Po wielkanocnej przerwie inwestorzy z Książęcej wrócili na rynek w znakomitych nastrojach. WIG20 zyskał niemal 3% i powrócił powyżej 2 000 punktów. Natomiast sWIG80 znalazł się na najwyższym poziomie od 2007 roku.


Mimo trwającego w Europie pasma lockdownów inwestorzy nie tracą wiary w wyższe wyceny akcji. S&P500 i DAX ustanowiły nowe rekordy wszech czasów, pchane w górę falą „płynności” dostarczanej przez banki centralne i rządowe „pakiety stymulacyjne” podtrzymujące konsumpcję w ciężar długu publicznego.
Przy takiej konfiguracji trudno oczekiwać, aby warszawska giełda podążyła w innym kierunku co Wall Street po bardzo udanej sesji poniedziałkowej. We wtorek WIG20 poszedł w górę o 2,99%, kończąc dzień na wysokości 2 012,87 punktów. mWIG40 zyskał 1,95%. WIG urósł o 2,58%, przekraczając linię 60 000 punktów. Obroty wyniosły 1,3 mld zł.
sWIG80 po wzroście o 1,49% znalazł się powyżej 19 000 punktów, wyznaczając najwyższą wartość od sierpnia 2007 roku. Wyżej niż obecnie sWIG80 znajdował się tylko przez kilkanaście tygodni podczas szczytu pamiętnej hossy z pierwszej dekady XXI wieku.
Wśród blue chipów pozytywnie wyróżniały się tzw. spółki cykliczne, czyli wrażliwe na zmiany w ogólnej koniunkturze gospodarczej. Walory JSW podrożały o przeszło 9%, LPP o 7,2%, a PGE, CCC i Tauronu po przeszło 6%. Drożejąca miedź przyczyniła się do 5-procentowej zwyżki notowań KGHM- u. Znamienny jest fakt, że najsłabszym ogniwem WIG20 były rosnące o 0,75% akcje Mercatora.

O ponad 3% podrożały walory PKN Orlen. Zarząd naftowego koncernu zarekomendował wypłatę 3,50 zł dywidendy na akcję. Licząc po kursie wtorkowego zamknięcia dawałoby to stopę dywidendy na poziomie 5,3%. Ostateczną decyzję podejmą jednak akcjonariusze na WZA.
KK






























































