Piątkowy poranek przyniósł stabilizację kursu euro w pobliżu poziomów z czwartkowego wieczoru. Pomimo nacisków ze strony Rady Polityki Pieniężnej, złoty na razie nie wykazuje ochoty do znaczącego osłabienia.


RPP już niemal wprost mówi, że chciałaby widzieć słabszego złotego, aby poprzez deprecjację polskiej waluty zwiększyć konkurencyjność krajowego eksportu. Mimo tych werbalnych nacisków złoty nie bardzo chce słabnąć i to pomimo delikatnego pogorszenia nastrojów na światowych rynkach finansowych.
W piątek o 9:19 kurs euro kształtował się na poziomie 4,4469 zł, a więc bez większych zmian względem kursu odniesienia. Kurs EUR/PLN przestał spadać na początku czerwca, gdy osiągnął najniższą wartość od trzech miesięcy. Od dwóch tygodni kurs euro waha się między 4,40 zł a 4,50 zł.
Za dolara amerykańskiego trzeba było zapłacić 3,9648 zł, także podobnie jak w czwartek wieczorem. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,1717 zł. W przypadku helweckiej waluty nic się nie zmieniło po czwartkowym komunikacje Szwajcarskiego Banku Narodowego, który zapowiedział utrzymanie mocno ujemnych stóp procentowych i wyraził gotowość do mocnych interwencji walutowych.

KK


























































