ZNP planuje każdego ósmego dnia miesiąca manifestacje w innym mieście

2019-11-03 07:42
publikacja
2019-11-03 07:42

Małopolski ZNP 8 listopada zorganizuje manifestację nauczycieli w Krakowie. Kolejne mają się odbywać każdego ósmego dnia miesiąca w innych miastach, na początku w Gdańsku i w Katowicach. To wyraz naszej dezaprobaty wobec polityki edukacyjnej – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Manifestacje mają przypominać o strajku nauczycieli, który zaczął się 8 kwietnia. Razem z prowadzonym od 23 października tzw. protestem włoskim mają wyrażać niezadowolenie środowiska nauczycieli z tego, co się dzieje w sferze polityki edukacyjnej.

"Naszą dezaprobatę chcemy wyrażać w różny sposób" – wyjaśnił Broniarz.

Dodał, że atmosferę podgrzewają wypowiedzi ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego. W czwartek w Sygnałach Dnia minister powiedział, że nie widzi powodów do protestu, bo nauczyciele w tym roku otrzymali ogromne podwyżki. Podkreślił też, że stawiając postulaty płacowe, powinni oni brać pod uwagę możliwości finansowe państwa.

Komentując te słowa, Broniarz zaznaczył, że w przeszłości były równie duże podwyżki w zdecydowanie gorszej sytuacji budżetu i że "nie ma co opowiadać, że mamy wykazywać zrozumienie dla sytuacji w budżecie, bo nauczyciele tego nie kupują".

Zwrócił uwagę, że to nie jest tak, że tylko kierownictwo związku jest niezadowolone z tego, co się dzieje w zakresie polityki edukacyjnej, a reszta to akceptuje.

"Nie! Nauczyciele w zdecydowanej większości nie są zadowoleni z finansów przeznaczonych na edukację i z retoryki, która temu towarzyszy" – mówił.

Poza tym – jak argumentował – szkoła liczy na zupełnie inne działania adresowane do uczniów i nauczycieli niż te, które są podejmowane w ostatnich latach.

"Nie mówi się o tym, co zrobić, żeby zwiększyć autonomię nauczycieli i czas, jaki możemy poświęcić dziecku. Bo jeżeli ZNP mówi, że jesteśmy przywaleni biurokracją, to nikt z tym nie polemizuje, także minister. Ale on nic z tym nie robi, poza zwołaniem kolejnego posiedzenia zespołu (ds. odbiurokratyzowania pracy szkół – PAP). (...) Mamy kolejne rozporządzenia, decyzje, zalecenia. Minister mnoży przepisy prawne, choć deklaruje, że trzeba odbiurokratyzować edukację" – stwierdził.

"Protest włoski to proces. Będzie zależał od indywidualnej optyki każdego nauczyciela, a jednocześnie mam nadzieję, że będzie się rozwijał" – odpowiedział na pytanie PAP, czy manifestacje są organizowane, bo protest włoski jest mało widoczny.

"Jeżeli słyszę, że pielęgniarki mówią, że są pielęgniarkami, a nie firmą przeprowadzkową, to znaczy, że efekt medialny tego wydarzenia został osiągnięty. Jeżeli rady pedagogiczne zastanawiają się nad treścią swoich statutów szkół i mówią, że nie godzą się na to, by wciskać im wszystko, co tylko da się w szkole zrobić, to jednak jest to efekt protestu" – zauważył.

Szef ZNP zdementował też informacje, że nauczyciele nie będą organizowali wycieczek. "Nic bardziej błędnego. Chcemy te wycieczki robić, ale na zasadach zgodnych z prawem, a nie na wariackich zasadach, że wycieczki są z pominięciem bezpieczeństwa uczniów, prawa do wypoczynku nauczyciela" – oświadczył.

Wyjaśnił, że ZNP nie monitoruje, jak dużo nauczycieli przyłączyło się do protestu włoskiego, aczkolwiek 12 listopada zarząd główny związku spotka się z prezesami okręgów i "będzie wiedział, jak to się rozwija".

Wtedy zostaną też ustalone kolejne miasta, które zorganizują manifestacje. Mają się one odbywać po godzinach pracy.

Trwający od 23 października protest włoski polega na wykonywaniu przez nauczycieli tylko tych czynności, które są opisane w przepisach prawa oświatowego. Wyklucza więc np. bezpłatne prowadzenie kół zainteresowań, sobotnie wyjazdy na konkursy z uczniami, inwentaryzację bibliotek czy sprzedaż podręczników przez nauczycieli. Akcja protestacyjna jest efektem ankiety przeprowadzonej przez ZNP we wrześniu, w której za taką formą protestu opowiedziało się 55 proc. respondentów. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym. W którym banku najlepsza oferta?

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym. W którym banku najlepsza oferta?

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
karbinadel
Podobnie jak polska służba zdrowia, system edukacyjny w obecnej formie nigdy nie będzie działał prawidłowo, niezależnie od tego ile pieniędzy się w nim utopi. Tak naprawdę to mentalne relikty PRL
1as
Te leniwce mieli tylko uczyć w czasie protestu, bez dodatkowych atrakcji, wyjść na miasto itp. tymczasem mój starszy syn ciągle ma jakieś wyjścia i wycieczki, ostatnio belfrowie zachciało sie,...najeść w Macdonaldzie! Do nauki a nie na żarcie ciągnąć dzieci leniwce!
loool
Niech nauczyciele pokażą swoje roczne PITy a nie gołą pensję. A zarabiają w przedziale 50 -80 tys zł rocznie, co za połowę godzin normalnego etatowca jest rewelacyjnym wynikiem. Do tego wakacje ferie i święta na koszt podatnika. Jak się nie podoba to trzeba zmienić pracę np na korpo .
sammler
Tak dokładnie jest. Wielu na dodatek dorabia sobie jako radny/a (co zresztą jest kolejną przesłanką, że na nadmiar pracy raczej nie narzekają). W każdej gminie jest pewnie kilku. Zarobki wymieniają w oświadczeniach, które są jawne i składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Tam nie mogą kłamać w żywe oczy jak Tak dokładnie jest. Wielu na dodatek dorabia sobie jako radny/a (co zresztą jest kolejną przesłanką, że na nadmiar pracy raczej nie narzekają). W każdej gminie jest pewnie kilku. Zarobki wymieniają w oświadczeniach, które są jawne i składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Tam nie mogą kłamać w żywe oczy jak przed kamerami TV.

Takie same oświadczenia mają obowiązek składać dyrektorzy szkół, przedszkoli itp.
carlito1
Powiedzenie "nie chciało się nosić teczki nosi się kosteczki ( bruk)" nabiera nowego sensu jeśli chodzi o zarobki... Hahaha
and00
Taki nauczyciel z jako takim stażem ma ze 3000-4000zł za 13,5h zegarowej TYGODNIOWO, fizyczny na budowie może i więcej, ale w sezonie, i za 12 h/pracy ale DZIENNIE na słońcu i deszczu, często na wyjeździe z dala od rodziny

Poza tym jak ci nauczyciele wybierali zawód, to w szkołach krocie płacili?
Wiedzieli na
Taki nauczyciel z jako takim stażem ma ze 3000-4000zł za 13,5h zegarowej TYGODNIOWO, fizyczny na budowie może i więcej, ale w sezonie, i za 12 h/pracy ale DZIENNIE na słońcu i deszczu, często na wyjeździe z dala od rodziny

Poza tym jak ci nauczyciele wybierali zawód, to w szkołach krocie płacili?
Wiedzieli na co się piszą, lekka niewymagająca praca, mało godzin, długie wakacje, za takie sobie płace...
xiven
trzeba było nagrywać na jutuba i być jutuberem a nie się kształcić za robotą jak w jakimś XX wieku

też nabiera sensu
spaceavenger
Bez prywatyzacji całej służby zdrowia i edukacji - na wzór państw skandynawskich - w polsce nigdy nie bedzie tam ani sensownych zarobkow, ani przyzwoitej jakosci swiadczonych uslug. To jest doskonaly przyklad jak lewica robi pod siebie nie pozwalajac na zadne zmiany. Amen.
jkendy
Nic nie dostana bo cała forsa już rozdana przed wyborami. Teraz przed prezydenckimi zostało populistom już tylko obiecywanie ale realnie nie śmierdzą już groszem.
bt5
Po raz enty można napisać: jak trzeba mieć pstro w głowie ,żeby nie napisać dosadniej , aby wybierając zawód na budżetowym chlebie w kraju o gospodarce zależnej , w kraju będącym neokolonialnym zapleczem bogatych panstw i korporacji, liczyć na godne zarobki. Nie ma takiej opcji.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki