Rosyjskie wojska wykorzystują zarośla na dnie wyschniętego Zbiornika Kachowskiego, próbując przedostać się w kierunku Zaporoża na południowym wschodzie Ukrainy – podał w czwartek „New York Times”. Dochodzi tam do bezpośrednich walk z siłami ukraińskimi, ponieważ gęsta roślinność ogranicza użycie dronów.


Jak poinformował nowojorski dziennik, teren dawnego zbiornika, który wysechł po wysadzeniu przez Rosjan tamy na Dnieprze w 2023 roku, porósł drzewami i szuwarami. Ten trudny obszar o długości niemal 100 km stał się nowym odcinkiem frontu, gdzie walki toczą się na bardzo bliskich dystansach.
To nieprzejrzysty, trudny, dezorientujący i bardzo niebezpieczny teren – ocenił oficer ukraińskiego batalionu „Bratstwo” (Braterstwo – PAP) o pseudonimie „Dywizja”.
Głównym celem sił rosyjskich jest przedostanie się po dnie zbiornika w stronę jego północnego brzegu i przetarcie szlaku do Zaporoża.
Dowódca batalionu „Bratstwo” Ołeksij Serediuk poinformował, że przeciwnik skierował do tej operacji setki żołnierzy. „Wprowadzili tam już wszystko, utworzyli posterunki obserwacyjne i rejony koncentracji wojsk. Szukamy ich, a oni – nas” – powiedział. Z kolei „Dywizja” porównał rosyjskie szlaki logistyczne w szuwarach do Szlaku Ho Chi Minha z czasów wojny w Wietnamie.
Gęsta roślinność niemal całkowicie sparaliżowała użycie dronów rozpoznawczych, na których dotąd opierała się taktyka obu stron.

„Zdarzały się sytuacje, że przez trzy dni szukaliśmy własnego żołnierza, nie mówiąc już o przeciwniku” – przyznał Serediuk. Z kolei dowódca sekcji bojowej o pseudonimie „Apacz” podkreślił: „W szuwarach to stara wojna, jak na początku pełnoskalowej inwazji – jest bezpośredni kontakt. Jak tylko wejdziesz między drzewa, znikniesz".
Z relacji ukraińskich wojskowych wynika, że na tym odcinku rośnie liczba Rosjan składających broń i idących do niewoli. Oficer o pseudonimie „Czarny” zauważył, że poziom wyszkolenia nowych żołnierzy z Rosji wyraźnie spadł. Dodatkowo w zaroślach narasta panika. „Wielu z nich poddaje się z powodu strachu przed polowaniem w szuwarach, gdy widzą, jak bez śladu znikają ich towarzysze” – przekazał ukraiński oficer.
Serediuk zaznaczył, że jego pododdział szanuje jeńców i stara się uświadamiać im bezsens prowadzonej wojny. "Tylu ludzi wysyłają do walki, a oni giną, giną i giną. Moje pytanie brzmi: po co?" – podsumował ukraiński dowódca.
6 czerwca 2023 roku rosyjskie wojska wysadziły zaporę na Dnieprze w Nowej Kachowce, tworzącą Zbiornik Kachowski. Zlokalizowana na zaporze hydroelektrownia została zniszczona. Woda zalała wtedy kilkadziesiąt miejscowości, w tym na okupowanych przez Rosję terenach obwodu chersońskiego, powodując katastrofę humanitarną i ekologiczną. Sztuczny Zbiornik Kachowski, kluczowy dla regulacji i zaopatrzenia regionu w wodę, niemal całkiem wysechł. (PAP)
hav/ ap/




























































