REKLAMA

Wzrosty na GPW największe od dekady

Adam Torchała2020-04-30 13:20redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-04-30 13:20
fot. Krystian Maj / FORUM

Kwiecień dla głównych indeksów warszawskiej giełdy był najlepszym miesiącem od lat. Mocne odbicie zaliczyły przede wszystkim małe i średnie spółki, do odrobienia koronawirusowych strat wciąż jednak daleko.

Choć na rynek spływają kolejne fatalne dane makroekonomiczne, a do zwalczenia koronawirusa wciąż nam daleko, kwiecień na GPW stał pod znakiem soczystej zieleni. WIG20 urósł o 10,5 proc., mWIG40 o 15,3 proc., a sWIG80 o 14,1 proc. (dane na czwartek godz. 13). Dwa pierwsze indeksy notują tym samym najlepsze miesięczne stopy zwrotu od lipca 2009 roku, ostatni zaś od kwietnia 2009. Innymi słowy, kwiecień 2020 roku był najlepszym miesiącem dla warszawskiej GPW w kończącej się powoli dekadzie. Polska zresztą nie jest we wzrostach odosobniona. Niemiecki DAX wzrósł w ciągu miesiąca o 13 proc., węgierski BUX o 12 proc., włoski FTSE o 7 proc., a amerykański S&P500 o 12 proc.

Na pierwszy rzut oka miks ten wygląda wręcz absurdalnie. Firmy walczą o życie, rząd uruchamia pisane na kolanie programy pomocowe, pikują nastroje w przemyśle, sprzedaż detaliczna, za chwilę w danych pojawi się ujemna dynamika PKB. Fatalne dane napływają też ze strefy euro i Ameryki. W tej ostatniej gwałtownie rośnie liczba bezrobotnych, a wczorajsze dane pokazały, że w I kwartale 2020 roku gospodarka skurczyła się o 4,8 proc. Wydaje się, że indeksy giełdowe powinny spadać, a dzieje się na odwrót - rosną i to bardzo mocno. 

Najlepszy miesiąc dekady po najgorszym miesiącu dekady / Bankier.pl

Wbrew pozorom nie jest jednak tak, że inwestorzy kompletnie oderwali się od rzeczywistości. Wystarczy spojrzeć na to, co działo się na rynkach wcześniej, by zrozumieć, że mamy do czynienia nie z hossą, a z odbiciem. I kwartał 2020 roku był dla indeksu WIG20 najgorszym w historii, stracił on blisko 30 proc. Mimo świetnego kwietnia WIG20 wciąż notowany jest 20 proc. poniżej poziomów z 21 lutego 2020, które symbolicznie wyznaczają początek koronawirusowej bessy. W szerszym ujęciu pandemia więc nadal jest bardzo mocno widoczna na wynikach giełdowych indeksów - w negatywnym tej frazy znaczeniu. Kwiecień tylko zmniejszył wymiar strat.

Po krachu opadł kurz

Warto dodać, że takie gwałtowne zwroty akcji są charakterystyczne dla okresów bessy. Indeksy notują wtedy zarówno sesje ogromnych spadków (co logiczne), ale i ogromnych wzrostów. Jest to związane z ogromnymi emocjami i niepewnością. Tak było w trakcie pękania bańki dotcomowej czy krachu 2008 roku, podobnie jest i teraz. W lutym i marcu na GPW obserwowaliśmy prawdziwy krach i dwucyfrowe spadki nawet dużych spółek były chlebem powszednim. Mocne spadki napędzały panikę i na sprzedaż akcji decydowali się kolejni inwestorzy. Później, wraz z rozwojem koronawirusowej sytuacji, inwestorzy zdali sobie sprawę, że część spółek przeceniono aż nazbyt. Owszem, pandemia uderzy w ich wyniki, ale nie zawsze usprawiedliwiało to 40-50 proc. spadki notowań.

Kliknij, by przejść do notowań / Bankier.pl

Poszukiwacze okazji ruszyli na łowy, co zwiększyło popyt na niektóre papiery, dodatkowo coraz więcej wiedzieliśmy o wpływie koronawirusa na gospodarkę (choć nadal wiemy niewiele, jednak wiedza ta jest większa niż np. na początku marca) oraz "hojności" drukarek uruchamianych przez kolejne banki centralne. Uświadomiono sobie także, że gospodarka nie będzie trwała w wiecznym lockdownie i kolejne zapowiedzi częściowego otwierania sklepów/firm wywoływały dalsze wzrosty. Było to widać choćby na wczorajszej sesji.

Odbicie odbiciu nierówne

Warto także pamiętać, że różne branże różnie na koronawirusa zareagowały, to zaś wpływało i wpływa na indeksy. Zdominowany przez słabe banki WIG20 wciąż jest 20 proc. poniżej poziomów z 21 lutego i indeksu nie zbawiła nawet dobra postawa telekomów, Dino czy CD Projektu. Z kolei w sWIG80 banki mają marginalny udział, sporo tam zaś biotechnologii i gier. Branż, którym pandemia nie zaszkodziła, a czasem nawet - choć zabrzmi to brzydko - pomogła. Efekt? sWIG80 do poziomów z 21 lutego traci 10,8 proc. Choć warto pamiętać, że i w tym indeksie wciąż znaleźć można bardzo mocno poturbowane przez koronawirusa firmy (głównie przemysł i turystyka).

Za indeksami mocne odbicie, straty wciąż jednak są spore / Bankier.pl

Nie bez znaczenia są tu i zasady matematyki. By odrobić spadek o 50 proc., spółka/indeks musi urosnąć o 100 proc. O tej zasadzie nie można zapominać, analizując miesięczne stopy zwrotu, szczególnie przy gwałtownych ruchach (a o takich w 2020 roku mówimy). Może w ten sposób powstać mylne wrażenie, że spółki/indeksy odbijają mocniej, niż w rzeczywistości.

Świetnych kwietniowych stóp zwrotu warszawskich indeksów nie należy zatem wyciągać z szerszego kontekstu. I o ile można zastanawiać się, czy skala odbicia nie jest w niektórych przypadkach przesadzona (wychodzenie z lockdownu wcale nie oznacza powrotu do normy), o tyle błędnym byłoby bezrefleksyjne zestawianie kwietniowych stóp zwrotu z fatalnymi danymi gospodarczymi. Fraza "giełdy wyceniają przyszłość" może wydawać się wyświechtana, faktem jest jednak, że sporo z napływających obecnie fatalnych danych, na rynku wyceniano już w lutym i marcu.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
aro88
Przecież to walnie w najbliższym czasie... Już wyszliśmy z kryzysu, gospodarka tego nie poczuje? Już po wszystkim? :D ludzie konsekwencje działań państwa i koronki dopiero będą. Ja czekam cierpliwie z kapitałem i nie mam zamiaru w nic teraz wchodzić mimo tych "odbić" chyba że się mylę
superbroker
Jak mawiają Amerykanie "sell in May and go avay". Sądzę, że znaczna część kwietniowego odbicia zostanie zrealizowana w pierwszych sesjach maja. Myślę, że w połowie miesiąca będą świetne okazje inwestycyjne. Powodzenia!
pstrzezek
Największe autorytety inwestowania przewidują kolejne tąpnięcie i zjad nawet poniżej poziomu z marca. Ale kto by słuchał autorytetów jak na youtube widzę że już trzeba wchodzić w rynek jak w masło ;)) Jak ktoś liczy na mega szybkie odbicie gdy z poprzeniej recesji rynki wychodziły min 5 lat i powodzenia życzę
hfjdj
Nie da się przewidzieć aobsolutnie zachowania rynku. Nie ma też żadnego związku między zachowaniem się rynku kiedyś a teraz.
janjanekjachu odpowiada hfjdj
Jest związek. Giełda ciągle się "uczy" czyli konsekwencją zachowania historycznego jest obecne zachowanie graczy. Oczywiście jest to wpływ częściowy, na decyzje inwestorów wpływają kolejne 100 nowych czynników :)
hfjdj odpowiada janjanekjachu
Nic podobnego.
magic_zone
to typowa pułapka na leszczynę która załaduje się na korekcie wzrostowej a potem przegapi kolejne tąpniecie i zostanie z akcjami na długich 10 lat albo na stracie -60%
trooper
Największa recesja światowa w znanej historii a ludzie kupują akcje jak szaleni. Tutaj coś musi puścić, nie ma innego wyjścia.
bha
Do niedługiego już czasu...trwania jeszcze,na razie sztucznej stymulacji notowań salonów gier niestety coraz bardziej niepewnej w końcowych skutkach dla samego PKB kraju.
ej_czy_nie
jak był grunwald 1410 pkt na W20 to tu płakaliście na forum że poczekacie bo dalej drogo

Powiązane: Koronawirus na GPW i giełdach światowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki