To z kolei bardziej leży po stronie pracodawców, którzy powinni restrukturyzować swoje firmy tak, by te wytwarzały dobra i usługi o wyższej jakości i wartości. Nie da się tego zrobić bez odpowiednich inwestycji, których nie można będzie realizować, jeżeli związkowcy zmuszą rząd do mechanicznego, a nie rynkowego ustalania wynagrodzeń.

Jedną z przyczyn wysokiego bezrobocia są wysokie koszty zatrudnienia, które zmuszają ludzi do pracy w szarej strefie. Tymczasem związkowcy apelują o oskładkowanie umów cywilno-prawnych wierząc, ze to zachęci pracodawców do zatrudniania ludzi na umowach o pracę. Nie, to tylko zwiększy szarą strefę, dlatego jeśli związkom naprawdę zależy na losie pracowników, zamiast przerywać negocjacje w Komisji Trójstronnej, powinni uczestniczyć w pracach, które zreformują kodeks pracy tak, by można było pracownika łatwo i szybko zatrudnić, a także zwolnić.

"Solidarność" złożyła również projekt obywatelski w Sejmie w sprawie wycofania się z podwyższenia wieku emerytalnego. - W kampanii wyborczej PO zataiła chociażby zamiar wydłużenia wieku emerytalnego, bo chciała wygrać wybory. A więc dla władzy dopuściła się oszustwa. Gdy chcieliśmy to zaniechanie nadrobić, składając wniosek o referendum w tej sprawie, PO wyrzuciła to do kosza (zebraliśmy wówczas 2,5 mln podpisów). Bała się werdyktu społeczeństwa. Mówiąc wprost - to kłamcy i tchórze. Ktoś taki nie powinien nami rządzić - mówi Marek Lewandowski, rzecznik prasowy przewodniczącego KK NSZZ "Solidarność".

Bogaci z 50 proc. podatkiem

ogólnopolskie dni protestu-harmonogramW kwestii wynagrodzenia związkowcy proponują też, aby przyjęto specjalne rozwiązania, które chroniłyby przed rozwarstwieniem dochodowym Polaków. Jak mówi Lewandowski, związkowcy proponują oskładkowanie tzw. "umów śmieciowych" na takich samych zasadach, jak inne umowy o pracę. Chcą też, aby bez względu na nazwę umowy pracownicy mieli te same uprawnienia, a także ścigania tych pracodawców, którzy niezgodnie z prawem zamiast etatu zatrudniają na umowy pozakodeksowe. Chcieliby również, aby osoby o bardzo wysokich dochodach objęte były trzecią stawką podatkową na poziomie 50 proc.

Padła też propozycja uwzględniająca przedsiębiorców. Jak powiedział w rozmowie z Bankier.pl Marek Lewandowski, chodzi o tzw. zasadę subsydiowania zatrudnienia.

- Mamy w Polsce Fundusz Pracy, który jest do tego przeznaczony, a który został przez ministra finansów zamrożony. Chodzi o to, że jeśli pracodawca spełnia kryteria (dekoniunktura, itp.), może otrzymać dopłatę do etatów swoich pracowników, aby ich nie musiał zwalniać. Dopłaty są tańsze niż zasiłki i odtwarzanie miejsc pracy. Chodzi nam też o wsparcie przemysłu energochłonnego, aby były konkurencyjne wobec tych gospodarek, które nie są oparte na węglu - tłumaczy Lewandowski.

»Możliwe utrudnienia w kursowaniu komunikacji miejskiej w Warszawie

Związkowcy zachęcają: chodźmy zaprotestować!

- Uważamy, że wszyscy mogą i powinni wziąć udział w proteście. Jego formuła jest otwarta i odbywa się pod hasłem "Dość lekceważenia społeczeństwa". Mamy wiele deklaracji udziału innych środowisk, takich jak np. kluby gazety polskiej, środowiska Radia Maryja - będzie nas wielu. Pracodawcy mogą utrudniać pracownikom wzięcie w nim udziału, np. nie dając urlopu lub uniemożliwiając odpracowanie tego czasu. Apelowaliśmy jednak do nich, aby ułatwiali, a nie utrudniali - mówi Marek Lewandowski.

Na czym będzie polegał elastyczny czas pracy?» Na czym będzie polegał elastyczny czas pracy?
Jeżeli protest jest zorganizowany zgodnie z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, to pracodawca nie może ukarać pracownika, który bierze w nim udział. Zostanie on jednak pozbawiony prawa do wynagrodzenia za okres niewykonywania pracy.

Na stronie OPZZ Solidarność znaleźć możemy harmonogram Ogólnopolskich Dni Protestu. Zapoznać się z nimi powinni nie tylko ci, którzy zamierzają wziąć udział w proteście, ale również osoby przebywające w tych dniach w Warszawie aby dowiedzieć się, gdzie mogą natrafić na utrudnienia w ruchu.

Zgadzasz się z postulatami związkowców? Uważasz, że protesty mogą przynieść jakąś korzyść? A może twoim zdaniem nie warto protestować? Czekamy na twoje uwagi pod adresem interwencje@bankier.pl.

Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

Justyna Niedbał

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~OKO

A JAKZEEEE

! Odpowiedz
0 0 ~ALOJZY HUGO

NO TO smiejmy sieee

! Odpowiedz
0 0 ~Marcin

Moze mi ktos powiedziec co to za jezyk... "zwiazkowcy 'wylegli' na ulice". Autor chyba napisal artykul w przerwie miedzy lykiem piwka a papieroskiem pod blokiem

! Odpowiedz
0 0 ~gość.x

I dobrze zrobili . Ktoś wpomniał o matrixie - To rząd żyje w swoim matrixie ale zbliża się czas odłączenia wtyczki a może to nastąpić w każdej chwili.PO tym niektórzy mogą mieć duże problemy z odnalezieniem sie w szarej rzeczywistości.

! Odpowiedz
0 0 ~oko

na zachodzie jak by nie liczyć znaczna większość zarabia na za godz pracy 10l paliwa .. w tym jebanym kołchozie nawet nie większość stać żeby za godz pracy kupić 10 l lpg takze jak Polacy maj być mobilni jak ich nawet na dojazdy do pracy nie stać ..jeb..ane towarzystwo okrągłostołowe ..czapa ku przestrodze dla następnych

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~kartoflana polska odpowiada ~oko

w afganistanie za godzine pracy zarabia się 1 mililitr paliwa. W większości krajów na świecie za godzinę pracy zarabia się mniej niż 10 dol.
Tylko w krajach bogatszych zarabia się więcej. Żeby tak było, kraje te musiały ciężko pracować od wielu pokoleń.....ekonomiczny tłuuuku z pisu.

! Odpowiedz
0 0 ~MR odpowiada ~kartoflana polska

No, jak zwykle dowliła/ęś głupotą. Aktualnie w Afganistanie sytuacja jest skomplikowana. Wiele osób wini USA za to, że wprowadziła łapówkarstwo. Ciężko powiedzieć dlatego, jakie są zarobki, gdyż jedni przyjmują na boku, drudzy muszą ze swojej pensji dawać, aby normalnie funkcjonować. Tak samo cena paliwa wzrosła od pojawienia się tam obcych wojsk. Nie zmienia to jednak faktu, że jak czytam twoje wypociny to idź lepiej rób ten swój biznes. Biorąc pod uwagę poziom Twoich wypowiedzi, nie jest to nic bardziej skomplikowanego niż składanie długopisów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~kartoflana polska odpowiada ~MR

składamy długopisy razem z 20 pracownikami, płacimy podatki i uważamy się za lepszych obywateli od pasożytów związkowych typu Duda, którzy ostali się tylko przede wszystkim w wielkich państwowych, oczywiście nierentownych molochach typu PKP i innych.
Należy rozpędzić to towarzystwo jak najszybciej bo tacy "pracownicy" położą każdą firmę.
Bilet w jedną stronę na Kubę albo do Korei.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~MR

Panie Piechowiak,
Bardzo cenię Pańskie komentarze, uważam za bardzo inteligentnego i posiadającego dużą wiedzę człowieka, jednak dzisiejszy komentarz wydaje mi się strasznie naiwny i nie mający żadnego odniesienia do rzeczywistości.
Choć jestem wrogiem związków zawodowych, uważam je za swego rodzaju mafię, czy też ugrupowanie polityczne (których z założenia też wielkim fanem nie jestem), nie zmienia faktu, że mają rację. Oczywiście, że szanse na spełnienie ich postulatów są równe 0, gdyż się wzajemnie wykluczają, jednak należy zrozumieć, iż przeciętny Polak zarabia mniej i pracuje więcej niż inne narody w krajach UE.
Niestety, poczynienie oszczędności na wynagrodzenaich nic nie przyniesie (jak odebrałem sugestię w Pańskim komentarzu), gdyż nikt nie przeznaczy tych pieniędzy na zwiększenie wydajności by móc np. daćpodwyżki, czy skrócić czas pracy. Pieniądze te wpłyną w dywidendach i premiach do kieszeni zarządów.

Polsce potrzebna rewolucja, którą poprowadzi Robin Hood. Jeśli tak się nie stanie to za 10 lat będziemy tu mieli Ukrainę, czy Gruzję, gdzie noc w hotelu kosztuje tyle, co pensja pracującej w niej recepcjonistki. Stanie się tak, gdyż przepaść między bogatymi a resztą się zwiększa, zamiast zmiejszać. I dlatego żadanie podwyższenia pensji minimalnej jest jak najbardziej na miejscu. Najlepiej kosztem ustalenia pensji maksymalnej, np. zależnej od kondycji przedsiębiorstwa, czy minimalnej pensji w przedsiębiorstwie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Zbyszek

Nie wiem, czy postulaty związkowców są słuszne, czy nie. Ale wiem, że rząd tuska to najgorszy rząd od PRL-u, dlatego popieram każdą inicjatywę dążącą do jego obalenia.
Dowody?
Proszę:
- horrendalnie wysokie podatki i koszty pracy
- Niewydolny system emerytalny
- Służba zdrowia w tragicznym stanie
- Rekordowe zadłużenie Polski
- I wiele innych, ale zbyt długo trwało by ich wymienianie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Termin płatności składek oraz złożenia deklaracji przez pracodawców zatrudniających pracowników.

    Termin zapłaty raty podatku leśnego przez osoby prawne oraz jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej.

    Termin zapłaty miesięcznej kwoty podatku od nieruchomości przez osoby prawne i jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej.

  • Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

    Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.