Trzeci dzień z rzędu na rynku walutowym obserwujemy wyraźne umocnienie złotego. Kurs euro spadł do najniższego poziomu od końcówki grudnia i to w dodatku na przekór niesprzyjającemu otoczeniu globalnemu.


W czwartek o 10:03 kurs euro wynosił 4,3181 zł i był tylko nieznacznie niższy od środowego kursu odniesienia. Ale dzień wcześniej euro potaniało o ponad dwa grosze, a we wtorek także zaliczyło przeszło dwugroszowy spadek. Łącznie od początku tygodnia kurs EUR/PLN obniżył się o ok. 5 groszy.
- W środę FOMC zgodnie z oczekiwaniami utrzymał stopy procentowe w przedziale 5,25-5,50 proc., a z komunikatu w końcu zniknęło odniesienie do możliwych w przyszłości podwyżek stóp. Łagodna retoryka Fed długoterminowo korzystna dla obligacji i złotego - napisali w porannym raporcie analitycy PKO BP.
Tyle tylko, że po wieczornym komunikacie FOMC dolar umocnił się względem euro, ponieważ władze banku centralnego USA w zasadzie rozwiały nadzieje na szybkie rozpoczęcie obniżek stóp procentowych. O ile jeszcze wczoraj pierwsze cięcie stopy funduszy federalnych było oczekiwane już w marcu (a najpóźniej w maju), tak dzisiaj wycena szans obniżki marcowej spadła do 36,5% (z 47%).
Zaskakujące jest też, że złotemu nie zaszkodził rozczarowujący i bardzo słaby odczyt PMI dla sektora wytwórczego. Są to już dane za styczeń, po którym spodziewano się początków ożywienia w polskim przemyśle. Słabiej od oczekiwań wypadły także dane o PKB za 2023 rok, na podstawie których można wnioskować, że IV kwartał był wyraźnie słabszy od szacunków ekonomistów. Teoretycznie złotemu nie powinien pomagać także zaostrzający się kryzys polityczno-prawny pomiędzy rządem a prezydentem.

Negatywnym czynnikiem dla złotego jest też obserwowane od końcówki grudnia umocnienie dolara. W czwartek rano kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,08 i znalazł się najniżej od 13 grudnia. Zwykle aprecjacja dolara szkodzi walutom z rynków wschodzących, takich jak polski złoty. O poranku dolara wyceniano na 4,0034 zł, a więc o blisko grosz wyżej niż dzień wcześniej. Od trzech tygodni kurs USD/PLN utrzymuje się w pobliżu 4 zł.
Frank szwajcarski w dalszym ciągu zyskiwał względem euro – kurs EUR/CHF znalazł się blisko historycznego minimum z przełomu grudnia i stycznia. Ale na polskim rynku aprecjacja helweckiej waluty jest tłumiona przez osłabienie euro w stosunku do złotego. W rezultacie za franka w czwartek rano trzeba było zapłacić 4,6397 zł, a więc o kilka groszy mniej niż jeszcze na początku tygodnia.




























































