REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nvidia jak "bank centralny AI". Za potężną hossą kryje się coraz większe ryzyko

Michał Misiura2026-08-27 08:30redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-08-27 08:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyniki Nvidii za II kwartał 2026 roku były postrzegane przez wielu inwestorów jako najważniejszy test dla całej hossy technologicznej na Wall Street. Amerykański gigant nie tylko znowu pobił rynkowe oczekiwania, podwajając przychody do 96,2 mld USD, ale zapowiedział potężny, 70-procentowy wzrost sprzedaży w kolejnym roku. Spółka musi jednak zmierzyć się z coraz głośniejszą krytyką dotyczącą finansowania własnych klientów.

Nvidia jak "bank centralny AI". Za potężną hossą kryje się coraz większe ryzyko
Nvidia jak "bank centralny AI". Za potężną hossą kryje się coraz większe ryzyko
fot. RICK WILKING / Reuters / / FORUM

Zaprezentowane środowej nocy wyniki Nvidii podbiły notowania spółki w handlu posesyjnym o blisko 5%. Inwestorzy docenili fakt, że spółka osiągnęła w II kwartale przychody na poziomie 96,22 mld USD, co oznacza wzrost o 117% w porównaniu z analogicznym okresu poprzedniego roku i wyraźne przebicie szacunków rynkowych kształtujących się na poziomie 92,17 mld USD.

Głównym silnikiem wzrostu pozostał kluczowy segment centrów danych, który wygenerował 89 mld USD - również notując 117-procentową dynamikę roczną. Zysk na akcję wyniósł 2,22 USD wobec oczekiwanych 2,10 USD.

Według agencji Reutera tym co wzbudziło największe zadowolenie rynku, okazały się jednak zapowiedzi na przyszłość. W bieżącym kwartale spółka spodziewa się przychodów rzędu 108 mld USD. Jensen Huang zasygnalizował też możliwość wzrostu przychodów o około 70% w kolejnym roku fiskalnym. To o tyle wyjątkowe, że prognozy Nvidii nie wybiegały zwykle tak daleko w przyszłość, a konsensus Wall Street zakłada wzrost do 45%. 

Podczas konferencji po prezentacji wyników Huang odpierał również zarzuty o ewentualne wyczerpywanie się popytu, argumentując, że rynek obliczeniowy wkracza w fazę dojrzałości, w której generowana moc przekłada się bezpośrednio na przychody klientów. Co więcej, do dotychczasowych gigantów technologicznych mają dołączać państwowe fundusze, tradycyjny przemysł oraz nowa fala wyspecjalizowanych laboratoriów AI.

Wakacje na giełdzie

Podsumowanie wyników Nvidii w II kwartale 2026

  • przychody ogółem - 96,22 mld USD (+117% r/r) -  ws. konsensus - 92,17 mld USD 
  • przychody z centrów danych - 89,00 mld USD (+117% r/r) - ws. konsensus - 85,08 mld USD 
  • zysk na akcję (skorygowany) - 2,22 USD - ws. oczekiwania rynku - 2,10 USD
  • zysk netto - 59,70 mld USD (+126% r/r)
  • prognoza przychodów na III kwartał: ~108 mld USD - ws. konsesus 104,19 mld USD 
  • prognoza wzrostu przychodów na kolejny rok: +70% r/r - konsensus Wall Street: +44-45% 
  • wartość portfela inwestycji kapitałowych: ~99 mld USD (m.in. OpenAI, Anthropic, SpaceX, Intel, CoreWeave)  

"Bank centralny sztucznej inteligencji" i zarzuty o finansowanie sprzedaży

Równie ciekawe co same wyniki operacyjne, jest to co dzieje się w bilansie spółki. Analitycy "Yahoo Finance" postawili tezę, że Nvidia zaczyna pełnić rolę swego rodzaju "banku centralnego AI". Spółka wdraża strategię określaną przez analityków "Morgan Stanley" jako Balance-Sheet-as-a-Service - model biznesowy, w którym bogata firma wykorzystuje swój kapitał do wspierania zewnętrznych partnerów.

Portfolio inwestycji kapitałowych giełdowych i prywatnych Nvidii napęczniało do prawie 99 mld USD wobec niespełna 100 mln USD jeszcze w 2020 roku. Spółka posiada znaczące udziały m.in. w OpenAI, Anthropic, CoreWeave, Nebius, a także w SpaceX czy firmie Intel.

Wykorzystanie własnego bilansu przez Nvidię polega na ułatwianiu klientom zakupu procesorów GPU. Spółka udziela gwarancji kredytowych (w tym aż 105 mld USD na infrastrukturę centrów danych SB Energy dla OpenAI), wydłuża terminy płatności dla kontrahentów z 45 do 60 dni (co podbiło poziom należności do 63,1 mld USD), a także wchodzi w umowy typu revenue-sharing, pobierając prowizję od wynajmu mocy obliczeniowej.

W związku z tym na Wall Street pojawiają się krytyczne opinie, według których koncern stosuje tak zwane finansowanie sprzedaży (circular financing), czyli wspiera popyt na swoje chipy, sama współfinansując ich zakup własną gotówką.

Zarząd Nvidii odrzuca te zarzuty. Podczas spotkania z analitykami dyrektor finansowa Colette Kress przyznała, że spółka ma świadomość takich głosów, ale ocenia swoje działania jako absolutnie uzasadnione. Wskazała, że wspierane laboratoria sztucznej inteligencji to podmioty o unikalnym potencjale, których zapotrzebowanie na moc rośnie szybciej niż ich zdolności do pozyskiwania tradycyjnego długu. W podobnym tonie wypowiedział się Jensen Huang. Prezes Nvidii powiedział, że jego jedynym żalem jest to, iż spółka nie zainwestowała w kluczowe laboratoria AI jeszcze więcej i wcześniej.

Notowania Nvidii - ostatni rok (Bankier.pl)

Podażowe ograniczenia, chiński problem i wielka koncentracja

Pomimo entuzjastycznego przyjęcia prognoz, w raporcie Nvidii widać wyraźnie wąskie gardła, które mogą hamować dalszy marsz w górę. Firma przyznała, że popyt na jej najnowsze układy (w tym platformę Vera Rubin) przewyższa moce produkcyjne, co sprawia, że przychody ograniczane są nie brakiem chętnych, lecz fizyczną dostępnością podzespołów. Wyścig o pamięć operacyjną o wysokiej przepustowości doprowadził do wzrostu kosztów i presji na marżę brutto, która w czwartym kwartale ma spaść do poziomu 71–72% (wobec 75% obecnie).

Cieniem na wynikach wciąż kładzie się również geopolityka. Z powodu rygorystycznych ograniczeń eksportowych wprowadzonych przez Waszyngton, sprzedaż zaawansowanych czipów do Chin spadła do marginalnego poziomu poniżej 1% przychodów segmentu centrów danych.

Choć spółka próbuje wprowadzać na chiński rynek zmodyfikowane procesory Hopper oraz nowe układy CPU Vera, niepewność regulacyjna oraz obostrzenia ze strony amerykańskiego Departamentu Handlu skutecznie odcięły Nvidię od jednego z największych rynków technologicznych świata. Na razie jednak popyt z USA i Europy z nawiązką rekompensuje te straty.

Ostatnim istotnym ryzykiem, na które warto zwrócić uwagę, jest rosnąca koncentracja klientów Nvidii. Według agencji Reutera OpenAI może odpowiadać za około 25% biznesu Nvidii w przyszłym roku. Ma to szczególne znaczenie w kontekście coraz silniejszych powiązań finansowych między obiema firmami. Wytwarza się schemat silnej współzależności, w której:

  • Nvidia finansuje OpenAI,
  • OpenAI kupuje za te środki procesory Nvidii,
  • za środki ze sprzedaży procesorów Nvidia inwestuje w OpenAI.

W warunkach, gdy rozwój sztucznej inteligencji przekłada się na realne przychody i zwrot z inwestycji, strategia ta może być wciąż korzystna. Gdyby jednak okazało się, że zwrot z inwestycji w AI zacznie rozczarowywać, ten mechanizm może zadziałać w przeciwnym kierunku, zwiększając zarówno ryzyko finansowe, jak i biznesową ekspozycję Nvidii na kondycję pojedynczych klientów. 

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
elontusk
Na AMD można będzie zarobić więcej niż na Nvidii...

Powiązane: Nvidia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki