Bardzo udaną sesję mają za sobą indeksy warszawskiej GPW. Mocne odbicie zaliczyły banki i odzieżówka na czele z CCC, LPP, Santanderem i PKO BP. Spółkom sprzyjały zarówno zapowiedzi otwarcia gospodarki, jak i sytuacja na międzynarodowych rynkach akcyjnych.


Wzrostem aż o 3,6 proc. zakończył środową sesję WIG20 i tym samym wspiął się na najwyższe poziomy od połowy kwietnia. Dobrze radziły sobie także inne indeksy: WIG urósł o 3 proc., mWIG40 o 2,5 proc., a sWIG80 o 0,8 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły 1,24 mld zł.
Dzisiejsze wzrosty na GPW to m.in. reakcja inwestorów na zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego dotyczące otwierania gospodarki. Przykładowo na informację, że od 4 maja otwarte zostaną galerie handlowe, CCC zareagowało wzrostem o 20 proc., a LPP o 12,5 proc. Dwójka ta liderowała indeksowi WIG20, rośli jednak i mniejsi przedstawiciele odzieżówki: Monnari (+18 proc.), Redan (+15 proc.), CDRL (+11 proc.), czy Solar (+8 proc.). W sumie WIG-Odzież poszedł w górę aż o 12,7 proc. Warto jednak pamiętać, że otwieranie gospodarki wcale nie oznacza pełnego powrotu do normalności, o czym szerzej pisałem w osobnym artykule.
Warszawskim indeksom sprzyjało dziś także otoczenie międzynarodowe, na innych giełdach bowiem również przeważała zieleń. Na indeksie WIG20 widać zresztą popołudniowe ożywienie, które można wiązać m.in. z wejściem do gry Amerykanów. A na Wall Street środa mija pod znakiem przeszło 2-proc. wzrostów. Amerykanie nie wystraszyli się spadku PKB o 4,8 proc. w I kwartale 2020 roku(najmocniejszy spadek od 11 lat!) i swoją uwagę skupiają na decyzji Rezerwy Federalnej dotyczącej stóp procentowych. Poznamy ją o 20 naszego czasu. O 20:30 konferencja prasowa, na której nie zabraknie z pewnością tematu ratowania amerykańskiej gospodarki.
Swoista zmiana warty w WIG20
Znaczącą rolę w dzisiejszych mocnych wzrostach indeksów GPW odegrały banki. W tym i ubiegłym tygodniu pisaliśmy na łamach Bankier.pl m.in. o Pekao i PKO BP szorujących po dnie. W tekstach zwracaliśmy jednak uwagę, że wielu analityków wskazuje, iż potencjał do spadków w sektorze już się wyczerpał. I dziś nastąpiła silna korekta w górę, WIG-Banki urósł bowiem o 6,8 proc. Santander z 10,4-proc.wzrostami okazał się trzecią siłą WIG20. Za jego plecami znaleźli się jednak bezpośrednio PKO BP (+8,4 proc.), mBank (+6,5 proc.), Alior (+6 proc.) oraz Pekao (+5,9 proc.). Sześć najmocniejszych blue chipów pochodziło więc z dwóch branż: odzieżówki lub bankowości.
W WIG20 nie zabrakło i rozczarowań. Kolejny dzień z rzędu słabo radziły sobie telekomy (wcześniej bardzo odporne na koronawirusowe spadki). Akcje Polsatu potaniały o 0,2 proc., a Orange o 0,9 proc. Grupę trzech spadkowiczów uzupełniało Dino (-3,5 proc.). Wczoraj została upubliczniona rekomendacja, w której analitycy Noble Securities zalecają "sprzedaż" Dino. Słabo wypadł też CD Projekt, który zyskał jedynie 0,6 proc.
Na GPW nastąpiła dziś zatem swoista zmiana warty. Spółki, które w czasie największych koronawirusowych spadków radziły sobie względnie dobrze, dziś nie przyciągały zbyt wielkiej uwagi inwestorów. Mocno drożały zaś sektory bardzo mocno przecenione na czele z bankami i odzieżówką. Nie sposób nie przypisać tego zjawiska do efektu zapowiedzi otwierania gospodarki. Liczba koronawirusowych znaków zapytania jest jednak wciąż spora i nie wykluczone, że układ sił na GPW za chwilę znów się odmieni.
Adam Torchała
























































