REKLAMA

ZNP: 50 proc. nauczycieli opowiedziało się za strajkiem włoskim

2019-10-02 10:02, akt.2019-10-02 11:52
publikacja
2019-10-02 10:02
aktualizacja
2019-10-02 11:52

Około 50 proc. nauczycieli opowiedziało się w ankiecie przeprowadzanej przez ZNP za strajkiem włoskim - poinformował w środę prezes ZNP Sławomir Broniarz.

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Sławomir Broniarz poinformował na konferencji prasowej, że nauczyciele "15 października zaczynają bezterminową akcję protestacyjną, polegającą na wykonywaniu tylko tych czynności, tych zadań, tych obowiązków, które po pierwsze mieszczą się w 40-godzinnym wymiarze pracy nauczyciela, a po drugie, które są opisane w przepisach prawa oświatowego".

"Natomiast nie będziemy wykonywali tego, co stało się pewną normą zwyczajową, prawem niepisanym, co weszło w krew i przyzwyczajenia tych, którzy kierują polską edukacją" - podkreślił. Wśród tych zadań wymienił m.in. wyjazdy na wycieczki szkolne, zielone szkoły, czy też prowadzenie kół zainteresowań i zajęć pozalekcyjnych.

Na czym będzie polegał strajk włoski nauczycieli?

W ankiecie przeprowadzanej przez ZNP wśród nauczycieli, za strajkiem włoskim opowiedziało się około 50 proc. nauczycieli. "Nie ukrywam, że jesteśmy tym bardzo pozytywnie zaskoczeni, bo nauczyciele mają żywo w pamięci to, co się działo w postaci ataków medialnych, nagonki" - powiedział Broniarz.

"Nie chcemy być woluntariuszami. Przygotowaliśmy zestaw zadań, które naszym zdaniem nie były do tej pory nam wynagradzane i nie chcemy ich wykonywać, mówię o sobotnio-niedzielnych konkursach, zajęciach organizowanych w dniu wolnym od pracy, sporządzaniu sprawozdań z pracy dydaktycznej szkoły, inwentaryzacji obiektów szkolnych, w tym także biblioteki. To jest katalog zadań, który chcemy przekazać nie tylko nauczycielom, ale poinformować o tym także ministra edukacji narodowej" - powiedział prezes ZNP.

8 kwietnia rozpoczął się strajk w oświacie, zorganizowany przez ZNP i FZZ. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Trwał do 27 kwietnia, kiedy został zawieszony do września.

Oświatowa Solidarność nie przystąpi do protestu ZNP

Na razie nie przystępujemy do strajku. Nie mamy nawet podstaw prawnych, żeby już teraz, w tym roku przynajmniej, grozić akcjami protestacyjnymi. Ciężko, bo ciężko, ale rząd realizuje nasze postulaty. Porozumienie jest dla nas najważniejsze. Nie mamy z tego powodu możliwości wywoływania akcji protestacyjnej, dopóki są realizowane nasze postulaty podpisane 7 kwietnia

ZNP: chcemy, by pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego była równa przeciętnemu wynagrodzeniu

"Wraz z powołaniem nowego Sejmu, nowego marszałka, Związek Nauczycielstwa Polskiego przedstawi (…) wniosek o powołanie komitetu inicjatywy, zbierze tysiąc podpisów, pójdzie z tym do marszałka, będziemy czekali na decyzję marszałka o zarejestrowaniu komitetu, a jednocześnie o podjęciu prac zmierzających do zebrania minimum 100 tys. podpisów" – powiedział na konferencji w Warszawie Broniarz.

"Chcemy, by pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego była równa przeciętnemu wynagrodzeniu w kraju, natomiast wynagrodzenia pozostałych stopni awansu zawodowego byłyby w odniesieniu procentowym do płacy nauczyciela dyplomowanego" – dodał. 

Broniarz: akcja strajkowa po wyborach, nie chcemy zarzutów o upolitycznieniu

Broniarz zapowiedział na konferencji prasowej, że akcja protestacyjna rozpocznie się 15 października, już po zaplanowanych na 13 października wyborach parlamentarnych.

"Nie chcemy tego robić w przededniu wyborów. Mamy żywo w pamięci wszystko to, co działo się negatywnego w odniesieniu do naszego środowiska, ta cała fala ataków, hejtu, pomówień, że rzekomo prowadzimy akcję upolitycznioną. Nie zamierzamy zrobić tego przed wyborami, chcemy to zrobić tuż po wyborach" – powiedział prezes ZNP.

Komentarz rządu. "Wywiązaliśmy się ze wszystkich zobowiązań dot. podwyżek dla nauczycieli"

- Na tę chwilę mogę powiedzieć tyle, że rząd Prawa i Sprawiedliwości wywiązał się do tej pory ze wszystkich zobowiązań, które dotyczyły podwyżek dla nauczycieli w tym roku - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller pytany o deklarację ZNP o strajku włoskim od 15 października. - Od 1 września zostały zrealizowane podwyżki, które były przedmiotem porozumień i od przyszłego roku będziemy podejmować nowe zadania - zapowiedział rzecznik rządu.

Wyraził nadzieję, że nauczyciele zobaczyli, że "te nowe zobowiązania zostały zrealizowane". "Oczywiście jesteśmy otwarci na wszelkie rozmowy już po wyborach" - zadeklarował.

"Myślę, też, że atmosfera będzie taka konstruktywna, na dalsze rozmowy o systemie oświaty" - zaznaczył Müller.

Pytany, dlaczego takich rozmów nie będzie przed wyborami 13 października, skoro strajk włoski zapowiedziany został od 15 października odparł, że po wyborach państwo dalej funkcjonuje.

Zapewnił, że minister edukacji Dariusz Piontkowski stale prowadzi rozmowy ze związkami zawodowymi. "Nic mi nie wiadomo, żeby zostały zerwane (...) działania są podejmowane" - podkreślił. "Rozmowy dalej są prowadzone i chyba nawet ZNP nie twierdzi, że jest inaczej" - zauważył.

Dopytywany, czy rząd zaproponuje nauczycielom wcześniejsze emerytury powiedział, że na razie żadne prace legislacyjne w tej sprawie się nie toczą. "W związku z tym nie chciałbym rozstrzygać, czy takie rozwiązania będą możliwe. Na tym etapie, rząd żadnych prac legislacyjnych nie prowadzi" - powiedział Müller.

PAP (Aleksander Główczewski)

autorki: Katarzyna Lechowicz-Dyl. Danuta Starzyńska-Rosiecka, Karolina Mózgowiec, Dorota Stelmaszczyk

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (15)

dodaj komentarz
brunon3444
niech to się rozpadnie w końcu :) niech runie komunizm w Polsce czas żeby nauczyciele fizyki i matematyki oraz chemii zaczęli emigrować w polsce może zostać tylko katecheta ,nauczyciel historii i polskiego więcej polakom nie jest potrzebne skoro zmuszają nauczycieli do pracy za 2000zł buhaahhhhhha to nawet w Wietnamie niech to się rozpadnie w końcu :) niech runie komunizm w Polsce czas żeby nauczyciele fizyki i matematyki oraz chemii zaczęli emigrować w polsce może zostać tylko katecheta ,nauczyciel historii i polskiego więcej polakom nie jest potrzebne skoro zmuszają nauczycieli do pracy za 2000zł buhaahhhhhha to nawet w Wietnamie płacą teraz więcej
iwonka50
To jest dopiero szczyt perfidii. Najpierw weźmy od dzieci prezenty i kwiaty na dzień nauczyciela 14.10 a później będziemy tym dzieciom dokuczać. A czy strajk włoski przewiduje też brak zakupów w marketach o godzinie 12.00? Bo często widuje nauczycieli moich dzieci o tej porze na zakupach. A tak w ogóle świetna fotka p.To jest dopiero szczyt perfidii. Najpierw weźmy od dzieci prezenty i kwiaty na dzień nauczyciela 14.10 a później będziemy tym dzieciom dokuczać. A czy strajk włoski przewiduje też brak zakupów w marketach o godzinie 12.00? Bo często widuje nauczycieli moich dzieci o tej porze na zakupach. A tak w ogóle świetna fotka p.Broniarza. Rewelacja!
manonthemoon
Szczytem perfidii jest takie traktowanie nauczycieli przez rządzących!
I taki mały wypis ze Staszica do rozważenia...
manonthemoon odpowiada manonthemoon
Szczytem perfidii jest takie traktowanie nauczycieli przez rządzących!
I taki mały wypis ze Staszica do rozważenia...
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli.
adamii
Brak to nam ludzi myslacych i wolnych mediow, ktore by wprost napisaly ze glownym postulatem nauczycieli jest reforma edukacji. A media jak zwykle tylko o kasie coby podburzyc motloch.
sammler
Bajki opowiadaj dzieciom. Nauczyciele ZAWSZE protestowali, gdy tylko nadarzyła się okazja. Praktycznie PRZY KAŻDYCH wyborach (które są co ok. 2 lata, biorąc pod uwagę wybory każdego rodzaju: parlamentarne, prezydenckie, samorządowe, europejskie).

ZAWSZE, ale to ZAWSZE protesty kończyły się wtedy, gdy dostali pieniądze.
Bajki opowiadaj dzieciom. Nauczyciele ZAWSZE protestowali, gdy tylko nadarzyła się okazja. Praktycznie PRZY KAŻDYCH wyborach (które są co ok. 2 lata, biorąc pod uwagę wybory każdego rodzaju: parlamentarne, prezydenckie, samorządowe, europejskie).

ZAWSZE, ale to ZAWSZE protesty kończyły się wtedy, gdy dostali pieniądze. Choć oczywiście na sztandarach wypisują sobie hasła o reformie, przez którą zresztą rozumieją jeszcze większe przywileje i ułatwienia w pracy. Każdy by pewnie chciał mieć sekretarkę od biurokracji, bo przecież jeden z drugim stworzony jest do wyższych celów - kilkanaście godzin przy tablicy tygodniowo, a równo o 12 w południe już wyjść do domu. Mamić sobie możecie równie "inteligentnych" co wy sami. My mamy oczy i uszy. Każdy ma jakiegoś sąsiada nauczyciela. Ba, każdy z nas przez 12 lat obcował z wami na co dzień, wielu ma też dzieci (i obcuje z wami do dziś). Każdy wie, jak wasza praca wygląda - od podszewki.

Zawsze będę za podwyżkami dla pielęgniarek, ale dla was? Za co? Zlikwidujcie Kartę Nauczyciela, pracujcie jak każdy przeciętny człowiek w gospodarce, a dopiero później oczekujcie pensji na poziomie przeciętnej dla tej gospodarki. A wy po raz nie wiem już który chcecie dodatkową kasę za nic.
igła
Niczego więcej od nauczycieli nie oczekuję, by tylko wykonywali swoje obowiązki związane z nauczaniem.
ZNP i spółka jak zwykle strzela sobie w kolano.
1as
To ja tez sie przyłączam do strajku włoskiego: odprowadzam dzieci spóźniony, nie robimy lekcji, olewamy i gramy w PS4.
A co, może to ja mam teraz zostać nauczycielem we własnym domu? Bo już bohaterem jestem.
Po co ci nauczyciele, kase oddac ludziom to bedziemy uczyć.
marianpazdzioch
Polski komunizm śmieszy i przestrasza. Wieczne problemy nieznane w cywilizowanym świecie.
jur1951
A ja bym chciał aby ten strajk doprowadził do nauczenia uczniów, a nie tylko odwalenia lekcji z musu Teraz prawdziwych nauczycieli po prostu brak Są za to pracownicy oświaty z ciągłymi pretensjami Abyście tylko nie przeholowali z żądaniami

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki