Rosyjska armia przystosowała część wyrzutni systemu przeciwlotniczego S-400 do atakowania celów naziemnych na Ukrainie – poinformowała ukraińska agencja informacyjna Unian, powołując się na dane przedstawione przez Wywiad Wojskowych Ukrainy (HUR).


„Całkowita liczba zmodernizowanych wyrzutni systemu przeciwlotniczego S-400, jakie przeciwnik może wykorzystać do atakowania celów naziemnych, to 17 sztuk” – poinformował ukraiński wywiad. Do realizacji tego typu zadań stworzono pięć specjalnych grup rakietowych, rozmieszczonych w obwodach briańskim i rostowskim.
Do ostrzeliwania Ukrainy wykorzystywane są rakiety RM-48U, posiadające głowicę bojową o masie 180-200 kg. Po wystrzeleniu pocisk porusza się po trajektorii balistycznej, a jego duża prędkość utrudnia zestrzelenie.
Od stycznia, gdy po raz pierwszy użyto pocisków tego typu, do czerwca tego roku Rosjanie używali po około 15 rakiet RM-48U w skali miesiąca. Od 1 do 20 lipca ta liczba wyniosła 46 sztuk, co wskazuje na dynamiczny wzrost liczby używanych pocisków tego typu. Ich zapas jest oceniany przez stronę ukraińską na blisko 400 sztuk, a zdolności produkcyjne w skali roku – na 480 sztuk.
System rakietowy S-400 Triumf (w kodzie NATO SA-21) został zaprojektowany jako system przeciwlotniczy dalekiego zasięgu (w zależności od zastosowanych pocisków, może zwalczać cele w odległości do 400 km).

W 2021 roku Rosja wprowadziła do uzbrojenia wersję rozwojową tego systemu oznaczoną jako S-500, jaka ma być zdolna również do zestrzeliwania celów w przestrzeni kosmicznej (np. satelitów). (PAP)
mad/ mal/





























































