Wyrok NSA z 20 maja 2010 r. otworzył nową drogę przedsiębiorcom – pozwolił im wystawiać faktury elektronicznie i wysyłać je zwykłym mailem bez konieczności podpisywania ich drogim e-podpisem (roczny koszt takiego podpisu to około 400 zł). Poprawności faktur zapisanych najczęściej w pdf i wysyłanych pocztą elektroniczną nie potwierdza jednak Ministerstwo Finansów. Jak podaje Gazeta Wyborcza cytując odpowiedź rządową: "Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że respektuje rozstrzygnięcia Sądu (...), co nie oznacza, że podziela argumentację prawną".
- To oczywiste, że wyrok w sprawie sądowej nie posiada mocy powszechnie obowiązującego prawa, a zatem dotyczy tylko stron występujących przed NSA – przekonuje Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl – Nie można mieć od razu nadziei, że po jednym wyroku fiskus zmieni całkowicie stosowaną dotychczas wykładnię prawa. To wymaga czasu.
![]() | Potrzebujesz więcej informacji o podatkach? Skorzystaj z naszego Niezbędnika przedsiębiorcy i podatnika |
Przywołany przepis ustanawia tzw. prawomocność materialną wyroku, wyrażającą się tym, że organy muszą brać pod uwagę fakt istnienia prawomocnego orzeczenia sądu. Wynikający z niej stan związania, z którym organy powinny się liczyć ograniczony jest tylko do rozstrzygnięcia zawartego w sentencji orzeczenia i stron orzeczenia. Tym samym cały czas możliwe jest gruntowanie innych rozstrzygnięć w sprawach podobnych, a nie identycznych – a takich zapewne nie będzie brakowało (podobnie wskazuje NSA w wyroku z 20 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OZ 338/10).
- Stoimy zatem na początku drogi i niejedno jeszcze przed nami - wyjaśnia analityk Bankier.pl – trzeba się liczyć z tym, że podatnikom kontrolowanym przez fiskusa będzie tak jak dotychczas zarzucane prawo do odliczenia podatku VAT z faktur przesłanych w formacie PDF, nawet faktur wydrukowanych. W takim przypadku warto iść w zaparte – wyrok NSA ma tę zaletę, że sądy wojewódzkie, orzekając w podobnych sprawach, choć niezawisłe, respektują orzeczenia wyższej instancji i z reguły zgadzają się z nimi. Do dnia wydania interpretacji ogólnej lub też ustalenia wewnętrznych wytycznych Ministerstwa, podatnicy i fiskus stać będą po przeciwstawnych stronach barykady, a dopiero sąd rozstrzygać będzie, kto ma rację.
SP
Zobacz też:
» Zielone światło dla faktur wysyłanych e-mailem
» Podatki niszczą firmy - rząd nie reaguje
» Przedsiębiorcy obawiają się kontroli fiskusa
» Zielone światło dla faktur wysyłanych e-mailem
» Podatki niszczą firmy - rząd nie reaguje
» Przedsiębiorcy obawiają się kontroli fiskusa































































