REKLAMA

Rośnie zainteresowanie Polaków „wielką płytą”. Bloki postoją dłużej, niż przewidywano

Marcin Kaźmierczak2021-11-24 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-11-24 06:00
Rośnie zainteresowanie Polaków „wielką płytą”. Bloki postoją dłużej, niż przewidywano
Rośnie zainteresowanie Polaków „wielką płytą”. Bloki postoją dłużej, niż przewidywano
fot. A.Witwicki /

Polacy szukający własnego „M” na rynku wtórnym coraz częściej spoglądają na wracającą do łask „wielką płytę” – wynika z danych serwisu nieruchomości Otodom. Głównie za sprawą rosnącego popytu, ceny mieszkań rodem z czasów PRL w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosły od 40 do 60 proc.

We wrześniu blisko co piąta oferta wyświetlona w serwisie Otodom dotyczyła sprzedaży mieszkania usytuowanego w budynku z "wielkiej płyty".

– Najwięcej, ponad 4 tys. ofert sprzedaży mieszkań w budynkach z wielkiej płyty, notowaliśmy w Warszawie. Wśród pozostałych największych polskich miast dominował Wrocław (ok. 1,3 tys. ogłoszeń) oraz Kraków i Łódź (po ok. 1,1 tys. ogłoszeń) – zauważa Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom.pl.

Jak zauważają eksperci zajmujący się rynkiem nieruchomości, mieszkania wzniesione w technologii wielkopłytowej, jeśli już zostaną wystawione na sprzedaż, szybko znajdują nabywców, o czym świadczyć mają m.in. dane dotyczące kredytów hipotecznych. Jak bowiem wynika z danych PKO BP, na sześciu największych polskich rynkach wtórnych, odsetek wniosków kredytowych na zakup mieszkań w blokach z "wielkiej płyty" wyraźnie przewyższa odsetek dostępnych ofert.

Ta tendencja w ostatnich latach najmocniej uwidoczniła się w Trójmieście, gdzie wnioski kredytowe dotyczące mieszkań z "wielkiej płyty" stanowiły 36 proc. ogółu, a liczba ofert sprzedaży 11 proc. oraz w Krakowie (odpowiednio 32 proc. i 7 proc.).

Mieszkania z wielkiej płyty drożeją najszybciej

Zwiększony popyt na mieszkania z wielkiej płyty rodem z czasów PRL wpływa także na wzrost oczekiwań osób sprzedających takie lokale. Choć rosnące ceny na rynku nieruchomości to zjawisko obserwowane od lat w całej Polsce i w przypadku wszystkich rodzajów mieszkań, tempo wzrostu stawek dyktowanych za mieszkania w „wielkiej płycie” wyróżnia się na tle pozostałej części rynku wtórnego.

Jak wynika z danych Banku PKO PB, „wielka płyta” drożała szybciej od pozostałych mieszkań oferowanych na rynkach wtórnych w czterech spośród sześciu największych polskich miast: Warszawie, Trójmieście, Krakowie i Poznaniu.

Raport "Puls Nieruchomości" pokazał, że jeszcze w 2015 r. za mieszkania w blokach z "wielkiej płyty" usytuowanych w Warszawie płacono średnio nieco powyżej 6 tys. zł/mkw. W 2020 r. średnia cena transakcyjna oscylowała już wokół 10 tys. zł/mkw. W Trójmieście w 2015 r. za mieszkania z "wielkiej płyty" płacono średnio poniżej 5 tys. zł/mkw. W 2020 r. średnia kwota wpisywana w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży tego typu nieruchomości zbliżyła się do 8000 zł/mkw.

Dane PKO BP wskazują, że wzrost średniej stawki notowanej w Warszawie i Trójmieście w relacji pięcioletniej wahał się od 40 do 60 proc. W podobnym tempie rosły w ostatnich pięciu latach także kwoty płacone za mieszkania w blokach w Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Wrocławiu, przy czym w stolicy woj. łódzkiego "wielka płyta" drożała w podobnym tempie do pozostałych rodzajów mieszkań, a we Wrocławiu wolniej od lokali usytuowanych w kamienicach.

Skąd renesans „wielkiej płyty”?

