REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zarabiać dobrze jak lekarz. Nawet ponad 100 tys. zł na kontrakcie

2025-07-15 07:15
publikacja
2025-07-15 07:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Lekarz w publicznym systemie ochrony zdrowia może liczyć na zarobki od kilku tysięcy złotych na umowie o pracę do 100 tys. zł i więcej za jedną fakturę wystawioną szpitalowi. Najmniej zarabiają lekarze na początku drogi zawodowej. Kontrowersje budzą niektóre kontrakty lekarzy specjalistów.

Zarabiać dobrze jak lekarz. Nawet ponad 100 tys. zł na kontrakcie
Zarabiać dobrze jak lekarz. Nawet ponad 100 tys. zł na kontrakcie
fot. Tyler Olson / / Shutterstock

Minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia, w tym płace lekarzy, określa ustawa (o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych). W praktyce ma ona zastosowanie do większości lekarzy stażystów i lekarzy bez specjalizacji. Natomiast większość (73 proc.) lekarzy ze specjalizacją otrzymuje wynagrodzenia na podstawie kontraktów, a nie umów o pracę.

Lekarz "na kontrakcie" jest niezależnym wykonawcą, prowadzącym własną działalność gospodarczą, a nie pracownikiem. Jako firma wystawia szpitalowi faktury za wykonane usługi. Szpitale rozliczają się z lekarzami kontraktowymi w różny sposób, w zależności od wynegocjowanych warunków. W przypadku lekarzy ze specjalizacją najczęściej jest to płatność za efekt, czyli za zrealizowaną procedurę albo wypracowaną liczbę punktów - wynika z danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) przedstawionych w marcu na posiedzeniu Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia. Możliwa jest też stawka za godzinę i formy mieszane.

Z danych AOTMiT wynika, że mediana wartości kontraktu lekarza specjalisty to 24,6 tys. zł (dane dotyczyły września 2024 r.). Przy czym lekarz może mieć kilka kontraktów podpisanych z różnymi szpitalami.

AOTMiT nie ma obecnie możliwości przypisania kontraktów do jednej osoby. Nie wiadomo więc, jak wyglądają zarobki tej grupy zawodowej (średnia, mediana itp). Nie wiadomo też, jak wartość kontraktu wyglądałaby w przeliczeniu na etat. „Nie ma obowiązku i praktyki ewidencjonowania czasu pracy w ramach umów kontraktowych” - zaznaczył AOTMiT w odpowiedzi przesłanej PAP.

Wakacje na giełdzie

Kontrowersje budzi wartość niektórych umów - 1 proc. najwyższych kontraktów to od 100 do 300 tys. zł. AOTMiT odnotował 431 takich umów we wrześniu 2024 r. Natomiast w lipcowym wywiadzie dla portalu Rynek Zdrowia prezes AOTMiT Daniel Rutkowski powiedział, że jest od 450 do 500 lekarzy, których wynagrodzenia wynoszą ponad 100 tysięcy złotych w przeliczeniu na etat.

Leszczyna chce zmian w kontraktach

Ministra zdrowia Izabela Leszczyna chce, aby kontrakty, które szpitale zawierają z lekarzami, zawierały określone wymagania. Podczas spotkania z dziennikarzami w lipcu zwróciła uwagę, że wymagania dotyczące kontraktu można narzucić pracodawcy, czyli szpitalowi korzystającemu z publicznych pieniędzy.

Według Leszczyny dobrze byłoby, aby lekarz na kontrakcie pracował w jednym, podstawowym szpitalu, a pracodawca udzielałby mu zgody na pracę w innym szpitalu. Zaznaczyła, że w kontrakcie powinno być ustalone, że lekarz w danym szpitalu otrzymuje minimum połowę pieniędzy, które otrzymywałby, gdyby pracował na podstawie umowy o pracę (ekwiwalent połowy etatu).

Temat lekarskich kontraktów pojawił się na czwartkowym posiedzeniu Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia. Jak dowiedział się portal Rynek Zdrowia wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz zaproponował ponadto to, aby szpital nie mógł zawierać kontraktów określających zarobki jako procent od procedury. Kolejna propozycja dotyczy umożliwienia AOTMiT zbierania danych o wynagrodzeniach kontraktowych, aby do danej osoby możliwe było przypisanie zawartych przez nią kontraktów.

Najwyższe wynagrodzenia mogą negocjować specjaliści najwyżej wycenianych przez NFZ procedur, o których szpitale konkurują.

25 proc. lekarzy specjalistów pracuje na podstawie umowy o pracę. Z danych AOTMiT wynika, że mediana wynagrodzenia w ich przypadku to 21,5 tys. zł - to wartość bez przeliczenia na etat.

Najmniej zarabiają stażyści - 7772,63 zł brutto

Kształcenie lekarza specjalisty to minimum 12 lat. Na ten okres składają się sześcioletnie studia, 13-miesieczny staż i kilkuletnie szkolenie specjalizacyjne.

Najniższe wynagrodzenia wśród lekarzy otrzymują stażyści. Od 1 lipca minimalne wynagrodzenie tych lekarzy to 7772,63 zł brutto. Do wynagrodzenia zasadniczego lekarzy stażystów należy doliczyć dodatki m.in. za dyżury w nocy, w niedziele i święta, wynagrodzenie za nadgodziny. Z danych AOTMiT wynika, że 80 proc. wartości pensji wpłacanej stażystom to wynagrodzenie zasadnicze, a blisko 16 proc. - wynagrodzenie za dyżury.

Więcej zarabiają lekarze na etapie szkolenia specjalizacyjnego. Minimalna pensja zasadnicza lekarza bez specjalizacji to 9736,24 zł brutto - wynika z ustawy.

Lekarze zdobywają specjalizację albo w ramach rezydentury, albo w trybie pozarezydenckim. Tryb rezydencki jest uregulowany i zakłada, że lekarz ma umowę o pracę. Miejsca rezydenckie są jednak limitowane. W przypadku lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne w trybie pozarezydenckim umowa o pracę nie jest wymogiem.

Z danych AOTMiT wynika, że 59 proc. pensji wypłacanej lekarzom bez specjalizacji stanowi wynagrodzenie zasadnicze. 26 proc. wartości to wynagrodzenia za dyżur, a 8 proc. dodatek stażowy. Do tego dochodzą nagrody i premie oraz wynagrodzenie za nadgodziny.

Dane AOTMiT przedstawione w marcu zostały pozyskane od 535 szpitali funkcjonujących w ramach systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ, tzw. sieci szpitali). To 95,7 proc. wszystkich szpitali w tzw. sieci, co odpowiada 95 proc. wartości umów z NFZ dla tych szpitali. Dane dotyczyły września 2024 r.

Katarzyna Nocuń (PAP)

kno/ mark/ ktl/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
kamilzwroclawia
Jestem programistą, po wielu niesatysfakcjonującymi kontaktach z lekarzami leczę się samemu z chatem gpt i ereceptami.
Będę się starał aby córka poszła na medycynę. Nie ma drugiego tak lukratywnego a zarazem spokojnego zawodu jak lekarz
bha
Nie długo to i milion co m-c będzie wielu nie tylko w tym sektorze na rynku i to zaczynając od tzw. Wierzchołków i Szczytów Gór będzie już ciągle mało i za mało.
rwa
Zapraszamy na studia medyczne, nikt nie broni. Ale ostrzegam że rzeczy
rwa odpowiada rwa
rzeczywistość może być bolesna*
akcjoinm
100 tys. zł miesięcznie to słaby lekarz. Ja widziałem dużo wyższe faktury. A swoją droga czy wiecie, że te ciągle marudzące pielęgniarki w drugi próg podatkowy to wpadają już w maju/czerwcu a nawet te najgorsze już na jesieni? Ludzie tego nie wiedzą ale taka kasa jaka została wpompowana w medycyne to nie ma w żadnym innym kraju.100 tys. zł miesięcznie to słaby lekarz. Ja widziałem dużo wyższe faktury. A swoją droga czy wiecie, że te ciągle marudzące pielęgniarki w drugi próg podatkowy to wpadają już w maju/czerwcu a nawet te najgorsze już na jesieni? Ludzie tego nie wiedzą ale taka kasa jaka została wpompowana w medycyne to nie ma w żadnym innym kraju. I nie chodzi u o rozwój szpitali czy ułatwienia dla pacjentów ale w PENSJE lekarzy i pielęgniarek. Te miliardy złotych to oni przejedli w ostatnich latach i robią to samo teraz. Jak zobaczycie drącą ryja pielęgniarkę to poproście ją o pokazanie nie jakieś świstka z jednego przelewu pokazywanego przed kamerami ze łzami w oczach ale niech wam pokaże roczny PIT.
rwa
Informuję, że dużo większy % z budżetu na ochronę zdrowia idzie w USA, Niemczech i Singapurze - czyli rozwiniętych państwach. Oj ktoś nie potrafi sprawdzić danych zanim napisze komentarz
jan-kowalski
Patologia w systemie publicznej ochrony zdrowia oczywiście jest (ale zasadniczo w innych miejscach niż wskazane w tekście), tzw. powołanie (u lekarza czy pielęgniarki byłoby dobrze, gdyby było), ale o taniej a przy tym powszechnie dostępnej tzw. służbie zdrowia to można zapomnieć. Nie przy takim zaawansowaniu i diagnostyce, która Patologia w systemie publicznej ochrony zdrowia oczywiście jest (ale zasadniczo w innych miejscach niż wskazane w tekście), tzw. powołanie (u lekarza czy pielęgniarki byłoby dobrze, gdyby było), ale o taniej a przy tym powszechnie dostępnej tzw. służbie zdrowia to można zapomnieć. Nie przy takim zaawansowaniu i diagnostyce, która pozwala na wykrywanie (a często też leczenie) chorób czy dysfunkcji nieznanych jeszcze 50 lat temu. To jest never ending story z tendencją wzrostową wykładniczo - nie ma takich pieniędzy w kraju (nawet najbogatszym), żeby za tym wszystkim nadążyć i pokryć stale wzrastające potrzeby.
Na marginesie, nawet na przełomie XIX i XX w., gdy medycyna była nieporównanie mniej rozwinięta (wręcz prymitywna), nie była tania, a co dopiero teraz.
Problem w tym, że nie ma takiego odważnego polityka, który byłby gotów się poświęcić (gdyż to byłby automatycznie jego koniec, gdyż ludzie nie chcą tego usłyszeć) i powiedział to elektoratowi prosto w oczy.
cov_id
wszystkim krytykantom proponuję, żeby ukończyli studia medyczne- przecież są darmowe i nie ma zakazu kształcenia.
potem będziecie mieć okazję pokazać, jak walczyć z patologią.
swoją drogą trudno znaleźć głupszy pogląd jak "zawód z powołania", każdy pracuje dla pieniędzy, a nie jakichś wyimaginowanych idei.
prawnuk
Jeśli by za tym szło 66% podatku /od powiedzmy 3 średnich krajowych/ plus 9% na NFZ - to jestem ZA
dario-t
Kiedyś ludzie wybierali ten zawód z powołania. Obecnie zrobiła się taka patologia, że ciągną tam tylko dla kasy. Usługi medyczne są drogie jak diabli a powinno być to podstawowe dobro. Tak samo dentyści... Poszkodowany jak zwykle pozostaje obywatel, który potrzebuje pomocy.

Powiązane: Zarobki personelu medycznego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki