- Obawiamy się utraty miejsc pracy - mówi Andrzej Jaruszewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w Elektrowni Bełchatów, członek SRK. - Zapewniają nas, że pracowników spółek córek też obejmą gwarancje umowy społecznej. Problem jednak w tym, że umowę społeczną związki zawodowe będą musiały na nowo zawrzeć z właścicielami nowej spółki.
W piśmie do zarządu holdingu, związkowcy piszą, iż "zarząd BOT wbrew wcześniejszym zapewnieniom oraz podpisanym porozumieniom podjął działania dotyczące restrukturyzacji spółek bez uzgodnień ze stroną społeczną".
- Niby pozornie w tym kierunku nic się nie dzieje - mówi Jaruszewicz - ale w dwóch spółkach, w Elektrowni Opole i Kopalni Węgla Brunatnego Turów już przedstawiono jakieś biznesplany.
Teraz rada czeka na odpowiedź zarządu BOT. Na 18 września zaplanowano posiedzenie przedstawicieli związków z udziałem szefostwa BOT-u. Jak powiedział nam Daniel Dziewulski, rzecznik BOT Górnictwo i Energetyka, najpóźniej do końca tygodnia wypracowane zostanie stanowisko zarządu holdingu w tej sprawie, które przekazane zostanie związkowcom.
Spółki holdingu BOT zatrudniają około 25 tys. osób.
Dziennik Łódzki
(mb)






























