Zgodnie z raportem "Szczęśliwy dom" opublikowanym przez serwis Otodom we współpracy ze Szkołą Wyższą Psychologii Społecznej, najwięcej – 32 proc. badanych swoje wymarzone mieszkanie widziało w pobliżu terenów zielonych, 30 proc. wskazało na chęć posiadania balkonu, a 27 proc. ankietowanych chciała mieć własne "M" blisko miejsca pracy.

– Być może nadal o mieszkaniach w blokowiskach trudno mówić jako o tych wymarzonych, jednak ich atuty znajdują pokrycie w tym, czego szukają Polacy. W latach 60. i 70. minionego stulecia osiedla były lokowane blisko centrów i ważnych węzłów komunikacyjnych, lokale często wyposażano w balkony, a projektanci nie skąpili miejsca na parki, skwerki, lokalne sklepy i punkty usługowe. Do dziś takie blokowiska wyróżniają się dużą ilością zieleni i miejsca pomiędzy budynkami. Brak tego miejsca często jest wytykany nowopowstającym osiedlom – mówi Jarosław Krawczyk z serwisu Otodom.pl.

Jak dodaje, na wzrost zainteresowania "wielką płytą" wpływ mogła mieć także pandemia COVID-19, która uświadomiła Polakom niezauważane dotąd potrzeby mieszkaniowe.

– W starszym budownictwie normą był rozkładowy układ mieszkania, w którym każde pomieszczenie pełniło własną, odrębną funkcję. Nowe mieszkania to już często salony z aneksem kuchennym czy pokój dzienny pełniący równocześnie rolę biura. Pandemia pokazała nam, że potrzebujemy oddzielenia sfer odpoczynku i pracy – wskazuje Jarosław Krawczyk.

Z drugiej strony mieszkaniom w blokach z wielkiej płyty budowanym w czasach PRL można przypisać także kilka minusów. To przede wszystkim niska izolacja akustyczna oraz termoizolacja, która z kolei może przekładać się na wyższe koszty ogrzewania. Koszty podwyższają także czynsze obarczone wysokimi kwotami płaconymi na fundusze remontowe. Problemem, przynajmniej na części osiedli wielkopłytowych, może być także niewystarczająca liczba miejsc parkingowych.

Bloki z wielkiej płyty trwalsze, niż oczekiwano

Jak wynika z najnowszych ekspertyz przygotowanych przez Instytut Techniki Budowlanej, bloki budowane w technologii wielkopłytowej powinny przetrwać co najmniej 100 – 120 lat. To znacznie dłużej niż początkowo zakładano. Jeszcze niedawno trwałość konstrukcji z wielkiej płyty szacowano na 50, maksymalnie 70 lat. Dlatego też, zgodnie z opinią ekspertów, nawet budynki, które zbudowano w latach 60. XX w. powinny wytrzymać jeszcze co najmniej czterdzieści lat.

Analizy Instytutu Techniki Budowlanej wskazują także, że liczba usterek w budownictwie wielkopłytowym pozostaje na zbliżonym poziomie do konstrukcji mieszkalnych wznoszonych innymi metodami.

Nowa wielka płyta marginesem

W I poł. 2021 r. w Polsce oddano do użytku 9 budynków zbudowanych w technologii wielkopłytowej, w których znalazło się 469 mieszkań. Choć to więcej niż w całym 2020 r. (13 budynków i 385 mieszkań), to mieszkania w "wielkiej płycie" stanowiły jedynie 0,9 proc. wszystkich oddanych lokali w budynkach wielorodzinnych.

Tymczasem, jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, budowa budynków mieszkalnych z wielkiej płyty trwała średnio 19 miesięcy, ponad dwukrotnie krócej niż w przypadku najczęściej wznoszonych przez deweloperów budynków w technologii tradycyjnej udoskonalonej.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Komentarze (54)

dodaj komentarz
tubak
Gdyby nie bloki z wielkiej płyty to Polacy mieszkali by w szałasach. Wielka płyta masie dobrze i będzie miała przez następne dziesięciolecia.
marcines7
Mieszkam w wielkiej płycie. Mieszkanie mam własnościowe a blok jest w b. dobrym stanie technicznym. Ma regularnie robione przeglądy i jest ocieplony. Lokalizacja b. dobra, czynsz niski.
Jak dla mnie jedyne wady to sąsiedzi, wygląd zew. elewacji obecnie jest pastelowy a można by dać coś bardziej współczesnego oraz izolacja
Mieszkam w wielkiej płycie. Mieszkanie mam własnościowe a blok jest w b. dobrym stanie technicznym. Ma regularnie robione przeglądy i jest ocieplony. Lokalizacja b. dobra, czynsz niski.
Jak dla mnie jedyne wady to sąsiedzi, wygląd zew. elewacji obecnie jest pastelowy a można by dać coś bardziej współczesnego oraz izolacja akustyczna ALE jestem przed gruntownym remontem więc problem izolacji jest do rozwiązania.
jpelerj
Prosta sprawa - podaż na rynku wtórnym jest duża i ciągle rośnie (wymiera wyż powojenny, mieszkający w większości w blokach) a mieszkania są tańsze niż u dewelopera, zwykle bardziej "ustawne" i w lepszej lokalizacji (komunikacja, handel). Minus - zwykle brak garażu. Jakość - podobna. Ale zakupów na razie Prosta sprawa - podaż na rynku wtórnym jest duża i ciągle rośnie (wymiera wyż powojenny, mieszkający w większości w blokach) a mieszkania są tańsze niż u dewelopera, zwykle bardziej "ustawne" i w lepszej lokalizacji (komunikacja, handel). Minus - zwykle brak garażu. Jakość - podobna. Ale zakupów na razie raczej mało, większość czeka. Faza "stabilizacja". Deweloperzy zaczęli składać oferty funduszom, to znaczy że zabezpieczają się przed upadkiem (fundusze kupują taniej) w chudych latach.
bronek81
Już niedługo: "Rośnie zainteresowanie Polaków obiektami z azbestu. Bloki postoją dłużej, niż przewidywano i nie są aż tak szkodliwe"
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
gronostaj
Wielka płyta? Znam, mieszkałem i to w nie jednym bloku. Nigdy więcej.

Kilka "zalet":
- tragiczne wyciszenie, słyszych sąsiadów zza ścian
- tragiczne ocieplenie. Sam styropian i okna nie załatwią sprawy
- tragiczna wentylacja. W połączeniu z nowymi oknami grzyb gwarantowany
- krzywe ściany
-
Wielka płyta? Znam, mieszkałem i to w nie jednym bloku. Nigdy więcej.

Kilka "zalet":
- tragiczne wyciszenie, słyszych sąsiadów zza ścian
- tragiczne ocieplenie. Sam styropian i okna nie załatwią sprawy
- tragiczna wentylacja. W połączeniu z nowymi oknami grzyb gwarantowany
- krzywe ściany
- brak parkingów podziemnych
- brak wind, a nawet jeśli jest winda to wielkości mikro
- większość bloków należy do spółdzielni. Tutaj chyba nie trzeba komentarza.

Jeśli już mieszkać to w nowym budownictwie (>2010). Tutaj są przynajmniej jakieś minimalne standardy zachowane.
welsandar
Kilka "zalet":
- tragiczne wyciszenie, słyszych sąsiadów zza ścian -
*****w nowym budownictwie z karton gipsu nie jest lepiej

- tragiczne ocieplenie. Sam styropian i okna nie załatwią sprawy

***** większość budynków jest już dawno ocieplonych, styropian i okna to nie wszystko ?? a co jeszcze
Kilka "zalet":
- tragiczne wyciszenie, słyszych sąsiadów zza ścian -
*****w nowym budownictwie z karton gipsu nie jest lepiej

- tragiczne ocieplenie. Sam styropian i okna nie załatwią sprawy

***** większość budynków jest już dawno ocieplonych, styropian i okna to nie wszystko ?? a co jeszcze ma być kożuszek w szafie?

- tragiczna wentylacja. W połączeniu z nowymi oknami grzyb gwarantowany

****** głupota szczelnych mieszkań to wina osób mieszkających, nie budynków a wystarczy w 2 pokojach naciąć uszczelkę po 5 cm i sprawa załatwiona ale wtedy trzeba grzejniki czasami odkręcić a z tym problem.

- krzywe ściany
***** żebyś ty widział co deweloper w zeszłym roku mi zaproponował do odbioru to byś się przeżegnał


- brak parkingów podziemnych
***** proponuję komunikację miejską bardziej ekologicznie no i nie trzeba mieć miejsca parkingowego w podziemnym garażu

- brak wind, a nawet jeśli jest winda to wielkości mikro
***** to fakt ale w każdym budynku jest parter, pierwsze i drugie na które można dojść bez większego problemu po schodach. Schody to takie urządzenie po których można wejść siłą mięśni.

- większość bloków należy do spółdzielni. Tutaj chyba nie trzeba komentarza.
***** to rzeczywiście spory kłopot ale bloki coraz częściej sa wydzielane i zarząd przejmowany jest przez wspólnotę. z drugiej strony leśne dziadki zasiadające w radach spółdzielni kiedyś wymrą i system się zmieni.
1a2b odpowiada welsandar
Do tego każde mieszkanie ma kuchnię, stropodach jest nieznanym rozwiązaniem, jest piwnica do każdego mieszkania a do tego z reguły jest atrakcyjna lokalizacja. I to ta lokalizacja robi cenę bo wielka płyta ogólnie to jest syf.
ozz198
Ja mieszkam w wielkiej płycie, ale takiej dobrze utrzymanej i żadnej z wymienionych wad (oprócz braku parkingów podziemnych, ale dookoła jest mnóstwo miejsc parkingowych) nie zanotowałem. Doświadczenia z wielkiej płyty mogą się po prostu różnić, w zależności od stanu budynku, otoczenia, zarządcy i samego lokalu.Ja mieszkam w wielkiej płycie, ale takiej dobrze utrzymanej i żadnej z wymienionych wad (oprócz braku parkingów podziemnych, ale dookoła jest mnóstwo miejsc parkingowych) nie zanotowałem. Doświadczenia z wielkiej płyty mogą się po prostu różnić, w zależności od stanu budynku, otoczenia, zarządcy i samego lokalu. U nas spółdzielnia działa bardzo dobrze, wszystko na czas konserwowane, dookoła porządek. Oczywiście za to się płaci niemało w czynszu administracyjnym.
y2767651
"- tragiczne wyciszenie, słyszych sąsiadów zza ścian"

I w nowych niby jest cudownie i sie ich nie slyszy?

"- tragiczne ocieplenie. Sam styropian i okna nie załatwią sprawy"

No pacz... a co zalatwi sprawe? Stropodach? Podwyzszenie na ktorym znajduje sie budynek?

"- tragiczna
"- tragiczne wyciszenie, słyszych sąsiadów zza ścian"

I w nowych niby jest cudownie i sie ich nie slyszy?

"- tragiczne ocieplenie. Sam styropian i okna nie załatwią sprawy"

No pacz... a co zalatwi sprawe? Stropodach? Podwyzszenie na ktorym znajduje sie budynek?

"- tragiczna wentylacja. W połączeniu z nowymi oknami grzyb gwarantowany"

Tu akurat polecam nowe budownictwo. Jeszcze latwiej o grzybka :)))

"- krzywe ściany"

Nikt nie jest idealny :)) Nowe budownictwo tez potrafi "zaskoczyc".

"- brak parkingów podziemnych"

No zgadza sie. To jest argument nie do pobicia. Musi byc parking podziemny. Kazdy musi miec tez samochod. Po to kupuje mieszkanie w dobrej lokalizacji :))

"- brak wind, a nawet jeśli jest winda to wielkości mikro"

Windy sa w wiezowcach. Jej wielkosc jest odzwierciedleniem przestrzeni przeznaczonej na korytarze/schody.

PS wind nie ma w wiekszosci 4-ro pietrowych budynkow, ktore byly budowane mniej wiecej do 2010 roku...

"- większość bloków należy do spółdzielni. Tutaj chyba nie trzeba komentarza."

Wole spoldzielnie, niz wspolnote mieszkaniowa zarzadzana w praktyce przez dewelopera, ktrora dba jedynie o interes... dewelopera :))

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki